Ta strona używa cookie.
Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
AKCEPTUJĘ

Aktualności

2016-01-25 17:15:00
Newsletter

Nemanja Nikolić: Chcę zagrać w Champions League!

Autor: Dariusz Kosiński
Choć jest w Polsce zaledwie od sierpnia, zdążył zachwycić już wielu. Nemanja Nikolić z miejsca stał się kluczowym zawodnikiem Legii Warszawa, a także najlepszym strzelcem Ekstraklasy. Węgierski napastnik opowiada między innymi o swoich ambicjach i współpracy z trenerem Czerczesowem.

To był bardzo intensywny rok. Co najbardziej zapadło ci w pamięci?

To był dla mnie dobry rok. Zostałem mistrzem i królem strzelców na Węgrzech, a obecnie jestem w wielkim klubie w Polsce. Legia ma piękne tradycje i ambitne cele, do których chce dążyć. Dla mnie stanowi to dodatkową motywację. Chcę się bić o europejskie puchary, zagrać w Champions League! Na samym początku najważniejszym było zaadoptować się w nowej drużynie, w nowej lidze i zupełnie nowym kraju. Dobre wyniki i bramki bardzo się do tego przyczyniły i pokazały innym na co mnie stać. Odwdzięczyłem się w ten sposób wszystkim, którzy pokładali we mnie nadzieję. Ktoś we mnie uwierzył, sprowadził do Polski i pozwolił strzelać gole dla tego klubu. To znaczyło dla mnie naprawdę wiele. Zobaczysz, że latem uda nam się osiągnąć wszystko co sobie założyliśmy w Legii.

 

Coś cię zaskoczyło po przyjeździe do Warszawy?

Wiedziałem, że rytm treningowy będzie ciężki i byłem na to przygotowany. Gramy otwarty futbol, który jest atrakcyjny. Wiele drużyn ustawia się przeciw nam defensywnie, ale coraz częściej przeciwnicy, którzy przyjadą na Łazienkowską są dodatkowo zmotywowani, by wygrać na tym trudnym obiekcie. To jest bardzo fajne, na Węgrzech wygląda to niestety nieco gorzej.

 

Jak wygląda praca z trenerem Czerczesowem? Na konferencjach jest dowcipny i jowialny – w szatni wygląda to podobnie?

To bardzo twardy i konkretny fachowiec. Trener zwraca się bezpośrednio do każdego z nas. Prawdą jest, że czasem stara się trochę zluzować, ale w odpowiednim momencie każdy musi być skoncentrowany na pracy. Bardzo dobrze mi się z nim współpracuje, czuję że we mnie wierzy i dzięki temu, daje mi swobodę w grze. Czuję w swoich poczynaniach wpływ jego treningów, dzięki którym staję się lepszym piłkarzem. To profesjonalista, dla którego chce się pracować i dawać z siebie wszystko na murawie.

 

W Videotonie spędziłeś pięć lat. Chciałbyś tyle samo pograć dla Legii czy myślisz o silniejszych ligach?

Moment, w którym chcesz zmienić swój klub i podjąć się nowych wyzwań jest bardzo ważny. Grałem w Videotonie pięć lat nie dlatego, że bałem się opuścić drużynę, ale czułem, że chcę jeszcze coś zrobić dla tego klubu, że jestem im potrzebny. Zmiana musi być przemyślana i wiązać się z czymś większym. Zmiany dla samych zmian nie są dla mnie. Nie chciałbym zmieniać klubu tylko po to, by grać w lepszej lidze, ale nie móc potem powiedzieć, że przeżyłem coś równie dobrego jak z Videotonem. Czekałem na dobry moment i taki nadszedł właśnie w ostatnim roku. Biłem się każdego roku o tytuł, dwukrotnie zostałem Mistrzem Węgier i poczułem, że potrzebuję nowej motywacji, nowych wyzwań. Legia dała mi taką szansę! Nie jestem osobą, która lubi zmieniać swoje miejsce, na pewno po roku nie będę chciał uciekać, jednak futbol jest nieprzewidywalny i wiele może się zdarzyć. Jednego dnia grasz, jesteś świetny, a już drugiego klub chce cię sprzedać. Mam za sobą świetne pół sezonu, prasa już spekuluje o tym, kto mógłby mnie kupić, ale ja jestem spokojny. Tu jest moje miejsce, tu jest moje boisko i na tym się skupiam. Być może nawet zostanę w Warszawie na następne pięć lat…

 

 

Cały wywiad przeczytacie na stronie Polskiego Związku Piłkarzy


    Legia Warszawa

Komentarze użytkowników

Komentowanie wymaga zalogowania się do systemu

Legia na YouTube

Legia na Facebooku

Legia na Twitterze

FANSTORE

Cena 159
PLN
Cena 69,90
PLN
Cena 249
PLN