Legia Warszawa
vs Termalica
Czas do meczu
Ta strona używa cookie.
Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
AKCEPTUJĘ

Aktualności

2016-05-25 20:00:00
Newsletter

Prawda czasu: Faule

Autor: Marcin Węcławek, Kacper Ruszczak Fot. Janusz Partyka, Mateusz Kostrzewa, Eugeniusz Warmiński/Archiwum Legii, Włodzimierz Sierakowski/FotoSport, Adam Polak
Dla zawodnika mogą oznaczać szansę na dobrą akcje ze stałego fragmentu gry albo długą, bolesną przerwę w karierze. Dla trenera to element strategii. Dla fotografa – szansa na szeroko komentowane, wyraziste zdjęcie… W nowym odcinku ''Prawdy czasu'' zajmujemy się faulami.

„Fotografowanie meczu piłkarskiego związane jest z uchwyceniem emocji wyrażanych przez zawodników. Z tego względu dobrze jest skupić się właśnie na zbliżeniach pojedynczych graczy. Każdy mecz, nawet ten słaby, może przynieść nam wspaniałe zdjęcia zawodników. Sytuacje po faulu, momenty po strzeleniu gola czy też skupienie przed rzutem karnym – na takie okazje należy polować” – pisał Dawid Petka w publikacji na swiatobrazu.pl.

 

No właśnie, faule, zagrania, które budzą często więcej emocji niż bramki... Wystarczy wspomnieć rok 1982, kiedy to niemiecki bramkarz Toni Schumacher wyskoczył uderzając biodrem w twarz Francuza Patricka Battisona. Drużyny skończyły mecz mając po trzy gole, Battison zaś nie miał trzech zębów. Był po wstrząsu mózgu, na kilka minut stracił przytomność. Albo rok później, kiedy na meczu Barcelony z Athleticiem Bilbao baskijski zawodnik sfaulował samego Diego Maradonę tak, że ten doznał złamania nogi z przemieszczaniami, pogruchotania więzadeł i naderwania ścięgien. Ordynator oddziału chirurgii mówił wówczas o stukilowym nacisku na kostkę Argentyńczyka w barwach Barcy, a boski Diego o „hałasie łamiącego się drewna”. Nie trzeba jednak tak daleko cofać się w przeszłość, bowiem jedną z najgorętszych piłkarskich wiadomości 2016 roku okazał się brutalny boiskowy atak na wychowanka Legii, grającego w Wolverhampton Michała Żyro – ledwo zdążył wrócić po kontuzji, a został zmuszony do pauzowania, i to blisko rocznego. Interwencja Anotny’ego Kaya została ukarana jedynie żółtą kartką.

 

O ile jednak faule bywają aktem okrucieństwa czy elementem piłkarskich porachunków, to elementem strategii są niemal zawsze. „Gra faul może być uznana za jedną z dróg do osiągnięcia celu, czyli zwycięstwa w meczu piłkarskim. Oznacza one świadome przekraczanie przepisów, by ograniczyć przeciwnikowi dostęp do własnej bramki i umożliwić przedostanie się pod bramkę rywali. Trzeba jednak pamiętać, że naruszanie przepisów i przejawy agresji wynikają po części z natury sportu kontaktowego jakim jest piłka nożna” – pisał Tomasz Janus w „Sporcie wyczynowym”. Brał wtedy na warsztat mundial z 2010 roku i udowodnił, że w tej imprezie częste faulowanie nie prowadziło bynajmniej do częstych zwycięstw.

 

Przed wami galeria zdjęć dokumentujących lata faulowania w historii Wojskowych. Często to kronika pechowców, osób podatnych na kontuzje, wiele tych fotografii może być przestrogą. Mówimy niestety o ryzku wpisanym w zawód. Chcielibyśmy jak najczystszej gry, ale nie było, nie ma i nie będzie piłki nożnej bez zagrań wykraczających poza przepisy i ich przykrych konsenwencji.

 

Kliknij w zdjęcie, żeby zobaczyć je w pełnym rozmiarze.

 

Wojciech Szala zyskał pseudonim "Łokietek". Zawdzięczał go swojej ostrej grze - legionista niejednego rywala zdzielił właśnie łokciem. Tutaj oberwał Jarosław Mazurkiewicz z Polonii Warszawa. 

 

Ból po ostrych atakach przeciwników często sprawia, że do oczu napływają łzy. Na zdjęciu Jacek Magiera dochodzi do siebie po faulu. 

 

Walka w parterze - w sporcie niczego nie osiągnie się bez poświęcenia. Na zdjęciu: legionista Jacek Bąk. 

 

Derby Warszawy, rok 1996. Cezary Kucharski ostro fauluje Janusza Gałuszkę. Starciu przygląda się... Michał Żewłakow, aktualny dyrektor sportowy naszego Klubu. 

