Ta strona używa cookie.
Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
AKCEPTUJĘ

Aktualności

2019-05-04 22:24:00
Newsletter

Legia Warszawa - Piast Gliwice: 0:1

Autor: Przemysław Gołaszewski
Legia Warszawa przegrała z Piastem Gliwice 0:1 w meczu 34. kolejki LOTTO Ekstraklasy. Gola dla przyjezdnych strzelił w 13. minucie Gerard Badia. Legioniści przeważali, lecz nie byli w stanie doprowadzić do remisu. Na trzy kolejki przed końcem rozgrywek Piast traci do Legii jeden punkt.

Pierwszą groźną akcję w meczu przeprowadzili przyjezdni. Po dośrodkowaniu z rzutu wolnego z prawej strony boiska bez przyjęcia uderzał Patryk Dziczek. Z próbą tą poradził sobie Radosław Cierzniak.Swoją szansę w pierwszych fragmentach meczu miał też Piotr Parzyszek, jednak napastnik Piasta źle obliczył tor lotu piłki. W 12. minucie mało brakowało, by w dogodnej pozycji do zdobycia bramki znalazł się Carlitos. Hiszpan był adresatem podania z prawej flanki, lecz w ostatniej chwili skutecznie interweniował Jakub Czerwiński, który uprzedził zawodnika Legii. Minutę później piłkarze Piasta przeprowadzili składną akcję i otworzyli wynik spotkania. Martin Konczkowski dośrodkował z prawego skrzydła, a piłka spadła wprost na nogę niepilnowanego w polu karnym Gerarda Badii. Badia wykończył podanie mocnym uderzeniem z woleja, a Radosław Cierzniak nie miał szans, by zatrzymać piłkę. Przyjezdni poczuli krew i szybko mogli podwyższyć prowadzenie. Po rykoszecie piłka spadła pod nogi Joela Valencii, ale ten nie wykorzystał szansy. W 23. minucie indywidualną akcję przeprowadził Andre Martins. Portugalczyk napotkał jednak ścianę w postaci defensorów Piasta i zagrał do Michała Kucharczyka. Ten uderzał w kierunku dalszego słupka, ale piłka przeleciałą obok bramki. W 27. minucie Sebastian Szymański wykonywał rzut wolny z prawej flanki. Młodzieżowy reprezentant Polski zagrał w kierunku dalszego słupka, gdzie akcję zamykał Kasper Hamalainen. Fin oddał strzał, lecz uderzył zbyt lekko i jeden z defensorów Piasta wybił piłkę za pole karne. Legioniści zyskiwali przewagę. W 29. minucie w pole karne, po wymianie podań z pierwszej piłki, wpadł Sebastian Szymański. Pomocnik Legii minął jednego z rywali, ale nie udało mu się pokonać Frantiska Placha. Przyjezdni odpowiedzieli dośrodkowaniem Joela Valencii. Piłka zmierzała na głowę Piotra Parzyszka, ale napastnik Piasta ostatecznie nie dotarł do podania. W 38. minucie bramkarz rywali obronił strzał Carlitosa, poprzedzony dryblingiem hiszpańskiego napastnika. Chwilę później w słupek trafił Michał Kucharczyk. Skrzydłowy otrzymał prostopadłe podanie od Kaspera Hamalainena i centymetrów zabrakło do wyrównania. Legia napierała, lecz często brakowało ostatniego podania. W pierwszej połowie podopiecznym Marko Vesovicia nie udało się strzelić gola.

