Ta strona używa cookie.
Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
AKCEPTUJĘ

Aktualności

2016-11-06 20:19:00
Newsletter

Magiera: Najważniejsze są trzy punkty

Autor: Jakub Jarząbek Fot. Mateusz Kostrzewa
- Dzisiaj na odprawie przedmeczowej powiedziałem zawodnikom, że jest to dla nas najważniejszy mecz odkąd jestem trenerem Legii - przyznał trener Jacek Magiera na pomeczowej konferencji prasowej. Podkreślił zadowolenie z ofiarnego stylu gry swoich piłkarzy i pracę, jaką wykonali na boisku.

 

Jacek Magiera:

 

- Dzisiaj na odprawie przedmeczowej powiedziałem zawodnikom, że jest to dla nas najważniejszy mecz odkąd jestem trenerem Legii. Był bardzo trudny, Cracovia zawiesiła wysoko poprzeczkę. Wielkie brawa dla drużyny za determinację, grę z ofiarnością. Zawodnicy wielokrotnie „dali z wątroby", by zapobiec akcji Cracovii. Mieliśmy swoje sytuacje, czasami zabrakło dobrych wyborów. Podejmuje się je najczęściej, gdy głowa jest luźna, dziś byliśmy spóźnieni o ułamek sekundy. Martwi mnie sytuacja Nikolicia – mamy problem z jego ręką, prawdopodobnie jest złamana. To martwi, może wypaść na kilka tygodni.

 

Różne myśli miałem przed tym meczem. Postawiłem na tych piłkarzy, a nie innych. W Europie często się gra co trzy dni i trzeba się z tym zmierzyć. Dziś najważniejsze były trzy punkty i z tego się cieszymy. Pozostali zawodnicy muszą czekać na swoją szansę, by być gotowym na zastąpienie innych, jak zajdzie taka potrzeba.

 

Dla nas każdy mecz będzie dla nas najważniejszy. Nie ma takich, które są mniej ważne, na tym polega sport. Dziś musieliśmy dobrze zareagować na wszystkie wydarzenia związane z meczu z Realem. Liczą się punkty – odrobiliśmy dzisiaj część strat w tabeli. Cieszę się, że mamy kilkanaście dni teraz na pracę, odpoczynek i regenerację.

 

Nie wiem czy Arek Malarz będzie gotowy na Jagiellonię. Jest potrzebny, jak każdy piłkarz. Wszystko wyjaśni się w najbliższych dniach. Ostatnie dni spędził intensywnie w gabinetach fizjoterapeutów. Prognozy są takie, że powinien być gotowy na mecz z Jagiellonią.

 

Ofiarność, przewidywanie sytuacji – to się liczy w czasie meczu. Tego wymagam od zawodników. Chcę by się wzajemnie obserwowali, pobierali jak najwięcej informacji. A precyzję można wypracować tylko i wyłącznie poprzez trening. Dzisiaj to udało się Radoviciowi, z Realem Moulinowi – o to chodzi, by takie rzeczy robić w ważnych meczach i momentach.


