Legia Warszawa
vs Termalica
Czas do meczu
Ta strona używa cookie.
Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
AKCEPTUJĘ

Aktualności

2016-06-27 13:30:00
Newsletter

Legia w mediach - co za weekend!

Autor: Marcin Węcławek Fot. Mateusz Kostrzewa, Piotr Kucza
Wojskowi w reprezentacji na Euro 2016, nowy, francuski piłkarz na zgrupowaniu w Austrii i debiut nowej Karty Kibica. Legia Warszawa byłą w ostatnich dniach gorących tematem. Tu przeczytacie co o niej napisano.

PRZEGLĄD SPORTOWY

 

"Portugalio, idziemy po ciebie!". Ten turniej kreuje nowych bohaterów masowej wyobraźni - na przykład Michała Pazdana, o którym krąży żart: "Dlaczego Pazdan nie ma znajomych na Facebooku? Bo wszystkich zablokował". To oczywiście odniesienie do jego kapitalnych interwencji na boisku. Obrońca Legii jest objawieniem mistrzostw".  

 

Tomasz Frankowski ocenia reprezentantów kadry. 

Michał Pazdan (7): Tak samo jak Glik - bez większych pomyłek. Jego trzy, cztery doprawdy ofiarne ślizgi zapobiegły utracie bramki. Warto zauważyć, że gdy Pazdan robi wślizg, to "całym sobą". Bez zarzutu przy wyprowadzaniu piłki. 

Artur Jędrzejczyk (7): Dobrze rozpoczął mecz. Rozgrywał akcje po skrzydle z Kamilem Grosickim. Raz czy dwa futbolówka gdzieś mu się trochę zaplątała, lecz bez konsekwencji.

Tomasz Jodłowiec (6): Wszedł za zmęczonego Mączyńskiego i miał za zadanie zagęścić środek pola, pomóc Krychowiakowi. Jego zadaniem było też wygrywanie pojedynków główkowych, żeby odciążyć trochę Glika i Pazdana. To się udało. 

 

Okiem ekspertów.

Maciej Szczęsny: Uważam, że cała obrona zagrała świetnie, a najbardziej podobali mi się zawodnicy, którzy wystąpili na boku defensywy, czyli Łukasz Piszczek i Artur Jędrzejczyk. Obaj zagrali swoje najlepsze mecze w tym turnieju. Zamykali swoje strefy, nie pozwalali na zbyt wiele rywalom. Nawet tamta sytuacja, w której strzelał Derdiyok, wzięła się z prostopadłego podania, ale ze środka boiska. W tej strefie Szwajcarom było łatwiej stworzyć zagrożenie. Stoperów bym nie krytykował, bo w tym meczu nastąpił taki moment, kiedy cała nasza drużyna bardzo głęboko się cofnęła. Glik i Pazdan siedzieli czasami tyłkiem między piątym a jedenastym metrem od własnej bramki i można było odnieść wrażenie, że są zagubieni czy bezradni. Ale to nie było tak. 

 

"To jest drużyna!". W obronie cierpiącego kolegi błyskawicznie do przeciwnika doskakuje Jakub Błaszczykowski. Wściekły, nabuzowany, najchętniej sam wymierzyłby karę rywalowi. Po wznowieniu gry Artur Jędrzejczyk demoluje ich kapitana Stephena Lichtensteinera. Reprezentacja Polski zrobiła demonstrację: "Jesteśmy drużyną. Jeden za wszystkich, wszyscy za jednego." Brawo panowie!

 

 

WESZLO.COM

 

Boniek: Wykonaliśmy kapitalną robotę.

Zbigniew Boniek: Kiedy oceniam obrońcę, analizuję, jak czyta grę, czy jest inteligentny, jaką ma nogę, czy umie wyprzedzić, jakie ma cechy wolicjonalne i jak asekuruje kolegę. Gdyby Pazdan miał osiem centymetrów więcej, byłby zawodnikiem na poziomie Pique. Nie miałby problemów z wyższymi przeciwnikami. Nie chcieli go kupić, bo gra w polskiej lidze. Może gdyby dołożył trochę szybkości, byłoby fajniej, ale Michał nie jest żadną niespodzianką.

 

Dzięsięć powodów, dlaczego to Euro nie musi skończyć się na ćwierćfinale.

