Legia Warszawa
vs Lechia Gdańsk
Czas do meczu
Ta strona używa cookie.
Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
AKCEPTUJĘ

Aktualności

2016-11-18 14:00:00
Newsletter

Panel Ekspertów: Legia w optymalnej formie mentalnej

Autor: Jakub Jarząbek, Marcin Węcławek Fot. Mateusz Kostrzewa
Jaka ranga spotkanie w Białymstoku, tacy goście. Do Panelu Ekspertów zaprosiliśmy wieloletniego kapitana Legii Warszawy, obrońcę wybranego waszymi głosami do klubowej Jedenastki Stulecia – Jacka Zielińskiego, dziennikarza weszlo.com, autora książek i prowadzącego program ''Stan Futbolu'' – Krzysztofa Stanowskiego oraz redaktora naczelnego Legia.com – Łukasza Kowalskiego.

Mecz z Jagiellonią będzie pierwszym spotkaniem Legii po blisko dwutygodniowej przerwie. Czy posłuży ona zawodnikom, którzy nieco odpoczęli po październikowym maratonie meczowym, czy też może wytrąci ją z dobrego rytmu, który złapała w ostatnich tygodniach?

 

Jacek Zieliński: - To pytanie, na które najlepiej odpowiedziałby trener Magiera. Koncepcje są różne, trzeba pamiętać że w perspektywie jest mecz LM UEFA w Dortmundzie i należy myśleć o obydwu spotkaniach jednocześnie, gdzie kogo wystawić, bo trudno może być rozegrać dwa takie mecze silną, podstawową jedenastką. Nie wiem na co zdecyduje się trener. Są przecież sprawy zdrowotne, sporo zawodników było na kadrze, ważne, w jakim stanie fizycznym wrócą… Mogę spekulować, nie mam argumentów, ale taka przerwa jest dla zespołu będącego na fali wznoszącej może nie być korzystna. Po co ona zespołowi, kiedy wszystko układa się bardzo dobrze? To coś, na co czekają drużyny z problemami, bo wtedy mają szansę na wypracowanie sobie czegoś.  Ale przerwa jest i kropka, każdy musi wykorzystać ją do maksimum, nie ma co gdybać.

 

Krzysztof Stanowski: - Myślę, że ta przerwa zdecydowanie pomoże zawodnikom. Za Legią intensywny okres, nie tylko sportowo, ale także pod względem wymagań psychicznych i mentalnych. Na pewno kilka dni spokoju pomoże i każdy dzień pracy dla Jacka Magiery jest na wagę złota. Wiadomo, że jest to nowy trener w tej drużynie, musi poznać zawodników i każda przerwa reprezentacyjna będzie działała na korzyść tej drużyny.

 

Łukasz Kowalski: - Martwiłbym się, gdyby to były dwa miesiące… A tak na serio, to nie przewiduję jakichś niespodzianek. Jacek Magiera na pewno doskonale wykorzystał ten czas. Legia prowadzona przez niego – co sam podkreśla – narzuca sobie rytm koncentrowania się na kolejnych spotkaniach. W sytuacji Klubu, gdy potrzebny jest każdy punkt, który można zdobyć na krajowych boiskach, jak i te, o których można myśleć w kontekście awansu w europucharach, każdy mecz jest tym najważniejszym.

 

W meczu z Cracovią kontuzjowanego Arkadiusza Malarza w bramce zastąpił w udany sposób Radosław Cierzniak. Kilka dni temu „Arkadio” wznowił treningi – na kogo zatem postawiłbyś w meczu z Jagiellonią?

 

Jacek Zieliński: - Kluczowa dla trenera jest dyspozycja meczowa, w drugiej kolejności treningowa.  Tej ostatniej nie jestem w stanie ocenić, na spotkaniach dobrze prezentował się jeden i drugi. Być może trener Magiera postawi na to, żeby wilk był syty i owca cała – jeden z bramkarzy zagra w lidze z Jagiellonią, drugi w LM UEFA z Dortmundem. Ale kiedy się już zdecyduje, kto gra w LOTTO Ekstraklasie, kto w pucharach, to grzebanie i kombinowanie nie wydaje się najlepszym rozwiązaniem. To jak dłubać przy bombie – może wybuchnąć w rękach.  

 

Krzysztof Stanowski: - Myślę, że Arkadiusz Malarz wypracował sobie taką pozycję, że nawet niestosowne jest rozmawianie, czy powinien grać, czy też nie. Po prostu jest od dawna pierwszym bramkarzem i to, że nie mógł wystąpić w jednym meczu nie znaczy, że musi nam na nowo udowadniać swoją przydatność.

