Legia Warszawa
vs Termalica
Czas do meczu
Ta strona używa cookie.
Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
AKCEPTUJĘ

Aktualności

2017-07-20 12:15:00
Newsletter

Niezwykła historia Keegana

Autor: Michał Kacner Fot. Mateusz Kostrzewa, Michał Kacner
Keegan jest kibicem IFK Mariehamn od kilkudziesięciu lat, zawsze wierny i wierzący w sukces swojego klubu. Fan z krwi i kości. Osiem lat temu, kiedy zespół z Wysp Alandzkich grał jeszcze w II lidze „przewidział”, że jego klub zagra w eliminacjach do Ligi Mistrzów UEFA. I tak się stało.

Za wspomnianą „przepowiednią” krył się jeden haczyk, była ona wypowiedziana podczas rozmowy z alandzkim bankierem - Jenkiem Raskiem, który obiecał Keeganowi, że zabierze go na mecz wyjazdowy eliminacji Ligi Mistrzów UEFA. Oczywiście w przypadku, że IFK zdobędzie mistrzostwo Finlandii, które premiuje możliwością gry w eliminacjach Ligi Mistrzów UEFA. Podczas konwersacji Jenek nawet nie marzył o tym, że słowa przyjaciela mogą się spełnić.

 

Keegan, to wierny kibic, który jest niepełnosprawny i osiem lat temu „przewidział” sukces swojej ukochanej drużyny. Pomimo tego, że IFK wówczas grało w II lidze, on wierzył w taki obrót zdarzeń. Wspaniałe marzenie, które stało się faktem. Jenek dotrzymał obietnicy i przyjechał z Keeganem na mecz do Warszawy, niestety nie pamiętał on swojej przepowiedni, ale nie zmienia to faktu, że cieszył się z tego wyjazdu. Jeżeli chodzi o mecze domowe, jest obecny na każdym.

 

 

„Pojedziemy, obejrzymy ten wyjazdowy mecz. Jeżeli oczywiście to się wydarzy, to tak zrobimy. Oczywiście myślałem, że nigdy, przenigdy się to nie wydarzy. Teraz to się stało i jesteśmy tutaj. 

Niestety Keegan nie pamięta swojej przepowiedni, ale ją pamiętałem. Dotrzymałem słowa i przyjechaliśmy na mecz” - komentował całe wydarzenie Jenki na meczu w Warszawie. „Nikt w to nie wierzył, po za nim, nikt nawet o tym nie pomyślał. Jesteśmy klubem z małego miasteczka, nasza historia trochę przypomina to, co zrobiło niedawno Leicester. Czasami nazywają nas 'fińskim Leicester'. To przede wszystkim dla Keegena, jest niepełnosprawny i dla niego to wspaniała podróż. Cieszę się, że mogłem w tym pomóc, być częścią tej wyprawy” - podsumował Jenki Rask.

 

Zwykła rozmowa, która przekształciła się w niezwykłą historię. Słowo zostało dotrzymane i Jenki razem z Keeganem byli u nas, w Warszawie, na meczu eliminacji Ligi Mistrzów UEFA. Pomimo niekorzystnego wyniku dla IFK Mariehamn, na pewno było to dla nich fantastyczne przeżycie.


    Legia Warszawa

Komentarze użytkowników

Komentowanie wymaga zalogowania się do systemu

Legia na YouTube

Legia na Facebooku

Legia na Twitterze

FANSTORE

Cena 229
PLN
Cena 299
PLN
Cena 99
PLN