Legia Warszawa
vs Korona Kielce
Czas do meczu
Ta strona używa cookie.
Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
AKCEPTUJĘ

Aktualności

2018-01-13 22:50:00
Newsletter

Nieudany debiut Legii we Florida Cup

Autor: Jakub Mieżejewski Fot. Mateusz Kostrzewa
To nie był udany debiut Legii Warszawa w turnieju Florida Cup. Mistrzowie Polski przegrali 2:3 z ekwadorską Barceloną SC. Bramki dla Wojskowych zdobyli Jarosław Niezgoda oraz William Remy.

Tekstową relację live znajdziecie tutaj.

 

W pierwszym spotkaniu Legii Warszawa we Florida Cup z ekwadorską Barceloną SC mogliśmy oglądać skład znany ze spotkań ligowych. W wyjściowym zestawieniu drużyny Romeo Jozaka nie znalazł się żaden z pozyskanych w pierwszych dniach stycznia piłkarzy. Szansę otrzymał za to Michał Kopczyński, który wyszedł od pierwszej minuty zamiast pierwotnie nominowanego do składu Thibaulta Moulina. 

 

To właśnie defensywny pomocnik odegrał kluczową rolę przy w akcji, po której legioniści otworzyli wyniki już w 7. minucie. "Kopa" wyprowadził piłkę, potem popisał sie pięknym prostopadłym podaniem do Sebastiana Szymańskiego. Skrzdyłowy celnie dośrdkował do Jarosława Niezgody, a najlepszy snajper Legii w tym sezonie szczęśliwie wykorzystał stuprocentową okazję. W pierwszych minutach spotkania mistrzowie Polski przejęli inicjatywę i dominowali nad ekwadorskim rywalem przede wszystkim pod względem fizycznym.

 

Wojskowi grali jednak niedokładnie, popełniali proste błędy, czego konsekwencją było wyrównujące trafienie dla Barcelony SC. Po szybkiej akcji Ekwadorczyków, zamieszanie w polu karnym mistrzów Polski wykorzystał niepilnowany Caicedo, który posłał bobmę z 16. metra i pokonał Arkadiusza Malarza. Tego spotkania nie będzie wspominał najlepiej doświadczony golkiper. Trzy minuty później popełnił błąd, po którym kolejną bramkę dla Barcelony zdobył Ariel Nahuelpan. Ten gol wytrącił z równowagi podopiecznych Romeo Jozaka, mających problemy z wymienieniem kilku celnych podań.

 

Problemy Legii piętrzyły sie wraz z każdą kolejną minutą. W 26. minucie z kontuzją zszedł najbardziej aktywny z zespołu mistrzów Polski Sebastian Szymański, a w 29. minucie Ekwadorczycy podwyższyli wynik na 3:1. Diaz wycofał piłkę przed pole karne i Esterilla fantastycznym, technicznym strzałem w długi róg pokonał Arkadiusza Malarza. Bramkarz Legii nie miał szans przy tym uderzeniu. 

 

Wojskowi doszli do głosu dopiero w ostatnich minutach pierwszej połowy. Dogodnej okazaji po indywidualnym błędzie obrońcy Barcelony nie wykorzystał Michał Kucharczyk. Skrzydłowy w sytuacji sam na sam uderzył wprost w strzegącego bramkę Mendozę. W pierwszej połowie widoczna była spora przewaga Ekwadroczyków, dlatego też w drugiej części gry trener Romeo Jozak poważnie zamieszał w składzie, desygnując zupełnie nową jedenastkę. 

 

Zmiany przyniosły oczekiwane efekty już w pierwszych minutach drugiej połowy. W 49. minucie groźnie uderzył Marko Vešović, ale jego strzał przypadkowo zablokował Armando Sadiku. W drugiej połowie Legia zdecydowania przeważała. Z nowopozyskanych zawodników najlepsze wrażenie sprawiał Domagoj Antolić, który kilkukrotnie prostopadle zagrywał do ofensywnych piłarzy, miał również szansę na zdobycie bramki, ale jego uderzenie wybronił ekwadroski bramkarz. Negatywnym momentem drugich 45 minut było zejście z murawy kontuzjowanego Eduardo da Silvy. Na razie nie wiadomo, czy uraz Chorwata jest poważny.

