Legia Warszawa
vs Jagiellonia
Czas do meczu
Ta strona używa cookie.
Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
AKCEPTUJĘ

Aktualności

2018-01-31 15:00:00
Newsletter

Marko Vešović: Z każdym dniem jest coraz lepiej

Najpierw transfer do Legii, teraz narodziny córeczki. Ostatnie dni dla Marko Vesovicia są bardzo emocjonalne. W rozmowie z nami opowiada o odczuciach po zostaniu ojcem, a także o kontuzji, z którą zmaga się w Benidormie.

 

- To dla ciebie szczególny dzień – cały czas chodzisz uśmiechnięty.

 

 

- Nie ma co się dziwić (śmiech). Od rana jestem niesamowicie podekscytowany, bo moja żona urodziła pewną piękną księżniczkę, którą nazwaliśmy Leona. Zostałem ojcem po raz pierwszy, co mnie bardzo mocno cieszy.  Jestem strasznie podniecony, cały ten dzień jest pełen emocji.

 

- Myślę, że twoja żona czekała tak długo jak mogła – było już naprawdę blisko twojego powrotu.

 

- Tak jest (śmiech)! Pisała do mnie i miała nadzieję, że dam radę wrócić by towarzyszyć jej podczas porodu. Ale nawet na odległość to są niesamowite i piękne emocje.  Cóż mogę powiedzieć? Jesteśmy bardzo szczęśliwi i już nie mogę się doczekać by zobaczyć je obie.

 

- Drużyna przygotowała dla ciebie niespodziankę. Widzieliśmy pewną czarnogórską tradycję.

 

- W Czarnogórze, kiedy urodzi ci się dziecko, najbliżsi przyjaciele zrywają z ciebie koszulę. To nasza tradycja i ja tę tradycję chciałem wypełnić, przy okazji pokazując ją kolegom. Są tu Rado, Vuko i reszta chłopaków z Bałkanów, więc oni doskonale to rozumieją (śmiech). Teraz jestem bardzo szczęśliwy i cieszę się tym, że mogę dzielić się moimi emocjami z drużyną.

 

 

- Razem z Antolą jesteście bardzo dobrymi przyjaciółmi. Teraz to ty możesz go wspierać.

 

- Jasne, teraz mogę być dla niego tym mądrzejszym (śmiech). O 7 rano zadzwonił telefon. Myśleliśmy, że to alarm, ale to moja żona zadzwoniła i pokazała mi córkę. Antola wyskoczył z łóżka, zaczął mnie ściskać i gratulować mi. Teraz mam nadzieję, że szybko to ja pogratuluję jemu! Myślę, że to jeszcze dwa albo trzy miesiące. Teraz jestem spełniony, bardzo szczęśliwy i aż nie wiem co powiedzieć, to dla mnie wyjątkowy moment.

 

- Wiemy, że masz bardzo silny charakter, ale twoja żona musi też być bardzo silną kobietą. To bardzo trudna sytuacja dla ciebie i dla niej.

 

- Moim zdaniem moja żona jest prawdziwą lwicą. Była dziś bardzo odważna, była wielkim wojownikiem i nie umiem wyrazić słowami jak bardzo ją kocham. Jestem jej niesamowicie wdzięczny, że dała mi tak piękny – jeśli mogę tak powiedzieć – prezent, moją córeczkę. To są moje dwie księżniczki.

 

- Do dla ciebie dodatkowa motywacja?

 

- Jasne, że tak. Teraz wszystko się zmieniło – nowy klub, dziecko, jestem przepełniony dobrymi rzeczami. Stałem się jeszcze silniejszy i pracuję ciężko by wrócić na boisko – to dla mnie jeszcze jeden powód motywacji.

 

 

- Jak się teraz czujesz? Walczysz z kontuzją, ale chyba wszystko idzie w dobrym kierunku.

 

- Dokładnie. Wszystko polepsza się z każdym dniem. Dzisiaj zrobiłem trochę ćwiczeń z trenerem na siłowni. Mam nadzieję, że jutro zacznę biegać. Jestem pewien, że wszystko jest dobrze, bo bardzo dobrze się czuję. Dzisiaj rano płakałem, bo tak jak mówiłem, to naprawdę piękny moment. I życzę każdemu człowiekowi na świecie by mógł poczuć coś podobnego.


    Legia Warszawa

Komentarze użytkowników

Komentowanie wymaga zalogowania się do systemu

Legia na YouTube

Legia na Facebooku

Legia na Twitterze

FANSTORE

Cena 229
PLN
Cena 299
PLN
Cena 99
PLN