Legia Warszawa
vs Rangers F.C.
Czas do meczu
Ta strona używa cookie.
Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
AKCEPTUJĘ

Aktualności

2016-02-08 14:20:00
Newsletter

Masłowski: Na pełnych obrotach

Autor: Krystian Grzelak Fot. Mateusz Kostrzewa
- To, co wypracowałem na obozie, musi przynieść efekt. Za mną trudny czas, więc wierzę, że życie odda mi to, co straciłem, w końcu bilans wychodzi zawsze na zero - mówi w rozmowie z legia.com Michał Masłowski, który wraca do gry po długiej przerwie spowodowanej kontuzją.

legia.com: Za Wami intensywny obóz przygotowawczy. Jak się po nim czujesz?

 Michał Masłowski: Nie był to łatwy czas, ale każdy trening ma swój cel. Wszyscy, którzy widzieli, jak pracujemy na Malcie, jednomyślnie stwierdzili, że było ciężko. Jestem jednak przekonany, że to przyniesie odpowiednie efekty.

 

 

Wielu zawodników twierdzi, że były to dla nich najmocniejszych zimowe przygotowania do sezonu w życiu…

- Zgadzam się. Dla mnie było jeszcze intensywniej, a wszystko za sprawą tego, że wracam po dłuższej przerwie, więc czułem się trochę tak, jakbym pracował z podwójnym obciążeniem. Cieszę się jednak, że przebrnąłem przez to na pełnych obrotach.

 

Czyli po kontuzji nie ma już śladu?

- Absolutnie żadnego, zupełnie o niej zapomniałem! Staram się zresztą nie wracać do niej myślami, bo to nie był dla mnie łatwy czas.

 

 

Można było zauważyć, że w trakcie zgrupowania trener Czerczesow niejednokrotnie przekazywał Ci swoje uwagi.

- Faktycznie, nie brakowało różnych podpowiedzi. Trener ma swoją koncepcję, więc stara się sprawić, by zawodnicy realizowali ją jak najlepiej. Takie jest nasze zadanie. Przede wszystkim liczy się to, by grać zgodnie z taktyką, a dopiero w dalszej kolejności prezentować swoje indywidualne umiejętności. Dążymy do tego, by spełnić oczekiwania szkoleniowca.

  

W nową rundę wchodzisz z podniesionym czołem?

 - To, co wypracowałem na obozie, musi przynieść efekt. Za mną trudny czas, więc wierzę, że życie odda mi to, co straciłem. W końcu bilans zawsze wychodzi na zero.

 

 

O miejsce w składzie nie będzie jednak łatwo, w zespole panuje duża konkurencja.

- To dobrze, bo widać, że każdy rozwinął swoje umiejętności. Widzę, że wszystko fajnie funkcjonuje, zdajemy sobie sprawę, że jest dużo chętnych do gry w pierwszej jedenastce, więc wszyscy jesteśmy zaangażowani na 110 procent. Każdy zrobił postęp, a niektórzy rozwinęli się szczególnie.

 

O kim konkretnie mówisz?

- Choćby Igor Lewczuk. Mówię o nim dlatego, że graliśmy razem w poprzednim klubie. Drugim takim zawodnikiem jest Aleks Prijović: mam wrażenie, że poczynił wielki krok naprzód.

 

 

Michale, czego ci życzyć przed rozpoczęciem tej ważnej dla Ciebie rundy?

 - Na pierwszym miejscu stawiam drużynę. Nie muszę chyba mówić, na czym nam zależy. Jeśli zaś chodzi o cele indywidualne, to chciałbym dostać szansę. Mówię tu o jak największej liczbie minut, które odpowiednio wykorzystam na boisku. Przede wszystkim - z korzyścią dla zespołu.


    Legia Warszawa

Komentarze użytkowników

Komentowanie wymaga zalogowania się do systemu

Legia na YouTube

Legia na Facebooku

Legia na Twitterze

FANSTORE

Cena 89
PLN
Cena 114,50
PLN
Cena 119
PLN