Legia Warszawa
vs Lechia Gdańsk
Czas do meczu
Ta strona używa cookie.
Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
AKCEPTUJĘ

Aktualności

2019-03-18 12:30:00
Newsletter

Legia wygrywa w wyrównanym boju

Autor: Kamil Majewski Fot. Jacek Prondzynski
Legia Warszawa pokonała w 26. kolejce LOTTO Ekstraklasy Śląsk Wrocław 1:0. Sobotnie spotkanie miało dwa oblicza – w pierwszej połowie bezdyskusyjnie dominowali legioniści, w drugiej zaś lepsze wrażenie sprawiali wrocławianie. Statystyki dostarczone przez LOTTO Ekstraklasę pokazują, że w sobotę byliśmy świadkami naprawdę wyrównanego starcia.

Paradoksalnie bramka dająca zwycięstwo podopiecznym Ricardo Sa Pinto padła właśnie w drugiej odsłonie sobotniego meczu. W 52. minucie legioniści przeprowadzili składną akcję lewą stroną boiska. Na dośrodkowanie w pole karne zdecydował się Luis Rocha, a piłka po jego zagraniu trafiła w wysoko uniesioną rękę Igorsa Tarasovsa. Prowadzący to spotkanie bez zawahania wskazał na 11. metr, a skutecznym egzekutorem rzutu karnego okazał się Carlitos. Hiszpan był jednym z najlepszych zawodników na boisku – InStat Index w jego przypadku wyniósł 300 (dokładnie takim samym pochwalić mogą się Artur Jędrzejczyk oraz Wojciech Golla). 

 

 

Innym z wyróżniających się graczy warszawskiej Legii był niewątpliwie Iuri Medeiros. Świadczą o tym nie tylko jego statystyki ale również liczba ataków, które Wojskowi przeprowadzali prawą stroną boiska. Właśnie tym sektorem boiska legioniści atakowali aż 45 razy, 22 razy środkiem a 26-krotnie stroną lewą. Co do indywidualnych liczb Portugalskiego zawodnika – 100% celności kluczowych podań, blisko połowa wygranych pojedynków, czterokrotna próba dryblingu. Medeiros opuścił plac gry w 70. minucie i pozostawił po sobie bardzo dobre wrażenie. 

 

 

Wojskowi osiągnęli minimalną przewagę w posiadaniu piłki, utrzymując się przy niej przez 51% czasu gry. Ten element również potwierdza, że legioniści lepiej prezentowali się w pierwszej, a zawodnicy Śląska w drugiej części spotkania, bowiem po pierwszych 45 minutach statystyka ta wynosiła 54-46, w drugiej zaś 47-53. Po końcowym gwizdku identycznie prezentowała się również statystyka strzałów – obydwa zespoły oddały ich 10, po cztery zmierzały w światło bramki. Najczęściej bramkarza drużyny przeciwnej próbował zaskoczyć Cafu. Środkowy pomocnik Legii trzykrotnie uderzał ale tylko jedna z prób okazała się celna.

 

 

 

118,67 km przebyli podopieczni Ricardo Sa Pinto w trakcie sobotniego meczu. W przypadku Śląska wartość ta jest jeszcze wyższa, wyniosła ona bowiem aż 121,90 km. Powoli staje się to tradycją, że Wojskowi wykonują więcej sprintów oraz przyspieszeń od zawodników drużyny przeciwnej, podobnie również było w tym przypadku. Zaskoczeniem może być jednak fakt, że to podopieczni Vitezslava Lavički przebyli minimalnie większą odległość poruszając się z prędkością od 19,8 do 25,2 km/h.

 

 

Najszybszym zawodnikiem wśród drużyny Legii był Sebastian Szymański, który w pewnym momencie osiągnął prędkość 32,28 km/h. Co więcej, wykonał on również najwięcej sprintów ze wszystkich przebywających na murawie piłkarzy (17).  Wrocławianie wymienili więcej podań od Legii (440-484), zdołali również osiągnąć wyższy odsetek ich dokładności (76%-79%).

 


    Legia Warszawa

Komentarze użytkowników

Komentowanie wymaga zalogowania się do systemu

Kibic z dala
Szeregowiec
2019-03-18 20:49:20
Statystyki statystykami, jak mawiał klasyk - wygrywa ten kto strzeli o jedną bramkę więcej. Zwyciezców się nie sądzi...ale "...ciemność widzę ciemność.."
Toudi
Toudi
Podporucznik
2019-03-18 21:49:35
co by nie pisać, mimo pozornego potencjału drużyny, sportowo jesteśmy słabi i co gorsze pikujemy wciąż w dół. jakoś nie spisuje się portugalski eksperyment.

Legia na YouTube

Legia na Facebooku

Legia na Twitterze

FANSTORE

Cena 89
PLN
Cena 114,50
PLN
Cena 119
PLN