Legia Warszawa
vs Raków Częstochowa
Czas do meczu
Ta strona używa cookie.
Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
AKCEPTUJĘ

Aktualności

2016-05-27 17:30:00
Newsletter

Nowi w Legii… Ariel Borysiuk i Stojan Vranjes (cz.III)

Autor: Jakub Jarząbek Fot. Mateusz Kostrzewa, Jacek Prondzynski
Czas na pierwszy łączony odcinek w naszym cyklu podsumowującym pierwszy sezon w Legii zawodników, którzy wzmocnili nasz Klub w dwóch ostatnich okienkach transferowych. Jego bohaterami są Ariel Borysiuk i Stojan Vranjes. Wspólny mianownik? Przed przyjściem do Legii występowali w Lechii Gdańsk.

Dla Borysiuka jest to drugi pobyt w Warszawie. Defensywny pomocnik występował w barwach naszego Klubu w latach 2007 - 2011. Wówczas to Jan Urban dał szansę debiutu niespełna siedemnastoletniemu zawodnikowi, który przebojem wdarł się do składu jego zespołu i wraz ze swoim mentorem - Aleksandarem Vukoviciem stanowił o sile środka pola stołecznego zespołu. Z Warszawy Ariel odszedł do Kaiserslautern, po drodze grał jeszcze w Rosji, aż wreszcie po odbudowaniu się w barwach Lechii Gdańsk ponownie zawitał na Łazienkowską. 

 

Legia Warszawa jest z kolei drugim polskim klubem, w którym występuje Stojan Vranjes. Wychowanek FC Borac Banja Luka trafił do naszego kraju na początku 2014 roku, kiedy to związał się kontraktem z Lechią Gdańsk. Przez trzy rundy występów na Pomorzu był podstawowym zawodnikiem gdańskiego zespołu, czasami nawet pełniąc funkcję kapitana. Nic więc dziwnego, że doświadczony, mający na koncie występy w reprezentacji swojego kraju zawodnik znalazł się na celowniku poszukującej wzmocnień środka pola Legii Warszawa.

 

Przywitanie z Warszawą

 

W pierwszej rozmowie z legia.com po ponownym transferze do Legii Warszawa Ariel Borysiuk nie ukrywał radości z powrotu do domu i zaszczytu, jaki wiąże się z występami w barwach Wojskowych:

 

 - Nie ma co ukrywać, że Legia zawsze była w moim sercu. Gdy wróciłem tu pierwszy raz z Lechią, ono zabiło o wiele mocniej. Kiedy zgłosiła się po mnie Legia, nie miałem prawa odmówić. Tu czuję się jak w domu i ten Klub będzie miał mój szacunek na zawsze. (…) Po czterech latach nieobecności wracam do Warszawy, z czego bardzo cieszę się i ja, i cała moja rodzina. Spędziłem tu kawał życia. Trafiłem jako małolat, przez cztery i pół roku zbierałem fantastyczne wspomnienia, a teraz znów jestem przy Łazienkowskiej. Jestem zaszczycony i dumny, że ponownie założę koszulkę Legii.

 

 

Z kolei zeszły sezon Vranjes zaczął jeszcze w barwach Lechii Gdańsk. Transfer do Legii Warszawa finalizowany był w końcówce okienka transferowego i między innymi właśnie na szybkie tempo przy realizacji transakcji zwracał uwagę Bośniak w pierwszym wywiadzie dla naszego portalu:

 

 - Wszystko stało się bardzo szybko, ale teraz jestem niezwykle szczęśliwy. Każdy piłkarz, który trafia na Łazienkowską 3, czuję się super i uważam, że będzie tak przez cały czas. Po ostatnim meczu dostałem telefon i usłyszałem, że muszę jechać do Warszawy i podpisać kontrakt z Legią. Na początku pomyślałem, że to żart. Później jednak zdałem sobie sprawę, że wszystko dzieje się naprawdę. Bardzo się cieszę, bo to największy klub w Polsce.

 

 

Rywalizacja w środku pola

 

Obaj zawodnicy występują na pozycji środkowego pomocnika, więc naturalną koleją ich losy w naszym Klubie są ze sobą mocno splecione. W barwach Lechii Gdańsk bardzo często znajdowano miejsce na boisku dla nich obu, jednak pamiętajmy, że w Warszawie niepodważalna jest pozycja, jaką ma w kadrze Legii Tomasz Jodłowiec.

