Legia Warszawa
vs Lechia Gdańsk
Czas do meczu
Ta strona używa cookie.
Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
AKCEPTUJĘ

Aktualności

2019-08-17 19:30:00
Newsletter

Legia - Zagłębie: Raport z obozu rywala

Fot. Janusz Partyka, Mateusz Kostrzewa, Tomasz Folta/zaglebie.com
Zagłębie Lubin nie może uznać początku sezonu za udany. Na pierwsze zwycięstwo Miedziowi czekali do czwartej kolejki. Do Warszawy przyjedzie więc drużyna mająca swoje problemy, ale także zespół, który zdołał przełamać złą passę.

Forma

 

W minionej kolejce piłkarze z Lubina wygrali 2:0 na własnym stadionie ze spisującą się bardzo słabo Arką Gdynia. Podopieczni trenera Bena van Dael szybko objęli prowadzenie i błyskawicznie narzucili własne warunki gry. W 3. minucie spotkania z gdynianami przytomnym podaniem z głębi pola popisał się Lubomír Guldan, który jednym zagraniem otworzył drogę do bramki Sasy Zivecowi. Słowniec wykorzystał błąd defensorów Arki i stanął oko w oko z bramkarzem rywali, po czym bez problemu skierował piłkę do siatki. Drugi gol padł po przerwie. Gospodarze wykorzystali gapiostwo Arkowców i wyprowadzili sprawny kontratak. Następnie Filip Starzyński zagrał piłkę do Patryka Szysza, a ten płaskim strzałem ustalił wynik spotkania. Zagłębie zagrało dobry mecz i zasłużenie wygrało. Jednak czy wynik ten mówi o odnalezieniu właściwej formy przez naszych niedzielnych rywali? Arka Gdynia, którą pokonali Miedziowi, spisuje się w pierwszych tygodniach sezonu wręcz fatalnie. Piłkarze z Wybrzeża mają na swoim koncie tylko jeden punkt i tyle samo strzelonych goli. W zespole z Gdyni kuleje także obrona. Arka straciła już osiem bramek, co jest chluby na pewno nie przynosi.

 

 

Sytuacja kadrowa

 

Do nowego sezonu Zagłębie Lubin przystąpiło z ciekawymi wzmocnieniami. Na szczególną uwagę zasługuje dwóch słoweńskich piłkarzy - Sasa Zivec i Rok Sirk. Pierwszy z nich trafił do Lubina z Omonii Nikozja, ale polscy kibice mogą znać skrzydłowego z czasów jego gry w Piaście Gliwice. Z kolei Rok Sirk, to 25-letni napastnik, dla którego przenosiny do Zagłębia są pierwszym zagranicznym transferem. Legioniści powinni też uważać na Patryka Szysza, który w tym sezonie strzelił już dwa gole ligowe. W składzie lubinian nie znajdziemy już natomiast Bartłomieja Pawłowskiego, który zamienił ligę polską na rozgrywki tureckie.

 

 

Na wyjeździe

 

W bieżącym sezonie ligowym piłkarze z Lubina tylko raz opuścili mury własnego stadionu. W 2. kolejce PKO Ekstraklasy Miedziowi musieli uznać wyższość Górnika w Zabrzu. Przyjezdni stwarzali sobie sytuacje pod bramką gospodarzy, lecz piłkarze Zagłębia razili nieskutecznością. Z kolei w minionym sezonie lubinianie dobrze radzili sobie w delegacjach. Zagłębie zdobyło na wyjazdach 28 punktów, a więc pięć oczek mniej niż Legia Warszawa. Był to drugi wynik w stawce.

 

 

Kluczowa postać drużyny

 

Piłkarzem, który w pierwszej kolejności kojarzy się z Zagłębiem Lubin, jest z pewnością Filip Starzyński, ale w ostatnich tygodniach wysoką formę prezentuje Patryk Szysz. Napastnik Zagłębia zagrał w czterech meczach swojej drużyny i zdobył dwie bramki. W dwóch pierwszych spotkaniach został wprowadzony z ławki, lecz dwa ostatnie mecze to występy od pierwszej minuty zakończone golami. Legioniści będą musieli zachować czujność. Solidną dyspozycją może się także pochwalić Lubomir Guldan. Obrońca Miedziowych był w meczu z Arką pewnym punktem defensywy, ale też zdołał zaliczyć asystę przy pierwszym trafieniu swojej drużyny. - Nie liczymy na zmęczoną Legię, my się tym nie zajmujemy. Zawsze będziemy patrzeć na swoją grę i to jak my chcemy grać przy Łazienkowskiej. Wiadomo, że tam są zawsze ciężkie mecze. Jest to klub utytułowany, dodatkowo mają duże wsparcie z trybun. Gra się tam ciężko. To nie jest ważne, czy grają mecz co trzy dni, czy raz w tygodniu. Nastawiamy się na twardą grę i liczymy na trzy punkty - powiedział oficjalnej stronie Zagłębia Lubin przed meczem z Legią Filip Starzyński.

 

 

 

Na co zwrócić uwagę

 

Na pressing. Na konferencji po meczu z Arką Gdynia trener Ben van Dael zwracał uwagę, że w jego zespole szwankowało zakładanie pressingu. Holenderski szkoleniowiec chce zbudować drużynę, która momentalnie po stracie piłki jest w stanie ją odzyskać. - W przerwie poradziłem zawodnikom, aby poprawili grę pressingiem i grali bardziej agresywnie i w drugiej połowie było to troszeczkę lepiej widać - mówił trener van Dael po wygranej z Arką Gdynia. Szkoleniowiec Zagłębia miał stuprocentową rację. Progres we wskazanym przez niego elemencie gry było widać szczególnie w 88. minucie, gdy Alan Czerwiński odważnie zaatakował rywala trzydzieści metrów od bramki, przejął piłkę i minimalnie przestrzelił próbę przelobowania Pavelsa Steinborsa. Z jednej strony legioniści muszą na ten element gry uważać, ale z drugiej strony, w przypadku źle zakładanego pressingu przez rywali, Wojskowym mogą otworzyć się przestrzenie do kreowania akcji ofensywnych.

 

 

BILETY ONLINE

NA MECZ Z ZAGŁĘBIEM LUBIN

DOSTĘPNE SĄ W TYM MIEJSCU


    Legia Warszawa

Komentarze użytkowników

Komentowanie wymaga zalogowania się do systemu

Legia na YouTube

Legia na Facebooku

Legia na Twitterze

FANSTORE

Cena 89
PLN
Cena 114,50
PLN
Cena 119
PLN