Legia Warszawa
vs Termalica
Czas do meczu
Ta strona używa cookie.
Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
AKCEPTUJĘ

Aktualności

2017-11-10 22:57:00
Newsletter

Pożegnanie Boruca bez bramek

Autor: Bartosz Zasławski Fot. Mateusz Kostrzewa
Mecz z Urugwajem, pierwszy sprawdzian po awansie Polaków na mistrzostwa świata w Rosji, nie obfitował w sytuacje bramkowe. Kibice zgromadzeni na trybunach owacyjnie pożegnali kończącego reprezentacyjną karierę Artura Boruca.

Minutę przed końcem pierwszej połowy 56 tys. widzów na PGE Narodowym wstało z miejsc i podniosło kartony w kolorze jego bramkarskiej bluzy z napisem: „Król Artur” i nr 65. Żaden bramkarz przed nim nie wystąpił w tylu meczach. Zawodnicy i sztab szkoleniowy utworzyli szpaler. Z głośników puszczono muzykę. Boruc, który otrzymał pamiątkową koszulkę od prezesa PZPN Zbigniewa Bońka, opuścił boisko jako reprezentant po raz ostatni.

 

Wcześniej na murawie działo się niewiele. Selekcjoner Adam Nawałka testował system 1-3-5-2, z eks-legionistami Bartoszem Bereszyńskim i Maciejem Rybusem jako wahadłowymi. Z trzech największych gwiazd urugwajskiej piłki w kadrze meczowej znalazł się tylko Edinson Cavani. Przewaga była po stronie Polaków, ale albo byli półfinaliści mistrzostw świata pewnie grali w defensywie, albo naszym zawodnikom brakowało precyzji. Najlepszą sytuację biało-czerwoni stworzyli po strzale głową sprawdzanego jako alternatywa dla Roberta Lewandowskiego Kamila Wilczka w 12 min. W 33 min. Boruc efektownie obronił strzał Gastona Silvy, wzbudzając aplauz na trybunach.

 

Od początku drugiej polowy na boisku pojawił się Artur Jędrzejczyk. Obraz gry nie uległ zmianie. W 53 min. groźne dośrodkowanie Jakuba Błaszczykowskiego minimalnie minęło słupek bramki gości, następnie po niezdecydowanej interwencji obrońców rywali bliski wpisania się na listę strzelców ponownie był Wilczek. W 72 min. Błaszczykowskiego zmienił Krzysztof Mączyński, dla którego było to 29. spotkanie w biało-czerwonej koszulce (trzeci z powołanych legionistów, Michał Pazdan nie był brany pod uwagę przy wyborze składu z powodu kontuzji stawu skokowego). W polu karnym ekipy Oscara Tabareza szarżowali jeszcze Jakub Świerczok i Kamil Grosicki, ale bez efektu. W końcówce częściej przy piłce utrzymywali się "Urusi", którzy po kilku dynamicznych akcjach stworzyli zagrożenie pod bramką Łukasza Fabiańskiego.

 

Pierwszy raz od pięciu lat reprezentacja Polski zmierzyła się z drużyną z innej federacji niż UEFA. Ostatni raz biało-czerwoni grali z… Urugwajem w listopadzie 2012 r.

 

Od marca 2014 r. Polacy nie przegrali na PGE Narodowym. W poniedziałek, w Gdańsku zawodnicy Adama Nawałki zagrają z Meksykiem. Będzie to dla nich ostanie spotkanie w tym roku.

 

Polska - Urugwaj 0:0

 

Polska: Boruc (44’ Fabiański) – Cionek (46’ Jędrzejczyk), Glik, Jach – Góralski (70’ Zieliński), Krychowiak, Rybus, Błaszykowski (72’ Mączyński), Grosicki (89’ Makuszewski) – Wilczek (66’ Świerczok)

 

 

 


    Legia Warszawa

Komentarze użytkowników

Komentowanie wymaga zalogowania się do systemu

Legia na YouTube

Legia na Facebooku

Legia na Twitterze

FANSTORE

Cena 229
PLN
Cena 299
PLN
Cena 99
PLN