Legia Warszawa
vs Arka Gdynia
Czas do meczu
Ta strona używa cookie.
Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
AKCEPTUJĘ

Aktualności

2016-10-18 23:22:00
Newsletter

Magiera: Wracamy bogatsi o nowe doświadczenie

Autor: Kacper Ruszczak Fot. Mateusz Kostrzewa
- Nie takie drużyny jak Legia przegrywały w Madrycie wyżej i po gorszej grze. Bądźmy realistami, pracujmy krok po kroku, uczmy się i cieszmy grą w LM UEFA - powiedział trener Wojskowych na konferencji prasowej po meczu na Santiago Bernabeu.




Jacek Magiera:
- Wiedzieliśmy, gdzie gramy, wiedzieliśmy z kim gramy, natomiast chcieliśmy zaprezentować się tutaj dobrze i pokazać, że polska druzyna potrafi grać w piłkę z takim przeciwnikiem. Jeżeli miałbym czegoś żałować, to tego, że nie otworzyliśmy wyniku mimo okazji Vadisa i Jodłowca oraz faktu, że porażka 1:5 była zbyt wysoka. Biorąc pod uwagę sytuacje, gdyby skończyło się wynikiem 2:4 byłoby to bardziej sprawiedliwe. Na tym poziomie decydują jednak detale. Cztery razy Real Madryt nas skoncentrował, trener Zidane przeprowadził potem dobre zmiany i w efekcie przeciwnik zdobył piątą bramkę. Wracamy do Warszawy bogaci w nowe doświadczenie, wiemy, że przed nami dużo pracy.

 

Chcemy zrobić wszystko, by się rozwijać i dobrze grać. Mówiłem po meczu w Lizbonie, że naszym celem jest zdobycie bramki, a potem zdobycie punktów w UEFA Champions League. Dzisiaj udało nam się strzelić gola w Lidze Mistrzów UEFA po 21 latach, co było dla nas fajną rzeczą. Ale pracujemy dalej. Za dwa tygodnie rewanżowy mecz z Realem, mamy też do odrobienia punkty w LOTTO Ekstraklasie.

 

Chcieliśmy grać odważnie, grać otwartą piłkę i niezależnie od wyniku pokazać się. Dla każdego piłkarza na boisku to była szansa, by morale wzrastało. Dla nas liczył się każdy wygrany pojedynek jeden na jednego, każda stworzona sytuacja. Real strzelił nam gole po kontrach, to świadczy o tym, że nie przyjechaliśmy do Madrytu się bronić. Wiedzieliśmy, że to broń Królewskich, ale wiedzieć to jedno, a umieć powstrzymać - drugie. Wyniku już nie zmienimy, ale to było wielkie doświadczenie. Powiedziałem chłopakom, żeby szybko się zregenerowali, bo w Polsce czeka nas wiele spotkań, które musimy wygrywać.

 

Zespół trzeba motywować na każdego rywala, ale na każdego inaczej. Nie mieliśmy tutaj nic do stracenia. Dobre spotkanie wpłynie na formę każdego zawodnika, a wielu z nich ma za sobą dobre zawody. Możemy być też zadowoleni z gry całego zespołu w niektórych momentach. Nie takie drużyny jak Legia przegrywały w Madrycie wyżej i po gorszej grze. Ale bądźmy realistami, pracujmy krok po kroku, uczmy się i cieszmy. To musi zaprocentować dla wszystkich w przyszłości - dla zawodników i całego Klubu, który uczy się funkcjonowania w tych elitarnych rozgrywkach. Przecież Real gra w nich nieprzerwanie od bodajże 19 sezonów, a nas w LM UEFA nie było od 21 lat.

 

Nie było żadnej taktyki, żeby za wszelką cenę powstrzymać Cristiano Ronaldo. Gdybyśmy skoncentrowali się na tym, to kto pilnowałby pozostałych graczy. To bardzo dobry piłkarz, dlatego cieszymy się, że nie strzelił nam gola. Pozytywne jest to, że wielokrotnie nasi obrońcy potrafili sobie z nim radzić, co na pewno ich zbuduje.

 

Wszyscy, którzy znają naszych kibiców, wiedzą, że oni potrafią stworzyć wspaniałą atmosferę. Nie raz pokazali, że są jednymi z najlepszych w Europie jeśli chodzi o doping, oprawy i wyjazdy zagraniczne. Dzisiaj przyjechali do Madrytu w liczbie trzech tysięcy i przez 90 minut kulturalnie nas wspierali. Nie chcę wypowiadać się na temat tych innych jednostek. Wiemy, co ostatnio się stało i nie możemy jako Klub dopuścić więcej do takiej sytuacji.


    Legia Warszawa

Komentarze użytkowników

Komentowanie wymaga zalogowania się do systemu

Legia na YouTube

Legia na Facebooku

Legia na Twitterze

FANSTORE

Cena 229
PLN
Cena 299
PLN
Cena 99
PLN