Legia Warszawa
vs Śląsk Wrocław
Czas do meczu
Ta strona używa cookie.
Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
AKCEPTUJĘ

Aktualności

2016-10-20 20:30:00

Prawda czasu – Dariusz Dziekanowski

Autor: Janusz Partyka Fot. Janusz Partyka, Włodzimierz Sierakowski, Eugeniusz Warmiński, Adam Polak/Archiwum Legii
„Nie ma lepszego od Darka Dziekanowskiego” – śpiewali warszawscy fani trzy dekady temu. I rzeczywiście, lepszego piłkarza wówczas przy Łazienkowskiej nie było. Można śmiało stwierdzić, że w latach 80. przychodziło się na Legię właśnie „na Dziekana”.

Na przedmeczową rozgrzewkę wychodził zawsze jako ostatni, w czerwonym ortalionie odróżniającym go od pozostałych zawodników. To dla niego musiała być przygotowana oddzielna porcja braw od warszawskiej publiczności. Stolica kochała go tak, jak on stolicę. A kiedy w swoim debiucie z Bałtykiem Gdynia (4:3, 17 sierpnia 1985 roku) na minutę przed końcem zdobył zwycięską bramkę dla Wojskowych, pewne było, że Warszawa ma nowego idola.

 

„Któryś z angielskich menedżerów powiedział kiedyś do Wayne'a Rooneya, że posiada IQ niższe niż jego numer na koszulce. I choć stwierdzenie to traktować można jak szablon w stosunku do niektórych piłkarzy, Dziekanowski z tego szablonu wyłamywał się bez dwóch zdań. Niepokorny, ale przy tym niezwykle inteligentny, wyróżniający się elokwencją. (...) Mimo że zdarzały mu się słabe i totalnie bezbarwne mecze, w pamięci ‘Żylety’ zapisał się jako technik przeczący prawom fizyki. Prędzej czy później musiał wyjechać na Zachód. Jego talent wykraczał grubo poza ramy polskiej kopanej” – pisali o „Dziekanie” dziennikarze eurosport.onet.pl.

 

Dariusz Dziekanowski przyszedł na świat 30 września 1962 roku w Warszawie. Piłkarską karierę rozpoczął w Polonii Warszawa, w której grał w latach 1973–1979. W najwyższej klasie rozgrywkowej zadebiutował w stołecznej Gwardii, barw której bronił w latach 1979–1983. Jego wielki talent skusił działaczy łódzkiego Widzewa, do którego trafił za rekordową kwotę 21 milionów złotych. Z drużyną z Alei Piłsudskiego w roku 1995 zdobył Puchar Polski i... wrócił do Warszawy. Podpisał kontrakt z klubem, w którym chciał grać od dziecka.

 

Ze stołecznym klubem w roku 1989 zdobył Puchar Polski (po znakomitym finałowym meczu z Jagiellonią Białystok w Olsztynie), a także – po powrocie z Anglii do Polski – wywalczył krajowe mistrzostwo w sezonie 1993/1994 (jego rola była jednak epizodyczna – sześć ligowych spotkań i jeden gol). W roku 1988 z kolei – z 20 bramkami na koncie – wywalczył jedyny w karierze tytuł króla ligowych strzelców. W 134 meczach, w których zakładał koszulkę z „eLką” na piersi, zdobył 59 bramek. Rozgrywał znakomite spotkania nie tylko w lidze, ale i w europejskich pucharach (m.in. z Interem Mediolan). Na krajowym podwórku zapisał się w kronikach Legii najszybszym hat-trickiem w historii: wiosną 1988 roku, w spotkaniu z Olimpią Poznań przy Łazienkowskiej, strzelił trzy gole w odstępie czterech minut!

 

Tuż po zdobyciu Puchar Polski z Legią w roku 1989 wyjechał z kraju i podpisał kontrakt życia – ze szkockim Celtikiem Glasgow. W nowym otoczeniu nie wszystko szło po jego myśli, ale zdążył rzecz jasna zostać ulubieńcem kibiców również tam. Fani The Bhoys nadali mu przydomek „Jacki”, a on po kilku tygodniach pobytu na Wyspach w pucharowym spotkaniu Celtiku z Partizanem Belgrad zdobył dla swojej drużyny cztery bramki. 

 

W barwach Celtiku rozegrał 48 ligowych spotkań i strzelił 10 goli. W roku 1992 przeniósł się do angielskiego Bristol City, w którym występował przez rok. Jesienią sezonu 1993/1994 dość niespodziewanie powrócił do Warszawy i rozegrał sześć ligowych meczów w barwach Legii, zimą opuścił jednak warszawski zespół. Po ponownym wyjeździe z Polski „Dziekan” został zawodnikiem niemieckiej Alemannii Akwizgran, a w latach 1994–1995 reprezentował FC Köln. Wiosną 1996 roku zagrał w  Polonii Warszawa, z którą wywalczył awans do ekstraklasy. W rundzie jesiennej sezonu 1996/1997 w barwach KSP zakończył karierę.

 

W kadrze Polski Dariusz Dziekanowski występował w latach 1981–1990 i rozegrał 63 mecze (20 goli). W roku 1986 – jako piłkarz Legii – brał udział w mundialu w Meksyku. Największe sukcesy reprezentacyjne odnosił jednak jako junior. W latach 1980–1981 dwukrotnie zdobywał tytuł wicemistrza Europy do lat 18.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 


    Legia Warszawa

Komentarze użytkowników

Komentowanie wymaga zalogowania się do systemu

JU1916
Kapitan
2016-10-21 00:59:46
Lata 80-te - piękne czasy, łezka w oku się kręci: znakomici rodzimi piłkarze (Dziekan, Wdowiec, Kuba, Karaś i wielu innych), najlepsi trenerzy (np. Strejlau), ale jednak tamta (L) nie mogła zdobyć Mistrzostwa Polski. Z perspektywy czasu wydaje się to wręcz niemożliwe!
gunner
Porucznik
2016-10-21 09:58:25
Szkoda ze dołączył do Kowalczyka i jedzie po obecnej Legii przy każdej okazji.

Legia na YouTube

Legia na Facebooku

Legia na Twitterze

FANSTORE

Cena 229
PLN
Cena 299
PLN
Cena 99
PLN