 

Wyróżniającą postacią w drugiej połowie był także Armando Sadiku. Albańczyk wystawiał się do gry, kilkukrotnie dobrze urwał się obrońcom i gdyby nie interwencje golkipera Barcelony, zakończyłby ten występ z trafieniem na koncie. Dobre wrażenie pozostawił po sobie także William Remy, który z przymusu wystąpił jako defensywny pomocnik. Francuz mówił o sobie, że jego dobre strony to podanie oraz ustępliwość i właśnie te cechy zaprezentował w dzisiejszym meczu. Remy udokumentował dobry występ golem w końcówce meczu.

 

Spotkanie podsumować można jako typowy mecz "dwóch połówek". Dwie różne jedenastki i dwa różne oblicza mistrzów Polski. Optymizmem napawa dyspozycja legionistów zwłaszcza od 46. minuty, kiedy to zdecydowanie przeważali nad rywalem. Kolejny mecz podopieczni Romeo Jozaka rozegrają za siedem dni z Atletico Nacional.

 

 

Legia Warszawa - Barcelona SC 2:3 (1:3)

 

Bramki: Niezgoda 7', Remy 90' - M. Caicedo 19', Nahuelpan 22', Esterilla 28'

 

Legia: Malarz (Majecki 46') - Hlousek (Jędrzejczyk 42'), Pazdan (Remy 46'), Dąbrowski (Astiz 46'), Broź (Turzyniecki 46') - Mączyński (Antolić 46'), Kopczyński (Moulin 46') - Szymański (Hamalainen 27'), Pasquato (Vešović 46'), Kucharczyk (Eduardo da Silva 46') (Żyro 62') - Niezgoda (Sadiku 46').

 

 

Barcelona SC: Mendoza - Pineida, Aimar, L. Caicedo, B. Caicedo - Marques, Oyola (Castillo 62'), Esterilla, M. Caicedo - Diaz, Nahuelpan.

 

Rezerwowi: Banguera, Arreaga, Castillo, Torres, Velasco, Minda, Valencia, Castillo, Ayala, Vera, Dinenno.

 

Zgrupowanie Legii Warszawa na Florydzie odbywa się pod patronatem Marszałka Senatu RP.

 

 


    Legia Warszawa

Komentarze użytkowników

Komentowanie wymaga zalogowania się do systemu

piotruspan02
2018-01-13 22:10:08
oglądam i żałuję tych 16 zł Arek z całym szacunkiem ,ale jesteś cieniem samego SIEBIE Real też dołuje. Więc mam nadzieję że oba moje kluby zaczną w końcu GRAĆ MU zachowuje jako taki poziom. LEGIA MISTRZ
Druga połowa ok. na plus na pewno Remy, Versovicz szarpał - to będzie walczak, Szymański do momemtu gdy został skasowany, fajnie zagrał Turzyniecki. To nie był mecz, ekwadorczycy momentami polowali na naszych co widać po 3 zejściach z boiska po faulach: Szymański, Hlouszek, Eduardo ...szczególnie da Silwa żle wyglądał gdy go sprowadzano z boiska. Do redaktorów Legia.com ....znajdź proszę błąd ortograficzny w zdaniu poniżej !!!! POLSKI JĘZYK !!!! TO WAŻNE !!! ....Albańczyk wystawiał się do gry, kilkukrotnie dobrze urwał się obrońcą ...
@piotruspan02, zastanawia mnie czego się spodziewałeś po pierwszym sparingu i na co wydałeś 16 zł, których tak żałujesz?
Robert, jesteś kibicem Legii? Myślę że tak, skoro już nabiłeś rangę kapitana. Więc dziwi mnie to, że nie wiesz jak nazywają się nasi piłkarze... Ps. Ja znalazłem, "obrońcą" :)
Tak na marginesie, zwracasz uwagę redaktorom, a sam robisz błędy, np. "Druga połowa ok. na plus...". Druga połowa około na plus?! Czy po kropce zacząłeś nowe zdanie z małej litery? I jak cytujesz redakcję, używaj cudzysłowu, a nie wielokropka na początku i na końcu :) Pozdrawiam

Legia na YouTube

Legia na Facebooku

Legia na Twitterze

FANSTORE

Cena 229
PLN
Cena 299
PLN
Cena 99
PLN