 

Łukasz Kowalski: - Z całym szacunkiem dla Radka, którego umiejętności cenię, zdecydowanie postawiłbym na Arka.

 

Podobny dylemat dotyczy obsady ataku naszego zespołu – dopiero kilka dni temu treningi wznowił Nemanja Nikolić, za to w ostatnich meczach z dobrej strony pokazywał się Aleksandar Prijović. Kto z nich powinien zacząć spotkanie z „Jagą”? A może obaj?

 

Jacek Zieliński: - Prijović i Nikolić razem? Hm, można to rozstrzygnąć jeszcze inaczej. Już raz w Lidze Mistrzów UEFA u Jacka Magiery nie grał ani jeden, ani drugi, a najbardziej ofensywną dwójką byli Radović i Vadis.  W Dortmundzie to prawdopodobne, w Białymstoku oczekiwałbym raczej dwójki napastników. Trudno wyrokować po dwutygodniowej przerwie na reprezentację. Za dużo znaków zapytania.

 

Krzysztof Stanowski: - To pytanie do lekarzy Legii, nie do mnie. Jeśli jest zdrowy, to lepiej, żeby zagrał, ale wiadomo, że o ile jest to mecz bardzo ważny, to nie jest on najważniejszy w całym sezonie. Takich meczów kluczowych będzie jeszcze wiele, a Legia ma wiele rozwiązań w linii ofensywnej. Nie tylko Prijović, jest cały zastęp „dziesiątek”, zawodników do wykorzystania w odpowiedni sposób przy jakiejś modyfikacji taktycznej. Myślę, że jeśli Jacek Magiera ma tutaj ból głowy, to tylko pozytywny, bo i Prijović, i Radović, i Hamalainen są gotowi do gry i można to zestawić na wiele sposobów.

 

Łukasz Kowalski: - Ten duet dobrze się wyczuwa. Jeżeli z ręką Niko wszystko będzie w porządku, stawiałbym na tę dwójkę w ataku.

 

Legia odniosła trzy zwycięstwa ligowe z rzędu – to jej pierwsza taka passa w tym sezonie. Czy możemy zaryzykować stwierdzenie, że prezentuje już optymalną formę i jest w stanie dalej kontynuować tę passę? Co powinni poprawić Wojskowi w swojej grze, aby skutecznie wejść w ostatnią fazę piłkarskiej jesieni?

 

Jacek Zieliński: - Jeszcze za poprzedniego trenera miałem możliwość komentować występ Legii w LM UEFA. Byłem zdziwiony jak taki zespół może grać tak słabo. Wraz z przyjściem Jacka Magiery nastąpiła szybka metamorfoza, na tyle szybka, że pozwala sądzić, iż to nie są jeszcze maksymalne możliwości.              

 

Krzysztof Stanowski: - Legia jest przede wszystkim w optymalnej formie mentalnej. Całkowicie odżyła po zmianie trenera, remis z Realem i dobre wyniki w lidze – to wszystko podbudowało zawodników i jest największym atutem Legii. Legia znowu myśli, że jest naprawdę mocnym zespołem. Jeśli chodzi o samą grę i taktykę, to trener Magiera widzi jeszcze sporo do poprawy i będzie nad tym pracował. W tym momencie jest to jednak mniej istotne, niż to, że Legii udało się wyjść z dołka.

 

Łukasz Kowalski: - Mam wrażenie, że jeżeli chodzi o poczynania ofensywne Legii, to mamy jeszcze miejsce na wrzucenie kolejnego biegu. Natomiast wciąż jeszcze jest trochę do zrobienia w bloku defensywnym. Jest lepiej, ale z pewnością może być jeszcze lepiej. W dzisiejszym meczu czeka naszych zawodników poważny test i moim zdaniem od opanowania naszych defensorów zależy sukces Legii.

 

Ostatnie mecze ligowe naszego Klubu kreowały nowych bohaterów - chociażby Kaspra Hamalaienena w meczu z Lechem Poznań, czy Aleksandara Prijovicia podczas wyjazdu do Kielc. Który z legionistów może nas indywidualnie zaskoczyć podczas piątkowego meczu w Białymstoku?

 

Jacek Zieliński: - Przy Jacku Magierze co rusz mnie ktoś zaskakuje, począwszy od Vadisa, który prezentował się bardzo mizernie fizycznie, nawet jeśli było widać, że to świetny piłkarz, poprzez Thibaulta grającego z Realem świetne zawody, na Beresiu, któremu wcześniej nie szło, zaś u Jacka gra na prawej obronie tak, że dostał się do reprezentacji Polski. Można wymieniać po kolei, bo właściwie każdy się poprawia. Dużo lepszą formę ma Radović. Prijović dał dobrą zmianę. Może czas na odpalenie Nikolicia? Wystarczy doprowadzić piłkarzy do optymalnej formy, a zobaczymy kolejne niespodzianki.

