Legia Warszawa
vs KuPS Kuopio
Czas do meczu
Ta strona używa cookie.
Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
AKCEPTUJĘ

Aktualności

2018-11-17 12:00:00
Newsletter

Legijna statystyka: Podsumowanie rundy jesiennej

Autor: Kamil Majewski Fot. Mateusz Kostrzewa, Jacek Prondzynski, Janusz Partyka; Grafika: Tomasz Grzybek
Prawdziwą huśtawkę nastrojów zafundowali swoim kibicom w trakcie rundy jesiennej LOTTO Ekstraklasy zawodnicy Legii Warszawa. Po 15 kolejkach przyszedł czas na podsumowanie występów Wojskowych w tej części sezonu.

Szczególnie pierwsze tygodnie sezonu 2018/2019 były dla warszawskiej Legii nieudane. Klęska w eliminacjach europejskich pucharów, przegrana w meczu o Superpuchar Polski, a także nieudana inauguracja LOTTO Ekstraklasy przed własną publicznością sprawiły, że z posadą trenera pożegnał się Dean Klafurić. Chorwacki szkoleniowiec zaryzykował, zmienił ustawienie prowadzonego przez siebie zespołu na ofensywny system, z trzema obrońcami, wspieranymi przez wahadłowych. Niestety, 3-5-2 nie zdało testu. Legioniści co prawda w ataku prezentowali się obiecująco, stwarzając wiele okazji strzeleckich, defensywa wyglądała jednak bardzo źle. Szczególnie widoczne było to w meczu 1. kolejki zmagań o tytuł mistrza Polski, w którym Zagłębie Lubin zagrażało bramce strzeżonej przez Arkadiusza Malarza przy praktycznie każdym dalekim wybiciu.

 

 

Wydaje się, że największym problemem Legii w rundzie jesiennej był brak stabilnej formy. W 15 rozegranych meczach legioniści odnieśli siedem zwycięstw, pięć remisów i trzy porażki, gromadząc na swoim koncie 26 punktów. Zmagania w tej fazie sezonu legioniści zakończyli na 3. miejscu w tabeli. Do prowadzącej Lechii Gdańsk podopieczni Ricardo Sa Pinto tracą pięć punktów, do Jagiellonii Białystok – dwa. Sympatyków zespołu mistrza Polski satysfakcjonować może przede wszystkim fakt, iż, mimo wielu problemów z początku sezonu, Wojskowi kończą zmagania w rundzie jesiennej w czołówce. Do rozegrania wciąż pozostaje 22 spotkania. Jak pokazuje historia, Legia na dobre rozpędza się dopiero na wiosnę.

 

 

W poprzednim sezonie, na półmetku zmagań fazy zasadniczej, legioniści, pod wodzą ówczesnego trenera, Romeo Jozaka, zgromadzili na swoim koncie 28 punktów, które dały im pozycję wicelidera. Na taki dorobek punktowy złożyło się dziewięć zwycięstw, jeden remis oraz pięć porażek. O wiele gorzej sytuacja Wojskowych wyglądała w sezonie 2016/2017. Po 15. kolejkach Wojskowi mogli pochwalić się zaledwie 22 punktami. W końcowej fazie rundy jesiennej tamtej kampanii podopieczni ówczesnego trenera, Jacka Magiery, prezentowali niezwykle atrakcyjny i bezkompromisowy futbol, początek sezonu był jednak w wykonaniu Legii bardzo słaby. W obydwu przypadkach warszawska Legia ostatecznie zostawała najlepszą drużyną w kraju. Można zatem stwierdzić, że to, iż Wojskowi na chwilę obecną plasują się na 3. miejscu, ze stosunkowo niewielką stratą do lidera, nie powinno stanowić powodów do niepokoju.

