Legia Warszawa
vs Lechia Gdańsk
Czas do meczu
Ta strona używa cookie.
Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
AKCEPTUJĘ

Aktualności

2019-08-25 10:30:00
Newsletter

Powrót do klasyki

Autor: Przemysław Gołaszewski Fot. Janusz Partyka, Jacek Prondzynski, lkslodz.pl
Niewiele jest w Polsce drużyn, które mogą pochwalić się tak bogatą historią rywalizacji, jaka charakteryzuje potyczki Legii Warszawa z Łódzkim Klubem Sportowym. W niedzielę, po siedmiu latach przerwy, ''Rycerze Wiosny'' znów podejmą na własnym boisku legionistów.

Spotkanie 6. kolejki PKO Ekstraklasy będzie 145. potyczką Wojskowych z łodzianami. Pierwszy mecz odbył się 92 lata temu - na oczach trzech tysięcy kibiców zgromadzonych na trybunach stadionu w Łodzi gospodarze pokonali legionistów 3:1. Dwa miesiące później, we wrześniu tamtego roku, piłkarze Legii Warszawa wzięli rewanż i tym razem przed własną publicznością rozbili ŁKS 6:3. W niemal stuletniej historii konfrontacji legioniści wygrali 73 razy, 30 razy spotkania kończyły się remisem, a 41-krotnie to łodzianie schodzili z placu boju jako zwycięzcy. W niedzielę na stadionie przy alei Unii Lubelskiej ponownie będziemy świadkami jednego z polskich klasyków. 

 

 

Spotkania z Legią mają dla Łódzkiego Klubu Sportowego symboliczne znaczenie. W 1963 roku, w starciu ze stołecznymi piłkarzami, łodzianie strzelili gola numer 1000 w historii występów ŁKS-u w najwyższej klasie rozgrywkowej. Bramka numer 1100 także padła w meczu przeciwko Legii Warszawa. W niedzielę “Rycerze Wiosny” będą chcieli przełamać gorszą formę i przed własnymi kibicami zdobyć komplet punktów. Gdyby tak się stało, byłoby to dla łodzian ekstraklasowe zwycięstwo numer 600. Jednak legioniści też mają powody, by miło wspominać tę rywalizację. W sezonie 1993/94 Legia Warszawa pokonała ŁKS 2:0 w finale Pucharu Polski i sięgnęła po dziesiąte tego trofeum za zwycięstwo w tych prestiżowych rozgrywkach.

 

 

O przeszłości związanej z tą rywalizacją można opowiadać godzinami, jednak w niedzielne popołudnie historia nie będzie miała znaczenia. Naprzeciw siebie staną drużyny znajdujące się w odmiennej sytuacji. Łódzki Klub Sportowy wraca do ekstraklasy po siedmiu sezonach tułaczki po niższych poziomach rozgrywkowych. Początek sezonu nie jest dla łodzian najlepszy. Mimo wyjazdowej z Cracovią nasi rywale nie punktują zbyt obficie i zajmują czternaste miejsce w tabeli ligowej. Z kolei Legia Warszawa wskakuje na wyższe obroty. Z meczu na mecz gra Wojskowych wygląda coraz lepiej, czego najlepszym dowodem było wyjazdowe zwycięstwo z Atromitosem w III rundzie eliminacji Ligi Europy UEFA, wygrana z Zagłębiem Lubin oraz czwartkowy mecz z Rangers FC, kiedy to legioniści, szczególnie w drugiej części gry, narzucili Szkotom swoje warunki gry i byli zdecydowanie bliżej zwycięstwa.

 

 

Duża w tym zasługa przygotowania fizycznego legionistów. Od pierwszych dni okresu przygotowawczego Wojskowi intensywnie pracowali nad tym elementem. Ważną rolę odegrał szef przygotowania fizycznego Łukasz Bortnik. Trener, który dołączył do sztabu Legii Warszawa przed rozpoczęciem sezonu, znany jest ze swoich innowacyjnych metod. Wynik jego pracy staje się coraz bardziej widoczny. - Był to nasz trzeci mecz w ciągu ośmiu dni, który rozegraliśmy tym samym składem. Jesteśmy na to gotowi i myślę, że dzisiaj to udowodniliśmy. Drużyna jest na takim poziomie, którego oczekuję. Nie wszyscy zawodnicy są na tym samym etapie. Cafu wrócił po kontuzji i jestem pełen podziwu, że przez 70 minut tak wyglądał. To trudne, aby po dłuższej przerwie zagrać trzeci mecz w tak krótkim odstępie czasu. Pod kątem przygotowania fizycznego drużyna pokazuje, że jest gotowa, aby grać co trzy dni - mówił po meczu z Rangers FC trener Aleksandar Vuković.

 

 

Wydaje się jednak wielce prawdopodobne, że w niedzielne popołudnie zobaczymy kilka nowych twarzy. W środku tygodnia legioniści zagrają w Szkocji jeden z najważniejszych meczów sezonu i dodatkowe siły na pewno piłkarzom się przydadzą. A trener Vuković ma z kogo wybierać. Na szerokiej ławce rezerwowych czeka wielu graczy gotowych do gry.

 

Według zakładów bukmacherskich Fortuna faworytem spotkania są piłkarze z Warszawy. Kurs na zwycięstwo legionistów wynosi 2.26, na remis 3.46, natomiast na zwycięstwo gospodarzy 3.35. 

 

 

Sytuacja w ligowej tabeli wymusza na Wojskowych zwycięstwo. Śląsk Wrocław i Pogoń Szczecin prezentują równą, bardzo wysoką formę i pewnie zmierzają od zwycięstwa do zwycięstwa, powiększając przewagę nad resztą stawki. Na początku weekendu z dobrej strony pokazała się także Jagiellonia, która po trzech trafieniach Jesusa Imaza pokonała krakowską Wisłę 3:2. Legioniści tracą aktualnie do liderującego Śląska sześć punktów. Trzeba jednak pamiętać, że Wojskowi mają zaległy mecz z Wisłą Płock. Piłkarze Legii Warszawa mają szansę na poprawę dorobku punktowego. Zwłaszcza, że rywale nie zachwycają defensywą. ŁKS stracił do tej pory osiem bramek - tyle samo co Arka Gdynia i Wisła Płock. To najgorszy wynik w lidze.

Początek meczu ŁKS - Legia w niedzielę, 25 sierpnia, o godz. 17:30. Zapraszamy do śledzenia relacji LIVE na naszych kanałach.

 


    Legia Warszawa

Komentarze użytkowników

Komentowanie wymaga zalogowania się do systemu

Legia na YouTube

Legia na Facebooku

Legia na Twitterze

FANSTORE

Cena 89
PLN
Cena 114,50
PLN
Cena 119
PLN