Kilkutygodniowy turniej to nie wyścigi na CV, na marki klubów,  ale w dużej mierze wyścig o to, kto najbardziej trafił z formą. A u nas ludzi w gazie można wymieniać jednego po drugim. Niektórzy jak Piszczek czy Krychowiak przekładają na Euro świetny sezon, a inni wskoczyli na poziom, jakiego nikt się po nich nie spodziewał, by wspomnieć Błaszczykowskiego, Pazdana, Mączyńskiego.

 

Jego wysokość Łukasz Fabiański. Ale przede wszystkim brawo drużyna!

Michał Pazdan (8): Udane występy tylko go nakręcają, aż ciężko wyobrazić sobie, że mógłby teraz walnąć jakiegoś babola. A nawet gdyby, to najpewniej i tak za chwilę zdążyłby się jeszcze zrehabilitować. Dziś ze dwa razy przeliczył się z interwencjami, trochę nie docenił szybkości i sprytu Shaqiriego, ale jak zwykle grał z takim poświęceniem i tak skutecznie, że aż ciężko mu to wypominać. Po prostu pirania. Po takim meczu nie powinien stracić miejsca w jedenastce turnieju w zestawieniach zagranicznych mediów. Podobnie zresztą jak Kamil Glik, bo pojawiają się w nich w zasadzie na zmianę.

Artur Jędrzejczyk (7): Musiał przeciwstawić się duetowi Lichtsteiner-Shaqiri, a to przecież najlepsi piłkarze Szwajcarów. Generalnie dał radę, momentami Helweci mieli większe problemy z jego przejściem niż z wymówieniem nazwiska, choć oczywiście całkowicie swojej strony nie zamknął. Ale to, że strzelec bramki dla rywali szukał sobie miejsca w innych sektorach boiska też o czymś świadczy. W pierwszej połowie bardzo dobrze współpracował z Kamilem Grosickim, również na połowie przeciwnika. O jego ograniczeniach w grze ofensywnej napisaliśmy już chyba wszystko. I przywykliśmy.

Tomasz Jodłowiec (5): Nie popełnił żadnego większego błędu, ale też wchodząc na boisko z zapasem sił, nie uspokoił sytuacji w środku pola. Unikał wzięcia odpowiedzialności.

 

 

Momenty z Polska - Szwajcaria. Samemu Pazdanowi można zrobić efektowną listę. Były kluczowe wślizgi, był mądry faul taktyczny, asekuracja. Najbardziej jednak zapamiętamy jak wytrącił z równowagi Derdiyoka. Końcówka, dobry dorzut, Pazdan i Derdiyok jeden na jeden w zwarciu, w którym decydowały ułamki sekund i najmniejsze ruchy. Fabian już leżał, Pazdek też, ale Derdyiok po starciu z Polakiem nie był już w stanie dopaść do futbolówki.

 

Michał Pazdan - takie historie działają lepiej niż najlepszy wykład motywacyjny. A kiedy – jak powiedział ostatnio Robert Podoliński – padła komenda „sprawdzam”, okazało się, że Pazdan ma fulla z asów na królach.Teraz wróci do kraju jako bohater. Na ulicy rozpozna go każdy. Że Krychowiak będzie pewnym punktem turnieju – wiedzieli wszyscy. Że Glik będzie skałą nie do przejścia – także. Że Grosik czy Kuba będą szaleć na skrzydłach – podobnie. Ale Pazdan? Kim do cholery jest Pazdan? Takie pytania już nie padną. 

 

 

GAZETA POLSKA

 

"Michał Pazdan czeka na Ronaldo".  Ze Szwajcarami Pazdan znów zagrał spotkanie, w którym był właściwie bezbłędny. Dla wielu obserwatorów to właśnie on był zawodnikiem meczu, zwłaszcza gdy w drugiej połowie rywale „wsiedli" na biało-czerwonych i z każdą chwilą nasza kadra traciła siły. Środkowy obrońca Legii wraz z Kamilem Glikiem, przy wsparciu Artura Jędrzejczyka, niestrudzenie czyścili jednak własne pole karne, oddalając zagrożenie od bramki Łukasza Fabiańskiego. - Gdy analizujemy nasze mecze, widzimy, że przy Pazdanie inni zawodnicy z defensywy też grają dużo lepiej - dzielił się swoimi przemyśleniami na Twitterze prezes Legii Bogusław Leśnodorski.

