Legia Warszawa
vs Termalica
Czas do meczu
Ta strona używa cookie.
Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
AKCEPTUJĘ

Aktualności

2016-05-31 17:30:00
Newsletter

Nowi w Legii… Jarosław Niezgoda, Radosław Cierzniak, Mihail Aleksandrov (cz. VI)

Autor: Jakub Jarząbek Fot. Mateusz Kostrzewa, Janusz Partyka
W ostatnim czasie sukcesywnie omawiamy postawę zawodników, dla których miniony sezon był pierwszym w barwach Legii Warszawa. Dzisiaj czas na kolejne opracowanie łączone, a jego bohaterami są Jarosław Niezgoda, Radosław Cierzniak i Mihail Aleksandrov.

Cała trójka trafiła do naszego klubu w trakcie zimowego okienka transferowego. Jako pierwszy w Warszawie pojawił się Jarosław Niezgoda. Młody napastnik zameldował się na Łazienkowskiej na początku stycznia, przychodząc do Legii z II-ligowej Wisły Puławy. W barwach tej drużyny w rundzie jesiennej zdobył dziewięć goli, a swoimi umiejętnościami przykuł uwagę skautów naszego klubu.

 

Radosław Cierzniak to dużo bardziej doświadczony zawodnik, który w swojej karierze z niejednego pieca chleb jadł. Występował wcześniej między innymi w Lechu Poznań, czy szkockim Dundee United. W rundzie jesiennej ze świetnej strony pokazał się w barwach Wisły Kraków, a jego dobra postawa  była powodem transferu do Warszawy, gdzie poszukiwano następcy Dusana Kuciaka.

 

Poprzednim pracodawcą Mihaila Aleksandrova był Ludogorec Razgrad, z którym Bułgar występował dwa sezonu temu w rozgrywkach Ligi Mistrzów. 26-latek ma pewne miejsce w reprezentacji swojego kraju, w której do tej pory wystąpił trzynastokrotnie.

 

 

Przywitanie z Warszawą

 

Każdy z omawianych zawodników zaraz po przyjściu do Legii Warszawa pierwszego wywiadu w barwach Wojskowych udzielił legia.com. Jak można było się domyślić, Jarosław Niezgoda skupił się na sportowym przeskoku, jaki wiąże się w jego wypadku z transferem do Warszawy:

 

- Wiadomo, że przeskok jest ogromny, bo na Łazienkowską trafiłem z drugiej ligi. To dla mnie wielka szansa. Wiedziałem, że chcę z niej skorzystać, bo mogłaby się już nigdy nie powtórzyć. (...) Przychodząc do Legii, chcę się rozwijać i jak najczęściej występować w pierwszym zespole. Po to tu jestem.

 

Nadziei związanych z tym transferem nie ukrywał również Michał Żewłakow. Dyrektor sportowy Legii podkreślił talent zawodnika i potencjał, jaki w nim drzemie:

 

- Jarek to inteligentnie grający piłkarz, charakteryzujący się niezłą szybkością. To taki zawodnik, który strzeli gola i lewą nogą, i prawą, i głową. Potrafi też dograć do lepiej ustawionego kolegi. Patrząc na jego ostatnie pół roku w Wiśle, należy zwrócić uwagę na fakt, że niemal w pojedynkę sam zdobył mnóstwo punktów dla swojej drużyny. To mnie bardzo urzekło. Można stwierdzić, że to taki cichy bohater zespołu z Puław.

 

Z kolei dla Radosława Cierzniaka Legia nie jest pierwszym klubem w Ekstraklasie, a w rozmowie z naszym portalem skupił się atmosferze na stadionie, którą do tej pory mógł podziwiać jedynie w roli gościa:

 

- Uważam, że to najlepszy zespół w Polsce, który prezentuje najefektowniejszy futbol. Po otrzymaniu oferty byłem bardzo dumny, że zainteresował się mną tak duży klub. To świetne uczucie. Myślę, że w tej chwili niemal każdy piłkarz z polskiej ligi chciałby trafić na Łazienkowską. Atmosfera jest tu wyśmienita, stadion robi ogromne wrażenie, a zespół stoi na wysokim poziomie.

