Legia Warszawa
vs Górnik Zabrze
Czas do meczu
Zajętych miejsc
28926
Ta strona używa cookie.
Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
AKCEPTUJĘ

Aktualności

2017-08-11 22:29:00
Newsletter

Pewne zwycięstwo mistrzów Polski

Autor: Kacper Ruszczak Fot. Jacek Prondzynski
Legia Warszawa pewnie rozprawiła się z Piastem Gliwice w 5. kolejce LOTTO Ekstraklasy. Mistrzowie Polski wygrali 3:1 po bramkach Dominika Nagya, Krzysztofa Mączyńskiego i Guilherme.

Relacja minuta po minucie dostępna jest tutaj.

 

Komentarz ze stadionu Legii #Ł3Live

 

RAPORT STATYSTYCZNY

 

Po pewnym zwycięstwie z Puławach w Pucharze Polski przyszedł czas na ligowe spotkanie z Piastem Gliwicem. Legioniści grali o to, by po słabym początku sezonu gonić stawkę, ale również o to, by podbudować pewność siebie przed środowym, bardzo ważnym starciem z Sheriffem Tyraspol w fazie play-off Ligi Europy UEFA.

 

Trener Magiera ponownie dał szansę w ataku Danielowi Chimie Chukwu, doceniając dwie asysty Nigeryjczyka w Puławach. Szkoleniowiec zaskoczył obsadą lewej obrony - wystąpił tam Guilherme, a Adam Hlousek usiadł na ławce. To wymagająca pozycja, na której trzeba bez przerwy biegać, a Czech rozegrał w tym sezonie bardzo dużo minut. Warto, by na mistrza Mołdawii wyszedł na świeżości.

 

Już od pierwszych minut spotkania z Piastem w oczy rzucała się duża waleczność Wojskowych, którzy grali agresywnie i odbierali rywalom mnóstwo piłek. Legioniści całkowicie zdominowali gości, co w 17. minucie udało się udokumentować bramką. Po rzucie rożnym futbolówka trafiła do Dominika Nagya, który z 10 metrów huknął nie do obrony i wyprowadził Legię na zasłużone prowadzenie.

 

Pierwsze skrzypce w naszej drużynie grał natomiast Kasper Hamalainen. Fin imponował przeglądem pola, grał świetne piłki i - tak jak wszyscy legioniści w piątek - przepychał się oraz walczył. Piast był w trudnej sytuacji, nie potrafił zaskoczyć mistrzów Polski żadną akcją, a na domiar złego w 20. minucie stracił swojego lidera, Vassiljeva, który musiał zejść z boiska z powodu kontuzji.

 

W drugą połowę nieco lepiej weszli jednak goście. To oni osiągnęli przewagę, prowadząc więcej akcji ofensywnych niż Legia. Na szczęście nasz blok ofensywny nie pozwalał przeciwnikowi zbliżyć się do bramki na tyle, by poważnie zagrozić Arkowi Malarzowi. Piłkarze Piasta oddali kilka strzałów z dystansu, wszystkie były jednak niecelne.

 

Legioniści zaczęli budzić się po mniej więcej kwadransie gry po przerwie, a efektem tego były dwie znakomite okazje stworzone po kontratakach. Najpierw Mączyński świetnie urwał się prawą stroną, ale zagrywając do Kucharczyka - który miał przed sobą tylko bramkę - pomylił się i trafił w stojącego na linii podania obrońcę. Później "Mąka" dał świetną piłkę do Sadiku (Albańczyk zmienił Chukwu w 57. minucie), którego mocny strzał obronił jednak Szmatuła.

 

Kluczowym momentem meczu okazała się 73. minuta. Wtedy goście mieli wymarzoną sytuację do wyrówania. Papadopulos dostał piłkę pięć metrów od bramki, "położył" Malarza i wystarczyło mu tylko skierować piłkę do pustej bramki. Na linii znakomicie spisał się jednak Michał Pazdan, który ofiarnym wślizgiem uchronił mistrzów Polski od utraty gola. Potem na boisku istniała już tylko Legia.

 

Wojskowi wyprowadzili dwa zabójcze ciosy między 78. a 80. minutą. Najpierw z dystansu idealnie przymierzył Krzysztof Mączyński (drugi gol w ciągu trzech dni), a później Sadiku odzyskał piłkę na 30. metrze od bramki Piasta, "nawinął" obrońcę i zagrał wymarzone podanie do Guilherme, który z bliska nie miał problemów z pokonaniem Szmatuły. 3:0! Nokaut!

 

 

Gości stać było na trafienie honorowe - w 89. minucie bramkę głową zdobył Papadopulos. Chwilę później głową mógł trafić również Sadiku, ale po świetnym dośrodkowaniu Mączyńskiego piłka po jego uderzeniu trafiła w słupek.

 

 

Legia Warszawa - Piast Gliwice 3:1 (1:0)

 

Bramki: Nagy 17', Mączyński 78', Guilherme 80' - Papadopulos 89'

 

Żółte kartki: Jędrzejczyk, Moulin - Sedlar, Dziczek, Mak, Żivec.

 

Legia: Malarz - Jędrzejczyk, Dąbrowski, Pazdan, Guilherme (Hlousek 68') - Moulin, Mączyński - Kucharczyk, Hamalainen (Kopczyński 72'), Nagy - Chukwu (Sadiku 58') 

 

Rezerwowi: Cierzniak, Hlousek, Broź, Kopczyński, Szymański, Berto, Sadiku 

 

Piast: Szmatuła - Pietrowski, Sedlar, Hebert, Konczkowski - Dziczek, Gojko (Mak 58'), Vassiljev, (Papadopulos 21') Zivec - Jankowski (72' Barisić) 

 

Rezerwowi: Rusov, Barisić, Jagiełło, Rugasević, Korun, Mak, Papadopulos 


    Legia Warszawa

Komentarze użytkowników

Komentowanie wymaga zalogowania się do systemu

Brawo Legia! Wreszcie chciało się patrzeć na grę.
Toudi
Toudi
Porucznik
2017-08-12 09:46:12
fajnie, że wygraliśmy ale po za tym nudy. wciąż gramy do bólu schematycznie. gdyby nie poziom Piasta to by tak dobrze nie było. wciąż widać, że mamy tylko jeden pomysł na grę. rozumiem, że chcieliśmy wygrać najmniejszym nakładem sił, przed meczem o wszystko z Szeryfem.

Legia na YouTube

Legia na Facebooku

Legia na Twitterze

FANSTORE

Cena 229
PLN
Cena 299
PLN
Cena 99
PLN