 

 

EXPRESS ILUSTROWANY

 

"Pazdan i Glik docenieni za fazę grupową". Hiszpański dziennik „Sport" wybrał najlepszą jedenastkę fazy grupowej, w tym zestawieniu znalazł się obrońca reprezentacji Polski, Michał Pazdan. Wcześniej urodzony w 1987 roku polski defensor znalazł się w „drużynie marzeń" według portalu Goal.com. Ponadto według nieoficjalnych informacji zawodnik Legii Warszawa znalazł się w kręgu zainteresowań klubu FC Barcelona.

 

 

DZIENNIK POLSKI

 

Tomasz Pazdan mówi o młodszym bracie.  - Może nie idolem, ale osobą, na której Michał mógł sie wzorować - z racji podobnych warunków fizycznych i miejsca na boisku - był Fabio Cannavaro. Michał futbolem się po prostu pasjonuje, odkąd pamiętam tak było. Myślę, że 90 procent naszych rozmów dotyczy piłki. Przy czym teraz on z obserwacji gry wyciąga wnioski. Zauważa detale. I stąd bierze się potem „czytanie" gry, bo wie, jak dany piłkarz się zachowuje. Poza tym Michał bardzo dobrze gra i wyprowadza piłkę obiema nogami. Lewą nauczył sie lepiej grać, gdy po kontuzji kolana musiał oszczędzać prawą. My z Pawłem mecze brata oglądamy tak naprawdę wpatrując się w jeden punkt, cały czas patrzymy na Michała.

 

 

GAZETA WYBORCZA

 

"Michał Pazdan w pełnej gotowości".

Paweł Wilkowicz: Słyszał pan słowa Stanisława Czerczesowa, byłego już trenera Legii, że nie ma pan kolana?

Michał Pazdan: Słyszałem. Że nie mam kolana i w ogóle nie powinienem grać. Zdrowy jestem w 100 proc. Tyle tylko powiem.

(...)

- Nie rozegrałem spokojnie całego sezonu, miałem dużo przerw, dwutygodniowych, przyplątywały się choroby. Szczególnie na początku roku brakowało mi rytmu meczowego, ale gdzieś od początku kwietnia zacząłem trenować bez przerwy, rozegrałem końcówkę sezonu w ekstraklasie, a potem mogłem przygotować się do mistrzostw na obozie w Arłamowie. Na początku świeżości mi brakowało, ale chodziło o to, by z formą trafić na mistrzostwa, a nie wcześniej lub później"

 

 

"Kamil Glik i Michał Pazdan jakość z tyłu". Kamil Glik i Michał Pazdan na środku polskiej obrony zbierają pozytywne recenzje, ale dopiero gdy przyjrzeć się im z bliska, na przykład w meczu ze Szwajcarią, widać, jak naprawdę dobrzy są obaj w tym turnieju. W przypadku polskiego duetu o przegraniu pojedynku w powietrzu nie ma mowy, ani razu nie było też sytuacji, w której rywal minąłby ich dryblingiem albo żeby minęli się z piłką przy wybiciu.

 

"Hasi dostał rozgrywającego". O potrzebie sprowadzenia na Łazienkowską kreatywnego środkowego pomocnika nowy trener warszawskiej drużyny Besnik Hasi mówił już podczas pierwszego zgrupowania w Warce. Kupno piłkarza na tę pozycję stało się koniecznością, kiedy do angielskiego Queens Park Rangers przeniósł się Ariel Borysiuk. Chociaż w Legii zawodników mogących grać w środku pola nie brakuje, to dla preferującego grę z trójką pomocników Besnika Hasiego było ich za mało. Nie tylko ze względu na liczbę piłkarzy, ale także, a może przede wszystkim na ich jakość. Thibault Moulin to nie ostatni transfer Legii

 

 

SPORTOWEFAKTY.WP.PL

 

"Oficjalnie: Thibault nowym graczem Legii Warszawa". Legia powoli kompletuje kadrę przed walką o Ligę Mistrzów. Do tej pory działaczom ze stolicy udało się zakontraktować pięciu piłkarzy. Do Warszawy trafili: Sadam Sulley, Tin Matić, Alban Sulejmani, Sandro Kulenović i Konrad Handzlik. W niedzielę klub poinformował o szóstym transferze, o którym mówiło się już od kilku dni. To 26-letni francuski pomocnik - Thibault Moulin. Zawodnik ma być wiodącą postacią w zespole Besnika Hasiego, który dobrze zna umiejętności i możliwości Moulina, ponieważ obaj ostatnio pracowali w lidze belgijskiej. Bośniak był szkoleniowcem RSC Anderlechtu, z kolei pomocnik reprezentował barwy Waasland-Beveren.