 

 

Od momentu przyjścia Ricardo Sa Pinto legioniści z pewnością prezentowali się lepiej, aniżeli wpierwszych kolejkach. Szczególnie widoczna była poprawa w kwestii przygotowania fizycznego, motoryki oraz stosowania pressingu. Średni dystans, jaki Wojskowi przebywali w trakcie meczów rundy jesiennej, wyniósł 111,78 km. Najlepszy pod tym względem okazał się mecz 8. kolejki z Lechem Poznań. Legioniści całkowicie zdominowali w nim rywala. Przebyli 118,38 km, a więc o blisko dziewięć więcej niż poznaniacy, oddali także 14 strzałów, przy zaledwie ośmiu próbach przeciwnika. Z doskonałej strony zaprezentował się wówczas Dominik Nagy. Węgierski zawodnik nie tylko zdobył zwycięską bramkę, ale przede wszystkim był niezwykle aktywny. Skrzydłowy przebył 12,25 km, co jest rekordem, jeśli chodzi o zawodników warszawskiego zespołu w trakcie rundy jesiennej.

 

 

Legioniści wykonywali średnio 104 sprinty w meczu, będąc pod tym względem trzecią drużyną ligowej stawki. Najlepszy pod tym względem wśród zawodników zespołu mistrza Polski jest Adam Hlousek. Słynący z niezwykłej wydolności czeski obrońca sprint wykonywał średnio 18-krotnie w trakcie meczu. Dla porównania najlepszy pod tym względem, Konrad Wrzesiński z Zagłębia Sosnowiec, sprintował średnio 25 razy na mecz.

 

 

Oczy kibiców w trakcie rundy jesiennej zwrócone były w dużej mierze na Carlitosa. Król strzelców poprzedniego sezonu LOTTO Ekstraklasy, który do Legii dołączył w trakcie letniego okienka transferowego z krakowskiej Wisły, zdobył jak dotąd siedem bramek, będąc pod tym względem piątym zawodnikiem. Liderami w klasyfikacji strzelców po rundzie jesiennej są ex aequo Flavio Paixao oraz Marcin Robak. Snajperzy, odpowiednio Lechii Gdańsk oraz Śląska Wrocław, mają na swoim koncie po 10 goli. Hiszpański napastnik stołecznego zespołu do siedmiu trafień dołożył również trzy asysty. Oprócz niego, tylko Adam Hlousek zdołał trzykrotnie zagrać do zawodnika, który chwilę później pokonał bramkarza drużyny przeciwnej. 25 bramek, które Legia zdobyła w rundzie jesiennej, rozłożyły się na 10 zawodników. Oprócz siedmiu trafień wspomnianego Carlitosa, czterokrotnie do bramki przeciwnika trafiał Dominik Nagy, po trzy razy Michał Kucharczyk oraz Cafu, po dwa Artur Jędrzejczyk oraz Jose Kante. Po jednym golu mają na swoim koncie Adam Hlousek, Sandro Kulenović, Krzysztof Mączyński oraz Andre Martins.

 

 

Najbardziej eksploatowanym zawodnikiem w trakcie pierwszych 15 meczów rundy jesiennej był Mateusz Wieteska. Młody obrońca, który wrócił do Legii z zabrzańskiego Górnika, spędził na boisku 1244 minuty. Zawodnik ten nie jest tak skuteczny pod bramką przeciwnika, jak w poprzednim sezonie, zdołał jednak zanotować dwie asysty. Pozostali zawodnicy, którzy przekroczyli próg 1000 minut rozegranych w LOTTO Ekstraklasie, to Cafu (1113), Adam Hlousek (1072), Artur Jędrzejczyk (1066), Carlitos (1061), Dominik Nagy (1036) oraz Sebastian Szymański (1032). Łącznie obaj trenerzy, którzy w obecnym sezonie prowadzili Legię, Dean Klafurić oraz Ricardo Sa Pinto, w rozgrywkach ligowych skorzystali z usług 29 zawodników. Ciekawa sytuacja miała miejsce w kwestii obsady bramki stołecznego zespołu. Po raz pierwszy od rundy jesiennej sezonu 2010/2011 w rolę pierwszego bramkarza w trakcie trwania jednej rundy wcieliło się trzech zawodników. Osiem lat temu, za kadencji Macieja Skorży, byli to Marijan Antolović, Kostiantyn Machnowskyj oraz Wojciech Skaba, teraz z kolei byli to Arkadiusz Malarz, Radosław Cierzniak oraz Radosław Majecki.

 

 


    Legia Warszawa

Komentarze użytkowników

Komentowanie wymaga zalogowania się do systemu

Legia na YouTube

Legia na Facebooku

Legia na Twitterze

FANSTORE

Cena 89
PLN
Cena 114,50
PLN
Cena 119
PLN