 

Nie dziwi zatem fakt, że dla Stojana Vranjesa dużo bardziej udana była runda jesienna Ekstraklasy, kiedy Borysiuka w Klubie jeszcze nie było. Wówczas Bośniak regularnie pojawiał się na boisku, reprezentując nasz Klub na wszystkich możliwych frontach - w meczach Ekstraklasy, Ligi Europy oraz Pucharu Polski. Na wiosnę trener Stanisław Czerczesow zdecydowanie częściej stawiał właśnie na Borysiuka, lub decydował się przesuwać na pozycję środkowego pomocnika Guilherme. Dla Vranjesa zarezerwował on rolę zmiennika, który pojawia się na boisku zadaniowo z ławki rezerwowych. Najlepszym meczem Bośniaka w rundzie wiosennej był występ na inaugurację z Jagiellonią Białystok. Legia wygrała wówczas 4:0, a w meczu zabrakło pauzującego za kartki Borysiuka. W swoim pierwszym sezonie w Warszawie Stojan Vranjes pięciokrotnie pokonywał bramkarzy rywali - dwukrotnie w Ekstraklasie i Pucharze Polski oraz raz w Lidze Europy.

 

 

Zgodnie z oczekiwaniami, powrót Ariela Borysiuka na Łazienkowską oznaczał powrót do podstawowego składu naszego Klubu. Na wiosnę nie zagrał jedynie w czterech spotkaniach, w pozostałych wychodząc na boisko w wyjściowym zestawieniu. Jego charakterystyka gry nie uległa wielkiej zmianie - znów zobaczyliśmy w Warszawie zawodnika walczącego, charakternego, próbującego strzałów z dystansu oraz długich poprzecznych podań. Bardzo dobrze rozumiał się w środku pola z Tomaszem Jodłowcem, z którym stworzył duet, który w najważniejszych meczach rundy wiosennej, na przykład w finale Pucharu Polski z Lechem Poznań, nie pozwalał rywalom na wiele swobody w ofensywie i dyktował swoje warunki. Cały czas był również w kręgu zainteresowań selekcjonera Adama Nawałki. Zagrał na wiosnę w towarzyskim meczu z Serbią, jednak ostatecznie nie został powołany na zgrupowanie przygotowujące reprezentację Polski na grę w Euro 2016. Nic nie stoi jednak na przeszkodzie, aby na jesieni ponownie powalczył o powrót do narodowej drużyny.

 

Warto dodać, że Stojana Vranjesa możemy nazwać swego rodzaju "talizmanem" Stanisława Czerczesowa. Zawodnik ten wystąpił w barwach Legii w tym sezonie w dziewiętnastu spotkaniach Ekstraklasy, a tylko w jednym z nich to Legia schodziła z boiska pokonana.

 

 

Być może nie wszyscy kibice wiedzą, że młodszy brat Stojana - Ognjen również jest piłkarzem. Co więcej, ma nawet na koncie znacznie więcej występów w narodowej reprezentacji Bośni i Hercegowiny. Wystąpił w niej 23-krotnie, a tymczasem legionista jak na razie ma na swoim koncie trzy mecze. Ognjen Vranjes gra na pozycji prawego obrońcy, a na co dzień występuje w lidze hiszpańskiej, w Sportingu Gijon.

 

Pytania o przyszłość

 

Na dzień dzisiejszy nie wiemy, jakie będą dalsze losy obu zawodników w naszym Klubie. W audycji "TOK gra Legia" prezes Bogusław Leśnodorski przyznał, że do Klubu zaczynają spływać pierwsze oferty za Ariela Borysiuka, który występami w Legii Warszawa ponownie poprawił swoją markę na rynku transferowym. Z kolei Bośniak w rundzie wiosennej był na ogół zmiennikiem i prawdopodobnie taka sama rola czekałaby na niego w przyszłym sezonie. 

 

To jednak melodia przyszłości i temat do spekulacji prasowych. Na razie zawodnicy są na zasłużonym wypoczynku, a odpoczywać jest po czym - w końcu obaj dołożyli swoją cegiełkę do wielkiego sukcesu naszego Klubu, jakim jest szósty w historii dublet na polskich boiskach. A na stulecie klubu nic nie smakuje lepiej, niż mistrzostwo i Puchar Polski.


    Legia Warszawa

Komentarze użytkowników

Komentowanie wymaga zalogowania się do systemu

Legia na YouTube

Legia na Facebooku

Legia na Twitterze

FANSTORE

Cena 89
PLN
Cena 114,50
PLN
Cena 119
PLN