Legia Warszawa
vs Górnik Zabrze
Czas do meczu
Zajętych miejsc
28870
Ta strona używa cookie.
Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
AKCEPTUJĘ

Aktualności

2017-10-01 09:30:00
Newsletter

Odzyskać tożsamość zwycięzcy

Autor: Łukasz Tyborowski Fot. Jacek Prondzynski, Mateusz Kostrzewa, Janusz Partyka
W niedzielę, o godzinie 18., Legia zmierzy się w Poznaniu z Lechem. Mecze pomiędzy oboma zespołami niemal zawsze gwarantują emocje, piłkarską jakość i sporą dozę dramaturgii. Liczymy, że nie inaczej będzie dziś na stadionie przy Bułgarskiej, a klasyk polskiej ligi okaże się dla legionistów momentem zwrotnym w trwającym sezonie.

Przed ostatnim starciem w obu zespołach panowały zupełnie inne nastroje, niż teraz. Gdy 17 maja Wojskowi i Kolejorz wybiegali na plac gry, stawką było zajęcie „pole position” w walce o mistrzostwo Polski. Dziś natomiast obie ekipy liżą rany. I to pomimo tego, że ich sytuacja w lidze wcale nie jest taka zła. Lechici zajmują trzecią pozycję z jednym punktem straty do lidera - Górnika Zabrze, natomiast legioniści są na szóstym miejscu i do najlepszej drużyny tracą trzy „oczka”. To niewielkie różnice, ale solą w oku kibiców jednego i drugiego zespołu jest styl gry. Lechici grają wolno, mozolnie konstruują swoje akcje, nie potrafią zaskoczyć rywala. O Legii można powiedzieć podobnie, choć w samej grze widać symptomy poprawy. Zarówno Lech, jak i Wojskowi przegrali swoje ostatnie mecze - „Kolejorz” uległ Śląskowi Wrocław 0:2, natomiast my musieliśmy uznać wyższość Jagiellonii w Białymstoku, gdzie ponieśliśmy porażkę 0:1.

 

 

W związku ze słabą grą w ostatnich spotkaniach, Lech i Legia szukają impulsu, który pozwoli im wskoczyć na właściwe tory. A czy może się przydarzyć do tego lepsza okazja, niż bezpośrednie spotkanie? Wydaje się, że nie. Przyjrzyjmy się, jak wyglądały ostatnie potyczki Wojskowych z Kolejorzem. Pięć ostatnich spotkań ligowych pomiędzy obiema drużynami zakończyło się zwycięstwami Legii. Lech po raz ostatni zdobył trzy punkty w starciu z legionistami niemal dwa lata temu - 25 października 2015 roku, wygrywając 1:0 przy Łazienkowskiej. Warto dodać, że zwycięskiego gola dla Kolejorza strzelił wówczas Kasper Hamalainen. Ostatnie zwycięstwo Lecha nad Legią przy ulicy Bułgarskiej miało miejsce jeszcze kilka miesięcy wcześniej - w marcu 2015 roku. Później nadeszła seria porażek, którą poznaniacy zapewne będą chcieli zakończyć w dzisiejszym meczu. Wojskowi z kolei będą chcieli dostarczyć swoim kibicom tyle radości, co przy okazji ostatniej potyczki z Kolejorzem, podczas której zaprezentowali widowiskową grę, a pięknymi bramkami popisali się Vadis Odjidja Ofoe i Michał Kucharczyk. Wydaje się jednak, że dziś czeka nas zupełnie inne spotkanie.

 

 

Piłkarze z Poznania przystąpią do niedzielnego meczu wzmocnieni powrotami Michała Gajosa oraz Roberta Gumnego, ale wciąż niepewne są występy Christiana Gytkjaera i Emira Dilavera, którzy nabawili się drobnych urazów w ostatnim meczu ze Śląskiem. Legia natomiast będzie mogła skorzystać z usług Cristiana Pasquato, który nie grał z Jagiellonią. Treningi wznowili ostatnio Hildeberto i Guilherme, ale ich występ jest raczej niemożliwy. Co ciekawe, w dzisiejszym spotkaniu na ławce trenerskiej Kolejorza nie zasiądzie Nenad Bjelica. To pokłosie wydarzeń z meczu ze Śląskiem, kiedy szkoleniowiec Lecha zaatakował słownie Kibu Vicunię - asystenta Jana Urbana. Za swoje zachowanie Chorwat został zdyskwalifikowany na dwa najbliższe starcia. 

 

 

Dzisiejszy mecz to dla Legii wielka szansa na odzyskanie swojej zwycięskiej tożsamości. Tożsamości, która jest wpisana w DNA naszego klubu. „Przed nami wszystkimi dużo pracy, to dla nas wielka lekcja: dla wszystkich, dla mnie” - mówił po porażce z Jagiellonią trener Romeo Jozak. Miejmy nadzieję, że wnioski z tej lekcji zostały już wyciągnięte. I wszyscy mamy nadzieję, by dzień 1 października 2017 roku został zapamiętany jako moment zwrotny sezonu 2017/18. Według Fortuny nieznacznym faworytem tego spotkania są gospodarze. Za każdą złotówkę w przypadku zwycięstwa Legii zakłady bukmacherskie płacą 2,92, za remis 3,1, zaś za wygraną Legii 2,92. Początek meczu Lech - Legia w niedzielę, 1 października, o godz. 18. Zapraszamy do śledzenia relacji LIVE na naszych kanałach.

 

 


    Legia Warszawa

Komentarze użytkowników

Komentowanie wymaga zalogowania się do systemu

Legia na YouTube

Legia na Facebooku

Legia na Twitterze

FANSTORE

Cena 229
PLN
Cena 299
PLN
Cena 99
PLN