 

 

GOL24.PL

 

"Legia potwierdziła zakontraktowanie Francuza".  Francuski pomocnik podpisał dziś czteroletnią umowę. Ma organizować grę mistrzów Polski. To szóste wzmocnienie Legii. Poprzednie przeszły raczej bez echa. Dotyczyły w końcu zawodników młodych, mających być melodią przyszłości zespołu. Co innego Moulin. 26-latek jest przewidziany do pierwszego składu. Będzie ważnym ogniwem drugiej linii. 

 

 

 

LEGIA.NET

 

 "Niedzielne popołudnie pod znakiem rywalizacji". Niedzielne popołudnie stało pod znakiem rywalizacji. Trzeba przyznać, że zajęcia mogły się podobać. Sztab szkoleniowy podzielił piłkarzy na dwie ekipy, które ze sobą konkurowały. Trener Besnik Hasi wymyślał jakieś zadanie do wykonania i w tym samym czasie oba zespoły próbowały je zrealizować na swojej połowie boiska.

 

"Z nową kartą kibica można wspomóc budżet transferowy Legii".  Wprawdzie od półtora roku mecze przy ul. Łazienkowskiej można oglądać bez Karty Kibica, nie jest ona obowiązkowa, ale kibice Legii już przyzwyczaili się do jej posiadania. Klub na 100-lecie wydał właśnie nową Kartę Kibica, która zawiera bardzo wiele korzyści i co ważne każdy jej posiadacz może pomóc w funkcjonowaniu klubu.

 

 

LEGIONISCI.COM

 

"Nowa Karta Kibica na stulecie". Legia Warszawa zaprezentowała nową kartę kibica ze zwiększonymi funkcjonalnościami. Oprócz dotychczasowych opcji takich jak zakupu biletu o 5 zł taniej, czy możliwość wykorzystania karty jako biletu miejskiego ZTM, uruchomiony został program lojalnościowy Cashback. Przy wyrabianiu karty, rejestracja w programie współtworzonym z firmą Lyoness nie jest obowiązkowa

 

 

LEGIA.SPORT.PL

 

"Legia wprowadza nową Kartę Kibica na stulecie klubu. A wraz z nią szereg korzyści". Ekskluzywna grafika, poszerzona funkcjonalność, program lojalnościowy z rozbudowanym systemem zniżek - Legia Warszawa wprowadza nową Kartę Kibica.O d półtora roku mecze na Łazienkowskiej można oglądać bez Karty Kibica. Ułatwia to wstęp na stadion osobom, które chcą po raz pierwszy zobaczyć spotkanie mistrza Polski. W Legii dbają jednak też i o tych, którzy na meczach przy Łazienkowskiej się pojawiają lub chcą pojawiać częściej.

 

12ZAWODNIK.PL

 

"Nowe karty kibica na stulecie klubu". Legia Warszawa zaprezentowała nową kartę kibica wydaną z okazji stulecia klubu. Ekskluzywny wygląd, poszerzone funkcjonalności, program lojalnościowy Cashback i rozbudowany system zniżek - tak mniej więcej prezentuje się nowa karta.

  

 

RZECZPOSPOLITA

 

"To dorośli muszą się sportowo zmienić".  Przykład planu na rozwój sportu dziecięcego i młodzieżowego w klubie dał Tomasz Zahorski, pełnomocnik zarządu Legii Warszawa. - Legia to wiele sportów i możliwości. Dziś mamy 13 sekcji i zmierzamy do odbudowania wielkiej Legii z lat 30., kiedy było ich prawie 30. Oczywiście piłka nożna jest dla nas siłą napędową, z niej jesteśmy najbardziej znani i dumni, szczególnie w roku stulecia klubu, ale naszą misją społeczną jest zachęcanie najmłodszych do udziału we wszystkich sportach"

 

 

 


    Legia Warszawa

Komentarze użytkowników

Komentowanie wymaga zalogowania się do systemu

Legia na YouTube

Legia na Facebooku

Legia na Twitterze

FANSTORE

Cena 229
PLN
Cena 299
PLN
Cena 99
PLN