 

 

Dla Mihaiła Aleksandrova przeprowadzka do Warszawy to kolejny krok do przodu i szansa na pokazanie się na europejskiej arenie. Na tym właśnie skupił się w pierwszej rozmowie po transferze:

 

- Legia to wielki klub, z bogatą historią i bardzo rozpoznawalny w Europie. Stadion, organizacja... wszystko tu jest na wyższym poziomie, niż w Razgradzie. (...) Chciałem zmienić klub. Czułem, że to moment, by przejść do lepszego zespołu. Legia jest dużym, europejskim klubem, dlatego podjąłem taką decyzję.

 

 

Oczekiwanie na szansę

 

Z całej trójki największy wkład w boiskowe poczynania Legii w rundzie wiosennej miał Aleksandrov. Bułgar wiosną wystąpił w jedenastu meczach Ekstraklasy, pięciokrotnie wychodząc w pierwszym składzie zespołu Stanisława Czerczesowa. Z najlepszej strony pokazał się w wyjazdowym meczu 28. kolejki ligowej z Lechem Poznań. Po dwóch bramkach Nemanji Nikolicia Legia pokonała odwiecznego rywala 2:0, a bułgarski skrzydłowy dobrze wywiązywał się z zadań defensywnych i swoimi akcjami wzbogacał poczynania ofensywne naszego zespołu.

 

Radosław Cierzniak i Jarosław Niezgoda na debiut w oficjalnym meczu w barwach naszego klubu muszą jeszcze poczekać. Bramkarz sprowadzony Wisły Kraków był wiosną dublerem Arkadiusza Malarza, który prezentował się wyśmienicie i nie dał trenerowi Czerczesowowi powodów do zmiany w obsadzie bramki naszego zespołu. Być  może okazja do debiutu nadarzy się na początku przyszłego sezonu, a bramkarz solidnie pracuje na treningach i czeka na swoją szansę.

 

Podobnie wygląda sytuacja Jarosława Niezgody. Młody napastnik zimą przygotowywał się do sezonu z podstawowym zespołem, jednak w rundzie wiosennej występował w rezerwach naszego klubu. Przyczyniła się do tego duża konkurencja o miejsce w składzie drużyny Stanisława Czerczesowa oraz kontuzja, jaką na początku rundy odniósł sam zawodnik. W ostatnich tygodniach prezentuje on jednak bardzo wysoką formę w meczach rezerw naszego klubu. W ostatnich pięciu meczach III ligi łódzko-mazowieckiej strzelił dziesięć goli, wyrastając na czołowego zawodnika drużyny.

 

 

Przyszłość?

 

W kolejnym sezonie każdy z tej trójki będzie miał coś do udowodnienia. Mihail Aleksandrov wiosną grał sporo, jednak w końcówce sezonu był zmiennikiem podstawowych skrzydłowych i na pewno liczy na więcej szans na grę. Ma doświadczenie wyniesione z gry w Lidze Mistrzów, co jesienią może okazać się dodatkowym atutem. Na swoją szansę czekają Cierzniak i Niezgoda. Obaj mają wysokie ambicje i chcą stać się ważnymi zawodnikami w drużynie. Latem cała trójka podczas przedsezonowych zgrupowań dostanie szansę na przekonanie do siebie szkoleniowców. W nowym sezonie życzymy im zatem jak najczęstszej okazji do gry i udziału w uzyskiwaniu przez klub jak najlepszych rezultatów.

 


    Legia Warszawa

Komentarze użytkowników

Komentowanie wymaga zalogowania się do systemu

Wtorek się kończy, a o tym czy Stanisław Czerczesow dalej będzie trenerem Legii ni widu ni słychu...

Legia na YouTube

Legia na Facebooku

Legia na Twitterze

FANSTORE

Cena 229
PLN
Cena 299
PLN
Cena 99
PLN