Ta strona używa cookie.
Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
AKCEPTUJĘ

Aktualności

2016-12-02 23:19:00
Newsletter

Magiera: Oddaliśmy inicjatywę

Autor: Jakub Jarząbek Fot. Janusz Partyka
To był trudny wieczór, ale pracujemy dalej. Dalej chodzi o zwycięstwa - powiedział na konferencji prasowej trener Legii Warszawa, Jacek Magiera.

Jacek Magiera: - Ocena meczu? 15 minut bardzo dobre, pełna dominacja i gol. Potem oddaliśmy inicjatywę, byliśmy za daleko od rywala. Sami go przez to nakręcaliśmy. Znakomicie jednak ich blokowaliśmy w polu karnym. W przerwie były uwagi, by poprawić grę w środku. To się udawało. Gol na 2:0 spowodował to, co stało się w pierwszej połowie. Wisła miała wolną przestrzeń, Furman oddał strzał nie do obrony, a drugi gol to stały fragment gry. Czujemy duży niedosyt. Jesteśmy źli, przyzwyczailiśmy się do zwycięstw. To był trudny wieczór, ale pracujemy dalej. Dalej chodzi o zwycięstwa, choć ten mecz był nieco słabszy od ostatnich.

 

 - Mam nadzieję, że zawodnicy nie oszczędzali się na kolejny mecz. Nie chciałbym żeby tak było. Kiedyś w juniorach miałem taką sytuację, że kolega mówił, że oszczędza siły na drugą połowę. Nie wyszedł na nią… Chcieliśmy grać, strzelać bramki, ale nie wyszło.

 

- Dominika Furmana znam bardzo dobrze i to od czasów juniorskich w Akademii. Jeden występ nie zmieni jego oceny.  Dzisiaj był zawodnikiem wyróżniającym, przypomniał się wszystkim w Warszawie. Tyle, niech pracuje. Nie wypowiem się na temat tego, czy widziałbym go w Legii. Mam zawodników w drużynie, którzy dają odpowiedni poziom.

 

- Każdy gol rywala nas denerwuje. Tak samo ten na 2:1 – strzał powinien być zablokowany. Stały fragment gry to koncentracja, krycie – tutaj chyba kryją się powody straty bramki. Przeanalizujemy to. Teraz trudno powiedzieć, co zawiodło. Tak bywa – czasem tak się strzela bramki, czasem traci. Przed nami dlatego dużo pracy.

 

- Z perspektywy ostatnich meczów to było słabsze spotkanie. Nie chcę mówić o braku Gui i Rado. Zagrali inni, mieli okazję się pokazać, starali się. Hamalainen grał na pozycji Radovicia i strzelił gola. Ci zawodnicy walczyli o zwycięstwo. Przed środą Gui i Rado wrócą do drużyny i będzie pole do manewru.

 

- Ja jestem trenerem drużyny, odpowiadam za wyniki i patrzę na dyspozycję zawodników. Dlatego wyszedł dziś na boisko Nikolić. Prijović zagrał ostatnie 25 minut – myślałem o grze dwójką z przodu, ale patrząc na to, co za nami, uznałem, że dokonam zmiany i to Nemanja zacznie mecz. Do końca rundy zostały trzy mecze – zrobimy wszystko, aby zawodnicy byli do nich przygotowanie.

 

- Nie wiem jeszcze, czy coś się stało Vadisowi. Był od początku meczu ostro atakowany, ale musi być na to gotowy. W tej chwili przeciwnicy będą chcieli go wyprowadzać z równowagi. Da sobie radę.


    Legia Warszawa

Komentarze użytkowników

Komentowanie wymaga zalogowania się do systemu

maik
maik
Porucznik
2016-12-02 23:47:17
Panie Jacku, jednak widać było, że podświadomie głowy były przy środzie, a tutaj panowie piłkarze założyli, że samo się wygra. Wróciła niestety tradycyjna Legia. Dobre występy w wybranymi "lepszymi" drużynami i żenująca gra z ogórkami.

Legia na YouTube

Legia na Facebooku

Legia na Twitterze

FANSTORE

Cena 159
PLN
Cena 69,90
PLN
Cena 249
PLN