Ta strona używa cookie.
Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
AKCEPTUJĘ

Aktualności

2018-02-02 20:00:00
Newsletter

''Pracownik z cienia'' i bohater narodowy - Chris Philipps

Autor: Jakub Mieżejewski Fot. Jacek Prondzynski
We wrześniu ubiegłego roku reprezentacja Luksemburga zremisowała z Francją, a on stał się jednym z bohaterów narodowych. Wyłączył wtedy z gry gwiazdy światowego futbolu. Poznajcie nowego zawodnika Legii Chrisa Philippsa.

W kojarzącym się z dobrobytem Luksemburgu żyje niespełna 600 tysięcy mieszkańców. To trzykrotnie mniej niż w Warszawie. W piłkę gra się tam amatorsko, a o zrobieniu profesjonalnej kariery nikt nawet nie marzy. Wśród reprezentantów tego niewielkiego kraju jedynie siedmiu piłkarzy występuje w najwyższych ligach europejskich. Jednym z nich jest 23-letni Chris Philipps. 

 

- Francuzi naciskali na nas przez cały mecz. Byliśmy na to przygotowani i radziliśmy sobie bardzo dobrze, choć momentami było nerwowo. Zagraliśmy wspaniały mecz, mimo że w zespole brakowało kilku podstawowych zawodników. Zdawałem sobie sprawę, że gram dobrze, ale bałem się, że wszystko zostanie zmarnotrawione przez jedno złe wybicie, a piłka wyląduje w naszej siatce - mówił Philipps po zremisowanym meczu z reprezentacją Francji. 23-latek wystąpił w tym spotkaniu na środku defensywy, zagrał bezbłędnie, a za występ otrzymał pięć gwiazdek w „L'Equipe”. Do spółki z kolegami powstrzymał jedną z najlepszych reprezentacji świata.

 

 

Ten występ na Stade de France należy uznać za najważniejszy moment w jego karierze, ale patrzenie na niego jedynie przez pryzmat tych 90 minut byłoby krzywdzące. Chris Philipps uchodzi za jednego z najbardziej utalentowanych zawodników w Luksemburgu, a mimo młodego wieku ma na koncie 31 meczów w Ligue 1 i 40 spotkań w zespole narodowym. O tym, że w ojczyźnie obiecywano sobie po nim bardzo wiele niech świadczy fakt, że do reprezentacji U17 powoływany był w wieku… 14 lat, a debiut w kadrze seniorskiej zaliczył w 2012 roku kilka dni przed ukończeniem pełnoletniości.

 

Karierę zaczynał w grupach młodzieżowych Etzelli Ettelbruck, amatorskiego klubu występującego na zapleczu luksemburskiej ekstraklasy. Utalentowany piłkarz szybko wpadł w oko skautom FC Metz, którzy ściągnęli go do zespołu juniorów. - To było moje marzenie aby nosić barwy FC Metz. Zwłaszcza, że klub posiada rzeszę kibiców w Luksemburgu - mówił Philipps po przyjściu do klubu. Metz dzieli od granicy niewielkiego kraju ledwie 50 kilometrów, a zgodnie z niepisaną zasadą każdy utalentowany luksemburski piłkarz musi zostać zweryfikowany w zespole z północy Francji. Trafiają tam nieliczni, między innymi Miralem Pjanić (Bośniak posiada również obywatelstwo luksemburskie). Dla Chrisa była więc to życiowa szansa na rozpoczęcie profesjonalnej kariery.

 

 

To właśnie Bośniaka traktował jako wzór, ale z czasem okazało się, że Philipps bardziej niż w kreowaniu gry sprawdza się w destrukcji. W szkółce Metz występował od 2007 roku, przebijając się przez poszczególne szczeble juniorskiej piłki. Szansę debiutu otrzymał w sezonie 2013/2014 w drugiej lidze francuskiej. Od tego momentu znajdował się w szerokiej kadrze zespołu z północy Francji. W tym czasie przeżywał różne chwile, otrzymywał szansę gry w podstawowym składzie, ale w bijącym się o utrzymanie w Ligue 1 zespole nie było miejsca na promowanie młodych zawodników.

 

W sezonie 2015/2016 został wypożyczony do trzecioligowego Preusen Munster, w którym rozegrał 25 spotkań. - Myślę, że dobrze było wyjść z mojej strefy komfortu i środowiska, które znałem na pamięć. Odkryłem nowy horyzont. Moja adaptacja poszła dobrze, ponieważ dobrze mówię po niemiecku. Chcieli mnie zatrzymać, ale chciałem wrócić do Metz. W każdym razie ten rok przyniósł mi wiele i zdobyłem doświadczenie i dojrzałość - mówił dziennikowi „Le Republican Lorraine” o rocznym pobycie w Niemczech.

 

 

23-latek w klubie występował na pozycji defensywnego pomocnika, ale może też grać na środku obrony. W ostatnich dwóch latach Chris Philipps rozegrał w tym czasie 22 spotkania w Ligue 1. Momenty miewał różne, potrafił dyrygować środkową linią w wygranym 1:0 spotkaniu z Olympique Marsylia, ale w obecnych rozgrywkach zespół z nim w składzie wygrał jeden z 11 spotkań i ostatecznie Luksemburczyk stracił miejsce w składzie. Jak mówił w jednym z wywiadów, jego styl gry nie każdemu przypada do gustu, bo jest typowym zawodnikiem od czarnej roboty, biegania i odbierania piłki. W ostatnich dwóch latach znacznie poprawił się pod względem bezpośrednich pojedynków fizycznych. Mimo to potrafi rozgrywać piłkę. Określa siebie mianem „pracownika cienia”. 


    Legia Warszawa

Komentarze użytkowników

Komentowanie wymaga zalogowania się do systemu

Na początku artykułu ma 22 lata, w dalszej części 23, a za miesiąc kończy 24 ;)

Legia na YouTube

Legia na Facebooku

Legia na Twitterze

FANSTORE

Cena 159
PLN
Cena 69,90
PLN
Cena 249
PLN