Ta strona używa cookie.
Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
AKCEPTUJĘ

Aktualności

2018-09-02 10:00:00
Newsletter

Pierwszy krok do lepszych czasów

Autor: Kamil Majewski Fot. Jacek Prondzynski, Mateusz Kostrzewa, cracovia.pl
W 7. kolejce LOTTO Ekstraklasy legioniści zmierzą się na wyjeździe z Cracovią. Podopieczni Michała Probierza w tym sezonie jeszcze nie wygrali, ale Wojskowi po ubiegłotygodniowej porażce z płocką Wisłą wiedzą, że takich drużyn lekceważyć absolutnie nie wolno. W niedzielę mistrzowie Polski będą jednak chcieli za wszelką cenę wykonać pierwszy krok i wrócić na właściwe tory.

Forma legionistów w ostatnim czasie przypomina sinusoidę. Niezłe fragmenty gry przeplatają słabymi, zwycięstwa przeplatają porażkami. W poprzednią niedzielę przy Łazienkowskiej podejmowali Wisłę Płock i, ku zaskoczeniu prawdopodobnie nawet kibiców płockiego zespołu, ulegli aż 1:4. Momentami gra zawodników w białych koszulkach była bardzo statyczna, płocczanie z kolei wykorzystali praktycznie wszystkie stworzone przez siebie okazje. Jedynym pozytywem może być przepiękna bramka Carlitosa z rzutu wolnego, trafienie Hiszpana było jednak tylko trafieniem honorowym, losy spotkania rozstrzygnęły się bowiem już wcześniej. Nafciarze rozgromili mistrza Polski na jego stadionie, a w mediach znów rozpętała się burza nt. formy warszawskiego zespołu.

 

 

„Pasy” rozpoczęły poprzednią kolejkę, mierząc się na wyjeździe z Piastem Gliwice. Wszyscy związani z klubem z ul. Kałuży liczyli na przełamanie i pierwszą wygraną w nowym sezonie, sprawy jednak bardzo szybko się skomplikowały. W 12. minucie z boiska wyleciał Marcin Budziński, a im dalej w mecz, tym było gorzej. Goście stanowili tylko tło dla dobrze dysponowanej tego dnia gliwickiej drużyny i po 25 minutach przegrywali już 0:2. Ostatecznie spotkanie zakończyło się porażką Cracovii 1:3. Drużyna ta po 6. kolejce zajmuje ex aequo z Pogonią Szczecin ostatnie miejsce w ligowej tabeli.

 

 

Cracovia, podobnie jak w zeszłą niedziele Wisła, będzie podwójnie zmotywowana, aby odnieść pierwsze zwycięstwo w nowym sezonie LOTTO Ekstraklasy. Mecz z Legią, w myśl zasady „bij mistrza”, wydaje się być do tego idealną okazją, jednak podopieczni Ricardo Sa Pinto zrobią wszystko, aby ten scenariusz nie przeobraził się w rzeczywistość. W ostatnich latach „Pasy” nie potrafią znaleźć sposobu na zespół Legii, nie wygrali z Wojskowymi od 10 kwietnia 2005 roku. Biorąc pod uwagę ten fakt oraz to, iż w tym sezonie Cracovia jest jedną z dwóch najgorszych drużyn w lidze, mając zaledwie dwa punkty na koncie, w roli zdecydowanego faworyta można postawić zespół mistrza Polski.

 

 

Nie jest jednak tajemnicą, że Wojskowi również nie są w najwyższej formie. Mimo to, po sześciu rozegranych kolejkach Legia i Cracovia znajdują się na dwóch przeciwnych biegunach. Legioniści do liderującej Lechii Gdańsk tracą cztery punkty, w teorii zatem regularne zwycięstwa w najbliższych seriach gier pozwolą im objąć prowadzenie w tabeli. Ricardo Sa Pinto coraz śmielej wprowadza swoją filozofię, stawiając przede wszystkim na wytężoną, intensywną pracę podczas treningów. Portugalczyk stale próbuje nadrobić zaległości wśród swoich zawodników i przywrócić im mentalność zwycięzców. - Wiem, że razem odbudujemy drużynę, która będzie walczyć o mistrzostwo Polski. (…) Zaczynamy od zera, jestem skoncentrowany na pomocy drużynie w rozwiązaniu jej problemu - mówił po spotkaniu z Wisłą Płock.

 

 

Na warszawski zespół spadło w ostatnim czasie wiele krytyki. Piłkarze zdają sobie sprawę ze swojej słabszej w ostatnim czasie dyspozycji, w niedzielę przy ul. Kałuży będą więc zdeterminowani nie tylko, aby powrócić na zwycięską ścieżkę, ale także, aby wygrać mecz z Cracovią w przekonującym stylu. Pozwoli to także Wojskowym na odzyskanie zaufania kibiców. Fani warszawskiego zespołu, mimo kryzysu ukochanej drużyny, wybierają się do Krakowa, aby głośnym dopingiem wspomóc ją w trudnych chwilach. Kluczem do zwycięstwa w dawnej stolicy Polski z pewnością będzie większe skupienie w grze obronnej. Legioniści stracili w rozgrywkach ligowych już 10 bramek i są obecnie jedną z najgorszych linii defensywnych w LOTTO Ekstraklasie.

 

 

Z ławki swojemu zespołowi nie pomoże trener Cracovii, Michał Probierz. Szkoleniowiec Pasów w ostatnim spotkaniu wdał się w przepychankę z zawodnikiem Piasta, Urosem Korunem i decyzją Komisji Ligi Ekstraklasy SA najbliższe dwa mecze spędzi na trybunach. Rywalizacja Probierza z Sa Pinto, czyli trenerów znanych ze swoich wybuchowych temperamentów, dodawała tej rywalizacji smaczku. W spotkaniu z Legią zespół Cracovii z konieczności poprowadzi jednak ktoś inny.

 

- Plan na Cracovię jest jeden - wygrać. Dużo wiemy o tym rywalu, jesteśmy przygotowani. Będziemy odpowiednio zorganizowani taktycznie. Jest to drużyna bardzo niewygodna, będą wykorzystywać nasze błędy i kontratakować. Wiem od wielu osób, że ciężko gra się na ich stadionie. Każdy nasz rywal ma to samo nastawienie i chce pokazać się przeciwko Legii z jak najlepszej strony. Cracovia jest w trudnym momencie, ponieważ w tym sezonie nie wygrali jeszcze meczu, dlatego szykujemy się na wojnę. Jesteśmy na to gotowi - powiedział na piątkowej konferencji prasowej Ricardo Sa Pinto.

 

 

Legia jest według bukmacherów faworytem niedzielnego spotkania. Kurs na zwycięstwo legionistów wynosi 2.3, na remis 3.22, z kolei na zwycięstwo Cracovii 3.15. 

 

Mecz 7. kolejki LOTTO Ekstraklasy Cracovia - Legia w niedzielę, 2 września. Pierwszy gwizdek sędziego Pawła Gila o godz. 18. Zapraszamy na relację LIVE na naszych kanałach!

 


    Legia Warszawa

Komentarze użytkowników

Komentowanie wymaga zalogowania się do systemu

Legia na YouTube

Legia na Facebooku

Legia na Twitterze

FANSTORE

Cena 159
PLN
Cena 69,90
PLN
Cena 249
PLN