 

Krzysztof Stanowski: - Nie odkryjemy tutaj żadnej Ameryki. Wiemy na co mniej więcej stać każdego z zawodników. Może poza Kazaiszwilim, po którym wszyscy sobie dużo obiecywali, ja także. Jak do tej pory nie dostaje szans i teraz też trudno na to liczyć, skoro był na zgrupowaniu reprezentacji. Prijović, Hamalainen i Radović to trzy nazwiska, które są najważniejsze pod nieobecność Nikolicia.

 

Łukasz Kowalski: - Liczę na Odjidję! On cały czas w znakomity sposób bierze na siebie ciężar konstruowania gry Wojskowych, czaruje wspaniałą techniką, mam wrażenie, że teraz czas, by dorzucił do tego jeszcze kilka bramek, kluczowych bramek. Takie uderzenie jak z meczu z Realem – czas na powtórkę w polskiej lidze.

 

Jagiellonia jest dosyć niespodziewanym liderem tabeli LOTTO Ekstraklasy po pierwszej fazie rundy zasadniczej. Jakie są jej największe atuty? Jak zatrzymać Konstantina Vassiljeva – najefektywniejszego piłkarza ligi?

 

Jacek Zieliński: - W pytaniu od razu pojawia się Vassiljev. I bardzo słusznie! Bo drużyna jest wyrównana, ze zreformowaną, solidnie dysponowaną linią obrony i świetnymi defensywnymi pomocnikami, do tego piłkarzami gotowymi postraszyć z przodu, ale to on jest w niej główną postacią, reżyserem gry. Jagiellonia gra na miarę oczekiwań, co dobrze wróży Legii, bo gospodarz nie będzie chciał się bronić. Mecz może być otwarty, a biorąc pod uwagę grę i potencjał obydwu zespołów, zyskają na tym tylko kibice. Czeka nas najpewniej niezłe widowisko.

 

Krzysztof Stanowski: - Gdybym wiedział, jak zatrzymać Vassiljeva, zostałbym trenerem i robił to regularnie za duże pieniądze. To zawodnik, który na pewno posiada ogromne umiejętności indywidualne. Ma jednak swoje braki – nie jest szybki, przystosowany do bardzo intensywnej gry. Jeśli go się specjalnie pokryje, to powinien mieć trudności z takim swobodnym graniem, do którego nas przyzwyczaił.

 

Co jest atutem Jagiellonii? Na pewno intensywność gry. To, że ich gra jest odzwierciedleniem charakteru Michała Probierza. To drużyna zrobiona na jego modłę, taka trochę niespokojna, „narwana”, która nie hamuje za wcześnie przed skrzyżowaniem. Tak bym to ujął. Ona na żółtym świetle dodaje gaz do dechy, a nie hamuje i to ją odróżnia od innych ekip.

 

Łukasz Kowalski: - Zastanawiałbym się mimo wszystko, czy rzeczywiście jest to takie niespodziewane. W Białymstoku od lat konsekwentnie budują drużynę, która ma odnosić sukcesy, dysponują wyrównaną kadrą w każdym bloku, pod wodzą Michała Probierza grają odważny w ataku futbol, z bardzo konkretną linią obrony. Moim zdaniem – z całym szacunkiem dla wszystkich drużyn z aspiracjami na podium - Jagiellonia to najpoważniejszy rywal Legii w walce o mistrzostwo. A Vassiliev? Dobry gracz, ale defensywa, która zatrzymała Ronaldo, powinna dać sobie z nim radę.

 

Jaki w takim razie będzie wynik tego spotkania?

 

Jacek Zieliński: - Nie chcę typować, chce zobaczyć dobre spotkanie!

 

Krzysztof Stanowski: - 2:1 dla Legii.

 

Łukasz Kowalski; - Nie trafiam ostatnio z konkretnymi wynikami, więc powiem tylko, że Legia wygra po ciężkim, wyrównanym boju, zdobywając zwycięską bramkę w końcówce spotkania. 


    Legia Warszawa

Komentarze użytkowników

Komentowanie wymaga zalogowania się do systemu

Legia na YouTube

Legia na Facebooku

Legia na Twitterze

FANSTORE

Cena 89
PLN
Cena 114,50
PLN
Cena 119
PLN