    Legia Warszawa

Komentarze użytkowników

Komentowanie wymaga zalogowania się do systemu

SZUMI
SZUMI
Szeregowiec
2016-11-07 09:47:39
Witam wszystkich kibiców piłki nożnej , a przede wszystkim kibiców Legii Warszawa… Jako , że jestem rodowitym Warszawiakiem i w Stolicy się urodziłem i mieszkam aż do teraz, piłką nożną interesuję się od 1990r.(od MŚ we Włoszech)…od 1992r. zacząłem trzymać kciuki za Legię... …Chciałbym się z podzielić Wami pewnymi refleksjami i spostrzeżeniami…(może dla niektórych z Was mogą być to zbyt odległe czasy)… …W 1994r. przed telewizorem przeżyłem zdobycie piątego tytułu mistrza polski po remisie 1:1 z Górnikiem Zabrze (ten remis dawał Legii tytuł) , potem rok później 1995r.( już na stadionie)-na żywo byłem świadkiem zdobycia tytułu Mistrza Polski po raz szósty(wygrana na Łazienkowskiej 3:0 z Rakowem Częstochowa)…jako jeden z nielicznych miałem okazje być na Lidze Mistrzów w październiku 1995r. z Blackburn Rovers, w którym Legia wygrała 1:0 z mistrzem Anglii , potem w tym samym sezonie przeżyłem wielkie rozczarowanie(też będąc na stadionie), gdyż Legii nie udało się obronić prawie pewnego tytułu grając u siebie z Widzewem Łódź przegrywając 1:2… (o roku 1997r. już nie wspomnę-przy Łazienkowskiej 2:3 dla Widzewa-do 85min. Legia prowadziła 2:0, a jednak przegrała-koniec świata, jak to możliwe …już teraz wiem dlaczego!!!-było minęło) …ale nie jestem aż takim fanatykiem , który chodzi na każdy mecz-(teraz na stadion chodzę kilka razy w roku, a tak głównie oglądam przed telewizorem) …na decydujący mecz do LM z Dundalk byłem już z sześcioletnim synem i narzeczoną siedząc w sektorze rodzinnym… …Legia w końcu(po 21 latach) znowu awansowała do elitarnych rozgrywek, lecz ten awans był mimo wszystko dużym rozczarowaniem, bo gra Naszego klubu pozostawiała sporo do życzenia… …przeżywając wzloty i upadki Naszego ukochanego klubu chciałbym powiedzieć, że to właśnie 21 lat temu jako młody gówniarz po raz pierwszy przeżyłem coś szczególnego … ...aż do teraz , tj. do 2 listopada 2016r.mecz z wielkim Realem Madryt ( akurat nie jest to klub , który darze sympatią, bo z zagranicznych klubów kibicuje tylko FC Barcelonie-gdzie też jestem jej wielkim fanem)… …oglądając mecz z Realem przypomniałem sobie „Te” właśnie czasy z 1995r gdzie Legia grała jak z nut, bez kompleksu, tworząc drużynę, konstruując piękne akcje , strzelając piękne i niespodziewane bramki (gdy Legia wychodząc z drugiego miejsca ze Swojej grupy (z 7 pkt) weszła do ćwierćfinału Champions League przechodząc w ten sposób do historii, ulegając Panathinaikosowi Ateny ( pewno dużo wody w Wiśle upłynie jak kiedykolwiek polski klub powtórzy te osiągnięcie)… …podobno koło zatoczyło historie … …ale nie wtedy gdy znowu weszliśmy do Ligi Mistrzów grając z Dundalk ( i potem na rozpoczęcie LM przegrywając z kretesem pierwszy mecz z Borussia Dortmund) - lecz właśnie teraz - 2 LISTOPADA 2016 roku mecz Legia-Real 3:3(mając niedosyt)… pokazując całej Europie ,że pieniądze nie grają, że można grać jak równy z równym z obrońcą tytułu i jedną z najlepszych drużyn na świecie… po prostu ,że można!... …duża tu zasługa trenera pana Jacka Magiery(szkoda ,że dopiero od niedawna prowadzi Nasz klub), który poukładał te klocki jak należy i znowu stworzył drużynę , która może rywalizować z każdym, która znowu gra piękny dla oka football, którą kiedyś każdy się zachwycał, czy to za czasów Janasa, Wójcika… czy do niedawna Czerczesowa…(pan z Albanii to wypadek przy pracy, lecz szczęścia w losowaniu nie można mu odmówić)…Mam wrażenie ,że trener Jacek Magiera to odpowiedni człowiek na odpowiednim miejscu, który ma Legię w sercu , który ma jej DNA… tak samo jak słynna FC Barcelona Johana Cruijffa ( bo chyba Cruiff zapoczątkował to co teraz robi Jacek Magiera)…mówił do zawodników ”idźcie i bawcie się”…i to właśnie nie mając nic do stracenia zrobili z Realem Madryt i chwała im za to, grali jak dobry klub z Europy, jak równy z równym… aż podziw brał w jaki sposób i jakie zdobywaliśmy bramki(stadiony świata)… …gdzie był ten słynny Cristiano Ronaldo co ma teraz dostać Złotą Piłkę… czy on w ogóle brał udział w tym meczu?...Pazdan przykrył go czapką niczym na Euro we Francji…(Ronaldo chyba nigdy nie strzelił bramki polskim drużyną, czy to w meczu reprezentacji czy to w rozgrywkach klubowych, chłopak ma pecha)… …do tej pory gramy dużo lepiej jak jeszcze kilka miesięcy temu. Rękę nowego trenera było widać już wcześniej w meczu ze Sportingiem. ...chciałem tu wyrazić najwyższe słowa uznania dla najlepszego obecnie piłkarza w zespole Jacka Magiery, za którego uważam Miroslava Radovica, (można się z tym zgadzać lub nie ale uważam ,że to on głównie kreuje grą Legii, on głównie strzela, on asystuje itd… po prostu człowiek orkiestra( jego zwody jak widać do tej pory nie są czytelne dla innych drużyn i nie jeden obrońca daje się na nie nabrać(patrz Real Madryt- Nacho i choćby wczoraj z Cracovią przy golu na 2:0, przy golu na 1:0 też miał dużą zasługę)…przed wylotem do Chin to właśnie On był czołową postacią w Legii jak i teraz, takiego kogoś Legia potrzebuje i ponowne nawiązanie współpracy było strzałem w dziesiątkę dla obu stron!...każda drużyna ma swojego lidera i myślę, że w Legii jest nim Radovic… …jedno co mnie ciągle nurtuje i z tym tematem mam duży niedosyt, nie kibice(bo są najlepsi w Polsce po za niektórymi wyjątkami), nie wyniki bo były, są i będą , a mianowicie chodzi o stadion o pojemności ok. 30 tyś ludzi! Nie chodzi tu o standard wykończenia itp.( bo tu jest duże lepiej jak na słynnym Camp Nou- wiem bo byłem), lecz uważam, że największy, najbogatszy, najbardziej rozpoznawalny polski klub w Europie oraz najbardziej utytułowany klub w Polsce powinien mieć trochę większy stadion, co to jest 30 tyś?, na miasto liczące około 2 milionów ludności?(Lech Poznań, Lechia Gdańsk, Śląsk Wrocław nawet stadion Wisły Kraków jest większy-pomijam słynny stadion Śląski i PGE Narodowy)… nie raz i nie dwa na Legie ciężko dostać się na trybuny i kupić bilet i wiem ,że stadion 40tyś lub 45 tyś byłby wypełniony nie raz po brzegi, nie wspomnę o rozrywkach europejskich, gdzie przy rywalach z górnej półki dostać bilet graniczy z cudem-chyba ,że ktoś ma karnet (może można by było w przyszłości dodać jeszcze jeden poziom wyżej, żeby były 3 poziomy trybun?) … dlatego apeluje do obecnych lub przyszłych władz Legii, o rozpatrzenie tego tematu i nie tylko Ja uważam ,że w przyszłości przydałby się stadion na miarę klubu ze Stolicy powyżej 40 tyś ludzi… …trochę się rozpisałem i już będę kończył, pozdrawiam wszystkich kibiców z L-ką w sercu.

Legia na YouTube

Legia na Facebooku

Legia na Twitterze

FANSTORE

Cena 159
PLN
Cena 69,90
PLN
Cena 249
PLN