Legia Warszawa
vs Europa FC
Czas do meczu
Ta strona używa cookie.
Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
AKCEPTUJĘ

Aktualności

2019-04-23 18:00:00
Newsletter

Olkowicz, Kurowski i Czechowicz o meczu z Lechem

Autor: Jakub Jeleński Fot. Włodzimierz Sierakowski; Grafika: Tomasz Grzybek
Po sobotnim zwycięstwie nad Cracovią, Wojskowi staną przed szansą dopisania sobie kolejnych trzech punktów w tabeli w Poznaniu. Łukasz Olkowicz, Jacek Kurowski i Michał Czechowicz uważają, że mimo kłopotów Lecha, naszych piłkarzy czeka trudne spotkanie.

Łukasz Olkowicz (dziennikarz Przeglądu Sportowego):

 

- Legia jedzie na gorący teren, a dla Lecha sezon jest przegrany. Na pewno jednak dla piłkarzy, nawet jeśli odchodzą, a także dla wszystkich kibiców, porażka z Legią w Poznaniu nigdy nie będzie czymś, nad czym mogą przejść do porządku dziennego. Właśnie to będzie takim „paliwem” dla Lecha. Widać, że Lech jest drużyną bez formy i to jest problem.

Największą bronią Lecha będzie mobilizacja i ambicja. Klub zdecydował się na nowatorskie rozwiązanie, ogłaszając w połowie rundy, że rezygnuje z kilku piłkarzy i nie podziałało to odpowiednio, ale mecz z Legią w Poznaniu będzie możliwością pokazania się dla tych zawodników. Z kolei Legia staje się taką drużyną, która widać, że uwierzyła w siebie po ciężkim okresie. To pokazał mecz z Cracovią, gdzie bramka padła w doliczonym czasie, ale przecież wcześniej były dwie poprzeczki. Legia nabrała wiary w swoje umiejętności, co powinno im towarzyszyć od początku sezonu, bo jakby nie patrzeć umiejętnościami przewyższają ligę.

Losy mistrzostwa mogą rozstrzygnąć się w najbliższych dwóch kolejkach, bo Lechia zaczyna słabnąć i ich kadra zaczyna być zbyt krótka, natomiast Legia ma ją znacznie szerszą. Zespół z Gdańska ma coraz więcej kłopotów: kontuzja Araka, żółte kartki i jak porównałem sobie ławki rezerwowych z ostatnich meczów, to widać wyraźną przewagę Legii i to może być jej dużym atutem.

 

 

Jacek Kurowski (dziennikarz Telewizji Polskiej):

 

- Nie wiem czy można powiedzieć o Lechu, że jest w rozsypce. Wydaje mi się, że nie jest w komfortowej sytuacji, to znaczy nie walczy o tytuł mistrza Polski, przechodzi zmiany, 10 piłkarzy wystawionych jest na listę transferową, więc ta niepewność jest spora. Wiadomo jednak, że jak gra się z Legią, w szczególności w Poznaniu, to wtedy nie ma to znaczenia na jakim miejscu jest się w tabeli, nie ma znaczenia kadra, stawka i czy obie drużyny walczą o mistrza Polski. W tych meczach zawsze iskrzy, ziemia się trzęsie i wydaje mi się, że skoro mecz jest w Poznaniu, to nie szarżowałbym ze wskazywaniem faworyta. Zresztą wyjazd do Poznania z przekonaniem „nie ma opcji, jesteśmy skazani na zwycięstwo” jest zgubne.

Jeśli chodzi o najgroźniejsze bronie obu drużyn, to w Legii od razu na myśl przychodzi jedno nazwisko – Medeiros. Tu nie ma tajemnicy, że od niego wiele zależy i pokazał w meczu z Cracovią, że jest piłkarzem bardzo pożytecznym. Nie wpłynęła na niego negatywnie nieobecność rodaka za sterami Legii Warszawa, czyli Ricardo Sa Pinto. To zawodnik, który uwielbia grę ofensywną, ma pomysł na siebie i odnalazł wspólny język z kolegami z drużyny. I to na niego miałbym oko, gdybym był zawodnikiem Lecha Poznań. W przypadku Poznaniaków nie ma takiego zawodnika, którego można jednoznacznie wskazać, bo to zespół, który musi się przede wszystkim skonsolidować i dopiero wtedy Legia będzie miała trudną przeprawę.

 

 

Michał Czechowicz (Piłka Nożna):

 

To jest mecz ze wskazaniem na Legię. Dla Lecha wygrana z Legią w Poznaniu będzie czymś, co zmieni obraz tego sezonu. Zresztą w ostatnich latach Lech wpadał w taką pułapkę dobrych wyników w meczach z Legią, które później nie przekładały się na resztę sezonu, co widzieliśmy na wiosnę, kiedy drużyna Adama Nawałki wygrała z drużyną Ricardo Sa Pinto. Wtedy też mówiło się o odrodzeniu Lecha, a jakie były wyniki Kolejorza w kolejnych spotkaniach, wszyscy wiemy. Do górnej ósemki udało im się zakwalifikować z dużym szczęściem i dzięki wynikom innych drużyn. Myślę, że jest jeszcze za wcześnie, aby losy mistrzostwa rozstrzygnęły się w najbliższych dwóch kolejkach. Lechia miała już w tym sezonie zadyszki i zastanawiałem się czy ma dostatecznie szeroką kadrę na tytuł mistrza Polski i czy wytrzyma w tym wyścigu. Ostatnio rozczarował mnie trener Stokowiec mówiąc, że są tanie bilety do Madrytu i tam można oglądać piłkę na wysokim poziomie. To pokazało brak jego pragmatyzmu i nastawienia na wygrywanie. Czeka go teraz mecz z Pogonią, czyli rywalem niewygodnym, który ma swoje górki i dołki, ale kiedy jest w szczycie, to gra naprawdę dobrą piłkę. No i przede wszystkim czeka go mecz z Legią, który będzie odpowiedzą na pytanie - „Czy Lechia walczy o mistrzostwo”. Tego zespołu na pewno nie można jeszcze skreślać.

 


    Legia Warszawa

Komentarze użytkowników

Komentowanie wymaga zalogowania się do systemu

Legia na YouTube

Legia na Facebooku

Legia na Twitterze

FANSTORE

Cena 89
PLN
Cena 114,50
PLN
Cena 119
PLN