Legia Warszawa
vs Lechia Gdańsk
Czas do meczu
Ta strona używa cookie.
Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
AKCEPTUJĘ

Aktualności

2018-10-29 20:30:00
Newsletter

Piast - Legia. Raport z obozu rywala

Autor: Kamil Majewski Fot. Jacek Prondzynski, piast-gliwice.eu
W 1/16 finału Turnieju Tysiąca Drużyn legioniści zmierzą się z gliwickim Piastem. W obecnym sezonie podopieczni Waldemara Fornalika radzą sobie przyzwoicie, ale w ligowym spotkaniu rozegranym przed blisko trzema miesiącami ulegli stołecznym piłkarzom 1:3.

12 sierpnia, w 4. kolejce LOTTO Ekstraklasy legioniści, pod wodzą tymczasowego trenera, Aleksandara Vukovicia, uporali się na wyjeździe z będącym wówczas na 1. miejscu w tabeli Piastem. Gliwiczanie z przytupem rozpoczęli nowy sezon, wygrywając trzy pierwsze mecze. Po blisko trzech miesiącach od tamtego spotkania śląski zespół wciąż imponuje równą formą. Po 13 rozegranych seriach ma na swoim koncie 22 punkty i plasuje się na 5. miejscu. Mając na uwadze fakt, iż w poprzednim sezonie Piast do samego końca walczył o utrzymanie, obecna dyspozycja tej drużyny pokazuje, jaki ogrom pracy wykonał były selekcjoner reprezentacji Polski Wlademar Fornalik.

 

 

Puchar Polski rządzi się swoimi prawami. W rozgrywkach, w których o awansie decyduje tylko jeden mecz, obie drużyny muszą skoncentrować się przede wszystkim na tym, aby nie dać strzelić sobie przypadkowego gola. W ostatnim meczu Wojskowych z Piastem gliwiczanie udowodnili, że - szczególnie na własnym boisku - potrafią być niezwykle groźni. Długo wydawało się, iż mimo gry w osłabieniu, podopieczni Waldemara Fornalika wywalczą punkt, w końcówce jednak Legia zdołała zadać dwa decydujące ciosy. Faktem jest jednak, iż gospodarze postawili legionistom twarde warunki.

 

 

Zespół Piasta jest niepokonany od 23 września, kiedy to uległ na wyjeździe Śląskowi Wrocław 1:4. Trzy dni później gliwiczanie pokonali na wyjeździe w 1/32 finału Pucharu Polski GKS 1962 Jastrzębie 2:1. Goście praktycznie cały mecz kontrolowali jego przebieg. W 30. minucie wynik spotkania otworzył Karsten Ayong, zdobywając swoją pierwszą bramkę w barwach klubu z Gliwic. Siedem minut później bramkarz jastrzębian Grzegorz Drazik, wyciągał piłkę z siatki po raz drugi. Tym razem pokonał go Denis Gojko. Nerwowo zrobiło się dopiero na kwadrans przed końcem spotkania, kiedy to gola kontaktowego strzelił Dawid Weis. Na wyrównanie zabrakło czasu, Piast Gliwice zameldował się w kolejnej fazie Turnieju Tysiąca Drużyn, w której los skojarzył go z mistrzem Polski i obrońcą krajowego Pucharu.

 

 

Należy się spodziewać, że Waldemar Fornalik nie będzie eksperymentował i pośle do boju możliwie najmocniejszy skład. Gliwiczanie przed własną publicznością z pewnością zechcą sprawić niespodziankę i wyeliminować obrońcę tytułu z dalszej walki o to trofeum. Co więcej, gliwicka drużyna jest zespołem, który od początku spotkania lubi przejmować inicjatywę. Często niedoceniania sprawia kolejne niespodzianki i po trzech miesiącach zmagań na krajowym podwórku wyrasta na czarnego konia. To, że potrafi walczyć o najważniejsze trofea, udowodniła już przed dwoma laty, kiedy to zakończyła ligowe rozgrywki na 2. miejscu.

 

 

Legionistów we wtorkowy wieczór czeka trudne zadanie, jednak aby myśleć o zdobywaniu trofeów, drużyny pokroju Piasta trzeba pokonywać. Wojskowi nie przegrali na wyjeździe od 15 meczów i zrobią wszystko, aby serię te przedłużyć. Brak awansu byłby niemiłym zaskoczeniem, a dodatkowym utrudnieniem może być presja spoczywająca na barkach podopiecznych Ricardo Sa Pinto. Legia więc musi, Piast może.

 


    Legia Warszawa

Komentarze użytkowników

Komentowanie wymaga zalogowania się do systemu

Legia na YouTube

Legia na Facebooku

Legia na Twitterze

FANSTORE

Cena 89
PLN
Cena 114,50
PLN
Cena 119
PLN