Legia Warszawa
vs Termalica
Czas do meczu
Ta strona używa cookie.
Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
AKCEPTUJĘ

Aktualności

2017-10-29 20:38:00
Newsletter

Niezgoda: Jestem po to, by strzelać gole

Autor: Jakub Jeleński Fot. Janusz Partyka
- Z tym rzutem wolnym to była improwizacja. Po prostu poszedłem na piłkę instynktownie i udało mi się strzelić. Cieszę się, że pomogłem drużynie, w końcu trener wystawia mnie po to, żebym strzelał - powiedział po meczu z Arką napastnik Legii Jarosław Niezgoda.

- Fajnie też, że strzelam gole na 1:0, bo to zawsze ważne bramki. Wiadomo, że kiedy schodziłem z boiska to chciałem jeszcze trochę pograć, ale tak a była decyzja trenera. Armando wszedł na plac i zagrał bardzo dobrze, więc szkoleniowiec wiedział, co robi. 

 

Chcemy zgarniać piłkę na środku i wyprowadzać szybkie ataki. Mamy jeszcze sporo do poprawy, ale zaczynamy grać już nieźle i fajnie wychodzi nam ta gra z kontry. Pytacie mnie o reprezentację? Bo Robert Lewandowski jest kontuzjowany, tak (śmiech)? Chłopaki w szatni sobie z tego żartowali, ale ja podchodzę do wszystkiego spokojnie. Nie mówię, że czekam na powołanie, ale przecież gdyby trener wybrałby mnie do kadry, to przecież bym się nie obraził. 

 

Mieliśmy w tym meczu sporo sytuacji, by strzelić gole. Czegoś nam jednak brakowało, ja też zmarnowałem dobrą szansę po podaniu Guilherme. Spodziewaliśmy się trudnego spotkania, nie ma co ukrywać, że ciężkie były dla nas te pierwsze minuty. Na szczęście piłka spadła mi na nogę w dobrym momencie i posłałem ją do siatki, choć trafiłem nieczysto i chyba kopałem tam na trzy kontakty (śmiech). 

 

Dużo jeszcze mamy mankamentów, które mogę poprawić, mam na przykład kłopoty z atakiem pozycyjnym. Próbowaliśmy też dzisiaj nowych rozwiązań z rzutami rożnymi, chcąc dokręcać piłkę na krótki słupek, ale nie wychodziło nam to jakbyśmy chcieli. Szkoda, bo po naszej stronie było sporo sytuacji, by jeszcze wcześniej zakończyć ten mecz. 

 

Czuję się teraz bardzo pewnie, na chwilę obecną jestem podstawowym napastnikiem Legii Warszawa. Podchodzę do tego jednak z pokorą, bo w piłce nigdy nie można być o niczym przekonanym na sto procent. To, że gram teraz w podstawowym składzie nie znaczy, że wyjdę w nim za tydzień. Koledzy konkurują ze mną na treningach, a ja muszę zrobić wszystko, by dalej trener nie bał się na mnie stawiać. 


    Legia Warszawa

Komentarze użytkowników

Komentowanie wymaga zalogowania się do systemu

Legia na YouTube

Legia na Facebooku

Legia na Twitterze

FANSTORE

Cena 229
PLN
Cena 299
PLN
Cena 99
PLN