 

Drugą połowę legioniści rozpoczęli z jedną zmianą. Trener Vuković posłał do walki Iuriego Medeirosa. Portugalczyk zastąpił Michałą Kucharczyka. Medeiros szybko zaznaczył swoją obecność. W 49. minucie rozegrał akcję na prawą stronę, gdzie na piłkę czekał Marko Vesović. Reprezentant Czarnogóry posłał ją w pole karne, skąd głową uderzał Kasper Hamalainen. Frantisek Plach zachował czujność i wybił piłkę. W 57. minucie zadrżały serca kibiców Legii. Piłkarze trenera Waldemara Fornalika rozgrywali rzut wolny, a dośrodkowanie niespodziewanie przerodziło się w strzał w kierunku dalszego słupka. Piłka przeleciała obok bramki. Chwilę później błyskotliwą akcją popisał się Iuri Medeiros. Portugalczyk minął rywala i zagrał niemal wzdłuż linii bramkowej. Żaden z kolegów z drużyny nie przeciął podania. W 59. minucie kapitalnym uderzeniem z dystansu wykazał się Gerard Badia. Radosław Cierzniak zdołał musnąć piłkę palcami, czym sparował ją na poprzeczkę. Cztery minuty później na bramkę Piasta uderzał Iuri Medeiros. Portugalczyk kończył składną akcję legionistów, lecz jego próba była zbyt lekka, by zaskoczyć bramkarza rywali. W 66. minucie Wojskowych uratował słupek. Joel Valencia wykorzystał błąd techniczny Williama Remy’ego miał dużo miejsca, by zdobyć drugą bramkę dla swojego zespołu. Szczęśliwie dla legionistów piłka trafiła w słupek. W 71. minucie Marko Vesović szukał płaskim dośrodkowaniem Kaspera Hamalainena. Fin spóźnił atak na piłkę i nie zdołał dobiec do podania. Oblężenie bramki rywali trwało. Swoją szansę miał Sebastian Szymański, który płaskim strzałem chciał dać prowadzenie. Niestety Szymański minimalnie chybił. W 86. minucie rzut wolny wykonywał Iuri Medeiros. Po dośrodkowaniu Portugalczyka piłka znalazła się na głowie Williama Remy’ego. Francuz uderzył groźnie, ale dobrze spisał się Frantisek Plach. Obrońca Legii chętnie włączał się w akcje ofensywne i dwie minuty później kropnął z dystansu z ogromną siłą, lecz znów na posterunku był bezbłędny golkiper przyjezdnych. 

 

Mimo znacznej przewagi, legionistom nie udało się doprowadzić do remisu. Piast Gliwice odniósł pierwsze w historii zwycięstwo przy Łazienkowskiej i po 34. kolejce LOTTO Ekstraklasy traci do Legii Warszawa jeden punkt.

 

Legia Warszawa - Piast Gliwice 0:1 (0:1)

 

Gole: Badia (13’)

 

Żółte kartki: Rocha (12’), Vesović (21’), Martins (32’) - Hateley (86’)

 

LEGIA: Cierzniak - Vesović, Jędrzejczyk, Remy, Rocha - Antolić (Radović 84’), Martins - Kucharczyk (Medeiros 46’), Hamalainen, Szymański - Carlitos (Kulenović 73’)
Rezerwowi: Malarz, Stolarski, Wieteska, Medeiros, Radović, Cafu, Kulenović

 

PIAST: Plach, Pietrowski, Czerwiński, Sedlar, Kirkeskov - Konczkowski, Dziczek, Hateley, Badia (Sokołowski 80’) - Valencia, Parzyszek (Tomczyk 68’)
Rezerwowi: Szmatuła, Sokołowski, Mak, Mokwa, Papadopulos, Korun, Tomczyk

 

Sędzia główny: Szymon Marciniak


    Legia Warszawa

Komentarze użytkowników

Komentowanie wymaga zalogowania się do systemu

Obrona tytułu idzie nam jak "krew z nosa". Pociecha jest taka że, jak nie uda się obronić mistrza to puchary będą. Kilku piłkarzom trzeba podziękować.
A taki fajny weekend był do tej pory.....O panowie piłkarze...potraficie popsuć humor
RS81
Szeregowiec
2019-05-06 11:33:44
Najgorsze jest to, że na stadionie było ponad 26000 ludzi. A tu taka wtopa. Jak te stadiony mają być pełniejsze, gdy piłkarze na własnym obiekcie dają plamę?!

Legia na YouTube

Legia na Facebooku

Legia na Twitterze

FANSTORE

Cena 89
PLN
Cena 114,50
PLN
Cena 119
PLN