Legia Warszawa
vs Termalica
Czas do meczu
Ta strona używa cookie.
Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
AKCEPTUJĘ

Aktualności

2016-08-24 00:15:00
Newsletter

Legioniści o awansie do Ligi Mistrzów UEFA

Autor: Legia.com Fot. Mateusz Kostrzewa
Zobaczcie co po meczu z Dundalk FC, który dał Legii awans do Ligi Mistrzów powiedzieli Michał Pazdan, Tomasz Jodłowiec, Vadis Odjidja Ofoe, Arkadiusz Malarz i Igor Lewczuk.

Arkadiusz Malarz: - Fajne uczucie, po 21. latach awansować do Ligi Mistrzów. Było dużo nerwowości, ta bramka dla Dundalk trochę nas oszołomiła. Nie mogliśmy złapać swojego rytmu, mimo że graliśmy u siebie przy fantastycznych kibicach. Później jeszcze przydarzyła się czerwona kartka, nie wyglądało to dobrze. Najważniejsze, że awansowaliśmy. Zasłużyliśmy na to, na wyjeździe wygraliśmy 2:0, mieliśmy zaliczkę. Chcieliśmy wygrać u siebie, nie udało się, ale to nie jest teraz najważniejsze.

 

Cieszymy się z tego, co mamy. Zakładaliśmy sobie ten cel. Boisko weryfikuje ambicje, ale nam się udało. Styl nie jest piękny, pogubiliśmy punkty w lidze, nie tak to miało wyglądać. Awans jest najważniejszy, byliśmy na tym skoncentrowani, ale teraz musimy zacząć zbierać punkty w lidze.

 

 

Igor Lewczuk: - Jeśli chodzi o grę, to wyobrażaliśmy to sobie inaczej. Chcieliśmy to przekonująco wygrać, nie udało nam się od początku grać tak, jak chcieliśmy. Straciliśmy bramkę po pięknym strzale i była nerwówka. Nie pierwszy raz.

 

Taka sytuacja, jak przy bramce nie powinna się zdarzyć. Rywal był sam, strzelił pięknie. Mimo okoliczności jest sukces, awans. Niektórzy się śmiali z naszych przeciwników, ale co ma powiedzieć takie BATE. My pokonaliśmy trzech rywali i nie umniejszajmy tego sukcesu.

 

Przy grze w dziesięciu zdawałem sobie sprawę z tego, że może zacząć się horror w końcówce meczu. Jak się gra w dziesięciu przy 0:1 to trzeba być bardzo czujnym. Chociaż ta kartka chyba nam nawet pomogła. Po niej graliśmy lepiej. Może to nas orzeźwiło, to był moment krytyczny.

 

Mam nadzieję, że teraz wejdziemy na odpowiednie tory. Inaczej się gra w roli faworyta, teraz zejdzie z nas ciśnienie i będziemy grać dobrą piłkę, taką jak chcieliśmy grać wcześniej.

 

 

Vadis Odjidja Ofoe: - To była dla nas trudna gra. Przeciwnik miał w pierwszej połowie jedną szansę i ją wykorzystał. Gdybyśmy mieli więcej koncentracji przy ostatnich podaniach, moglibyśmy strzelić wcześniej, ale ten ostatni gol dał nam wiele radości.

 

Okoliczności ostatnich tygodni sprawiły, że można po tym meczu czuć rozczarowanie. Byliśmy nieco sfrustrowani.Ale jeżeli ktoś oglądał mecz obiektywnie, widział, że posiadanie piłki było po naszej stronie.  Mieliśmy sporo szans i – tak jak wspominałem zabrakło nam tego ostatniego podania. W innym wypadku zdobylibyśmy dwie bramki już po pierwszej połowie. Nasza gra była OK, oczywiście powinna być lepsza, ale wypadliśmy nawet lepiej niż w Dundalk. Wykonujemy małe kroki naprzód. Walka o Ligę Mistrzów wytworzyła sporą presję, teraz kiedy już jej nie ma, możemy skoncentrować się na Ekstraklasie, zbudować silną, zgraną  drużynę i pokazać dobry futbol.

 

Michał Pazdan: - To spotkanie nie układało nam się od początku, ciężko w nie weszliśmy. Wiele do życzenia pozostawiała nasza gra w ataku pozycyjnym. Ale najważniejszy jest awans! Każdy chce, żeby Legia grała przyjemniej dla oka, ale budowa zespołu zaczyna się od obrony. W sześciu meczach w europejskich pucharach straciliśmy tylko dwie bramki. To dobry wynik. Wiemy, że to pójdzie do przodu. Przyszło trzech-czterech nowych zawodników, mnie i kilku innych zawodników, którzy grali na Euro, zabrakło na obozach przygotowawczych, a gramy co kilka dni, więc nie ma czasu, aby spokojnie potrenować. Nasza gra nie funkcjonuje jak należy, ale w gruncie rzeczy nieważne jak, ważne jesteśmy w Lidze Mistrzów. To było wyrównane spotkanie, choć wydawało się, że zepchniemy rywala do defensywy, grając u siebie. Teraz musimy skupić się na poprawie gry do przodu, bo organizację gry trzymamy.

 

Tomasz Jodłowiec: - Mecz nie ułożył się po naszej myśli. Byliśmy dobrze nastawieni, piłka w pierwszej połowie pokazała coś innego. Musieliśmy wziąć się w garść, a nasza gra wyglądała lepiej, gdy musieliśmy sobie radzić w dziesiątkę. Po stracie bramki musieliśmy zachować koncentrację, nerwy nie pozwoliłyby nam spokojnie dalej grać. Myślę, że nie pozwoliliśmy rywalowi na więcej po tym golu. Nie było łatwo, ale pokazaliśmy charakter. Cieszymy się z awansu. W każdym meczu w europejskich pucharach graliśmy konsekwentnie. W naszej grze wiele jeszcze brakuje, ale potrzebujemy spokoju. Zamieszanie w niczym nie pomoże. Jako drużyna musimy być razem.  


    Legia Warszawa

Komentarze użytkowników

Komentowanie wymaga zalogowania się do systemu

Legia na YouTube

Legia na Facebooku

Legia na Twitterze

FANSTORE

Cena 229
PLN
Cena 299
PLN
Cena 99
PLN