Ta strona używa cookie.
Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
AKCEPTUJĘ

Aktualności

2018-02-02 17:50:00
Newsletter

Legia Warszawa - Shanghai Shenxin 1:1

Autor: Jakub Mieżejewski Fot. Jacek Prondzynski
W ostatnim sparingu podczas zgrupowania w Benidormie legioniści zremisowali 1:1 z Shanghai Shenxin. Jedyną bramkę dla Legii zdobył Brian Iloski po asyście Miroslava Radovicia.

Relację tekstową mogliście śledzić TUTAJ.

 

Spotkanie z Shanghai Shenxin było ostatnim sparingiem legionistów przed rozpoczęciem rozgrywek ligowych. Dla wielu zawodników była więc to ostatnia szansa, by przekonać do siebie trenera Romeo Jozaka. W związku z wczorajszym meczem z Viktorią Pilzno Chorwat wystawił dziś w podstawowym składzie zawodników, którzy wczoraj nie grali wcale, bądź weszli na murawę na kilka minut. Szansę debiutu otrzymali nowopozyskani Mikołaj Kwietniewski oraz Chris Philipps (Luksemburczyk podpsiał kontrakt z Legią pół godziny przed meczem) i to ich występ mógł wzbudzać największe zaciekawienie.

 

Sparing nie rozpoczął się jednak po myśli legionistów. Po ospałym początku meczu zawodników na murawie rozbudził Yifeng Zhang, który pięknym strzałem z dystansu pokonał Arkadiusz Malarza. Na szczęscie ten gol podziałał motywująco na zawodników Legii, którzy przycisnęli Chińczyków, nie pozwalając im opuścić własnej połowy. Taka gra przyniosła efekty w 25. minucie, kiedy to wyrównał Brian Iloski. Testowany Amerykanin zdobył bramkę, ale główny udział w tej akcji miał Miroslav Radović, który typowym dla siebie zwodem wkręcił w ziemię chińskiego obrońcę i wyłożył piłke do Iloskiego. Dobra postawa Radovicia była w tym meczu jednym z największych pozytywów. Serb dochodzi do siebie po kilkumiesięcznej przerwie, ale nie przeszkodziło mu to być zdecydowanie najlepszym na murawie. 

 

Legioniści mieli przewagę w pierwszej części gry, byli blisko zdobycia drugiej bramki, ale wielokrotnie dobre okazje niweczyły niedokładne podania w ostatniej fazie akcji. Optymizmem napawał fakt, że z każdą minutą mistrzowie Polski wyglądali coraz lepiej, a ich akcje się zazębiały. W drugiej połowie na murawie pojawił się Eduardo da Silva oraz Radosław Cierzniak, którzy zostąpili Mikołaja Kwietniewskiego i Arkadiusza Malarza. Ściągnięty przed tygodniem Kwietniewski również mógł się podobać zwłaszcza próbami dryblingów. Jego występ jak nabardziej na plus.

 

Drugą cześć gry piłkarze Jozaka zaczęli spokojnie, od cierpliwego konstruowania akcji od własnej bramki. Bronią Legii w tej części były prostopadłe podania za linię obrony do Michała Kucharczyka. "Kuchy" trzykrotnie był bliski gola, raz nawet trafił do siatki, ale był na pozycji spalonej. W drugich 45 minutach tempo meczu siadło i nie było zbyt wielu stuprocentowych okazjach. W końcówce meczu legioniści mieli stuprocentową okazję, ale po indywidualnym rajdzie Mateusza Żyro tuż obok bramki uderzył Miroslav Radović.

 

Poza Serbem wysoko ocenić należy występ Iloskiego, który zdobył bramkę, ale przede wszystki grał bezkompromisowo i na jego akcjach Legia stwarzała zagrożenie. Nowy nabytek mistrzów Polski Chris Philipps również zaprezentował się przyzwoicie, nie popełniając większych błędów. W pierwszej połowie zagrał na pozycji defensywnego pomocnika, z kolei w drugiej został cofnięty na środek obrony. Za tydzień Wojskowi meczem z Zagłębiem Lubin rozpoczną rozgrywki ligowe.

 

Legia Warszawa - Shanghai Shenxin FC 1:1 (1:1)

 

Bramki: Iloski 23' - Zhang 15'

 

Legia Warszawa: Malarz (Cierzniak 46') - Bartczak, Dąbrowski, Żyro, Turzyniecki - Philipps, Pasquato, Kwietniewski (Eduardo 46') - Radović (Afryka 77'), Kucharczyk (Praszelik 70'), Iloski.

Rezerwowi: Hlousek, Jędrzejczyk, Antolić, Mączyński, Hamalainen, Szymański, Astiz.

 

Shanghai Shenxin FC: Lin - Gi, Johnny, Shiming, Yifeng - Bin, Giu, Chao - Yi, Tan, Pan.


    Legia Warszawa

Komentarze użytkowników

Komentowanie wymaga zalogowania się do systemu

Monter
Monter
Szeregowiec
2018-02-02 19:42:09
Bartczak najlepiej wyglądał. Bartczak i Kwietniewski, dobrze zagrali. Rado na zmiennika, końcówki da radę . Silva , to raczej pomyłka i to gruba pomyłka, łazi, człapie, bez orientacji na boisku.Zagubiony w akcji. Taki piłkarski alzheimer, szkoda.
Bem77
2018-02-02 21:14:40
remis

Legia na YouTube

Legia na Facebooku

Legia na Twitterze

FANSTORE

Cena 159
PLN
Cena 69,90
PLN
Cena 249
PLN