Legia Warszawa
vs Termalica
Czas do meczu
Ta strona używa cookie.
Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
AKCEPTUJĘ

Aktualności

2017-05-09 10:18:00
Newsletter

Miroslav Radović: Emocje to kwintesencja futbolu

Autor: Iza Kruk Fot. Jacek Prondzynski
- Zbliżamy się do decydującego momentu całego sezonu. Adrenalina rośnie z każdym dniem. Za to jednak przecież kochamy piłkę nożną. Emocje to kwintesencja futbolu, udzielają się one nie tylko kibicom, ale i nam – mówi przed meczem z Bruk-Betem Termaliką Miroslav Radović.

Czy emocje po niedzielnym meczu powoli opadają?

 

Powoli chyba tak. Przywieźliśmy ze Szczecina bardzo cenne trzy punkty. Teraz najważniejsze, żebyśmy całą swoją uwagę skoncentrowali na najbliższym spotkaniu z Bruk-Betem Termaliką. Nie ma już miejsca na błędy i potknięcia. 

 

 

Termalica to niewygodny dla nas rywal. Kolejny raz przekonaliśmy się o tym w lutym. 

 

Teraz każdemu meczowi towarzyszą ogromna presja i emocje. Zdaję sobie sprawę, że po meczu z Pogonią powiedziałem o naszym najbliższym rywalu o kilka słów za dużo. Nie myślę tak. Nie chciałem nikogo urazić. Jeśli tak się stało, przepraszam. Takie słowa nie przystoją kapitanowi Legii Warszawa. Poniosły mnie emocje, czasem mój serbski temperament pomaga, czasem wywołuje niepotrzebne dyskusje. Zbliżamy się do decydującego momentu całego sezonu. Adrenalina rośnie z każdym dniem. Za to jednak kochamy piłkę nożną. Emocje to kwintesencja futbolu, udzielają się one nie tylko kibicom, ale i nam. Termalica to rywal godny szacunku i z pewnością czeka nas ciekawy, choć niełatwy mecz, ale naszym zadaniem jest wygrać i zrobić kolejny krok w stronę mistrzostwa Polski.

 

Mało kto by przypuszczał, że rywalizacja na ostatniej prosta będzie aż tak zacięta.

 

Trener powiedział ostatnio, że od kiedy pamięta, cały czas gonimy. To prawda. Podkreślił też jednak, że naszym celem jest fotel lidera po ostatniej kolejce. Taki mamy cel i zrobimy wszystko, aby go zrealizować. Fakt, że teraz nie jesteśmy na pierwszym miejscu nie będzie miał znaczenia, jeśli znajdziemy się na nim po ostatnim gwizdku sędziego w tym sezonie.

 

 

A piosenka „nie poddawaj się...” stanie się wręcz kultowa.

 

Wiem, że wszyscy wypominają nam, że mecze przy Łazienkowskiej wychodzą nam gorzej. Chcemy tym bardziej udowodnić, że to nieprawda. Nie ma nic piękniejszego niż gra na stadionie wypełnionym po brzegi dopingującymi nas kibicami. Mamy najwspanialszych fanów na świecie. Zostały trzy mecze w Warszawie i bardzo potrzebna jest nam ich obecność. My na pewno się nie poddamy, ale chcemy, żeby kibice byli z nami, żeby też pokazali, że nie poddają się i nie wątpią w nas do samego końca. Dla nich zostawimy serce na boisku. Tylko razem możemy zrealizować nasz największy cel. Nie muszę mówić jaki.

 

Mistrzostwo.

 

Mistrzostwo Polski. Coś pięknego.

 


    Legia Warszawa

Komentarze użytkowników

Komentowanie wymaga zalogowania się do systemu

Miro, poprzeczka zawieszona na jedynym, właściwym poziomie: TYLKO ZWYCIĘSTWO!!! Jesteś ważny dla drużyny, wszyscy to wiedzą. ZWYCIĘSTWO CZEKA NAS!!! DO BOJU LEGIA MARSZ!!!
Nie jestem zadowolony z Twojej formy ostatnio -Rado.Mam nadzieje , że w ostatnich meczach sezonu pokażesz nam wszystkim jak potrafisz grać.Ja stawiam , że strzelisz bramkę...ale nie z karnego:)
gunner
Podporucznik
2017-05-09 14:46:48
Chłopie , za jesień powinno się ciebie na rękach nosić, ale teraz masakra co grasz. Może bez opaski kapitana lepiej by ci szło ?W każdym bądź razie życzę zeby wszystko co zle było już poza tobą.............
JU1916
Porucznik
2017-05-09 22:18:49
Rado, emocje emocjami - ale chcemy oglądać zwycięską (L) nie tylko na wyjazdach w TV, ale także przy Ł3. Poza wszystkim te emocje MUSZĄ zakończyć się dla nas pozytywnie - tylko mistrzostwo!

Legia na YouTube

Legia na Facebooku

Legia na Twitterze

FANSTORE

Cena 229
PLN
Cena 299
PLN
Cena 99
PLN