Legia Warszawa
vs Raków Częstochowa
Czas do meczu
Ta strona używa cookie.
Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
AKCEPTUJĘ

Aktualności

2015-08-20 21:44:00
Newsletter

Legioniści o meczu z Zorią

Autor: Przemysław Kucharzak Fot. Mateusz Kostrzewa
Na legia.com możecie już przeczytać wypowiedzi legionistów, których ci udzielili po wygranym przez Legię 1:0 wyjazdowym meczu z Zorią Ługańsk w fazie play-off eliminacji Ligi Europy.

Tomasz Jodłowiec: - Cieszy zwycięstwo, bo był to ciężki teren. Jako cała drużyna zagraliśmy naprawdę dobry mecz. Wiadomo, że początki czasami są trudne i dzisiaj też tak było. Zoria chciała pokazać, że gra u siebie i narzucić swój styl gry. Z biegiem minut zaczęliśmy kontrolować grę i groźnie kontratakować. Pojawiły się sytuacje ze stałych fragmentów gry – sam miałem okazję zdobyć bramkę. W drugiej połowie również pojawiły się nerwowe chwile, ale udało się dowieźć zwycięstwo do końca.

 

Wiemy, że to jest dwumecz i ten wynik jeszcze nie daje nam awansu. Musimy potwierdzić swoją wyższość w Warszawie. Zoria pokazała, że potrafi grać dobrą piłkę i bardzo dobrze radzi sobie w solidnej lidze ukraińskiej. My jednak byliśmy przede wszystkim dobrze ustawieni i każdy wiedział co ma robić. Dzięki temu wygraliśmy.

 

Michał Pazdan: - Był to ogólnie bardzo ciężki mecz, ale rezultat, który osiągnęliśmy jest niewątpliwie korzystny i stawia nas w dobrej sytuacji. Na początku meczu troszkę źle ustawialiśmy się w obronie przy ofensywnych rzutach rożnych. To właśnie wtedy Zoria kontrowała i stwarzała sobie jedyne szanse do zdobycia bramki. Za tydzień trzeba zagrać równie dobrze i nie dać się zaskoczyć. Ukraińcy to zdecydowanie najsilniejszy zespół z jakim w tym sezonie Ligi Europy graliśmy. 

 

Trener Berg, jak zawsze, dobrze rozpracował rywala i dobrał odpowiednią taktykę. Byliśmy dobrze zorganizowani, szczególnie w grze obronnej. Znowu nie straciliśmy bramki – to świadczy samo o sobie. Nie grałem dwa tygodnie, więc energia mnie rozpierała i byłem widoczny na placu gry. Powodem tego może być również fakt, że koledzy grali co trzy dni, dlatego ja miałem troszkę więcej sił.


    Legia Warszawa

Komentarze użytkowników

Komentowanie wymaga zalogowania się do systemu

Legia na YouTube

Legia na Facebooku

Legia na Twitterze

FANSTORE

Cena 89
PLN
Cena 114,50
PLN
Cena 119
PLN