 

W lutym 2011 roku chwile grozy przeżył Ivica Vrdoljak i kibice Legii. Podczas wyjazdowego meczu z Cracovią "Ivo" upadł tak niefortunnie, że już na boisku założono mu specjalny kołnierz i natychmiast odwieziono do szpitala. 

 

"To jest czerwona kartka!" - krzyczał w kierunku sędziego technicznego trener Maciej Skorża po tym faulu Krzysztofa Kotorowskiego z Lecha Poznań na Manu. Sędzia Małek oszczędził jednak zawodnika i pokazał mu tylko kartkę koloru żółtego. 

 

Luty 2012. Po starciu Jakuba Rzeźniczaka z bramkarzem Górnika Zabrze w kierunku legionisty ruszyli inni piłkarze rywala, stając w obronie kolegi. Zawodników uspokajał sędzia Musiał. 

 

Ostre starcia to dla piłkarzy nic przyjemnego, ale fotografowie właśnie w takich sytuacjach robią jedne z najbardziej spektakularnych fotografii z meczowej relacji. Na zdjęciu: Rafał Grodzicki z Ruchu Chorzów fauluje Nacho Novo (kwiecień 2012). 

 

Jakub Wawrzyniak faulowany przez piłkarza Piasta Gliwice. 

 

To widok, którego nie lubi chyba żaden kibic - gdy piłkarz ukochanej drużyny zostaje zniesiony z boiska na noszach i nie wiadomo, jak groźnej kontuzji się nabawił. Na zdjęciu: Helio Pinto. 

 

Tomasz Brzyski w starciu z zawodnikiem Podbeskidzia Bielsko-Biała. 

 

Bruno Nazario z Lechii Gdańsk fauluje Dominika Furmana. Z lewej strony zdjęcia Stojan Vranjes, który latem 2015 roku trafił do Legii właśnie z Gdańska. 

 

Kwiecień 2015. To starcie Jakuba Rzeźniczka z Mateuszem Bąkiem z Lechii Gdańsk było szeroko komentowane w mediach społecznościowych. Sędzia nie gwizdnął faulu na "Rzeźniku", a ten potem pokazał zdjęcie siniaka, którego nabawił się w tej sytuacji. 

 

Historia najnowsza - mecz Legii z Pogonią Szczecin 15 maja 2016 roku, po którym Wojskowi świętowali zdobycie mistrzostwa. Spotkanie mogło się jednak źle skończyć dla Artura Jędrzejczyka, który został brutalnie sfaulowany przez Mateusza Matrasa. 

 

Sierpień 2015, mecz z FK Kukesi. Z bólu zwija się Michał Żyro. Ta kontuzja wyeliminowała Żyrę z gry na ponad cztery miesiące. 

 

Michał Kucharczyk zwija się z bólu podczas meczu z Termaliką Bruk-Bet Nieciecza we wrześniu 2015. 

 

Domowy mecz z FC Midtjylland w Lidze Europy. Sztab medyczny opatruje strzelca jedynego gola w tym meczu - Aleksandara Prijovicia. 

 

Ondrej Duda pada na boisko po starciu z Jakubem Wójcickim z Cracovii w kwietniu 2016. 

 

Zbigniew Kaczmarek faulowany przez zawodnika GKS-u Katowice. Piłkarze "GieKSy" słynęli w latach 80. z brutalnej gry.  

 

Bartosz Bereszyński podczas wyjazdowego meczu z Lechią Gdańsk. 

 

Kwiecień 2016, mecz wyjazdowy z Zagłębiem Lubin. W tej sytuacji "Gui" domagał się od sędziego podyktowania rzutu karnego, ale arbiter puścił grę. 

 

Bartłomiej Grzelak był jednym z najbardziej "szklanych" piłkarzy Legii w XXI wieku. Napastnik łapał kontuzję za kontuzją. Problemy zdrowotne i podatność na urazy sprawiły, że Grzelak musiał zakończyć karierę już w wieku 32 lat. 

 

Doktor Stanisław Machowski i kontuzjowany Marcin Smoliński. 

 

Kontuzje nie pozwoliły zrobić wielkiej kariery również Sebastianowi Szałachowskiemu. Bardzo szybki skrzydłowy miał drybling, uderzenie z dystansu, ale niestety więcej czasu spędzał w gabinetach lekarskich niż na boisku. 

 

Lata 60. i "trochę" inne stroje sztabu medycznego. 

 

Gdy Takesure Chinyama padał na boisku po faulu bardzo często od razu machał rękami, prosząc trenera o zmianę. Najczęściej jednak uraz nie okazywał się aż tak poważny, a napastnik kontynuował grę. 

 

Jacek Zieliński był znakomitym obrońcą i jednym z najbardziej zasłużonych legionistów w historii. "Zielek" miał jednak problemy ze ścięgnem Achillesa. Latem 2004 roku zerwał je i musiał przejść operację. Mimo że wszyscy liczyli, że uda mu się wrócić do gry, uraz ten zakończył jednak karierę zawodnika. 

 

Jacek Zieliński znoszony z boiska podczas meczu z Iraklisem Saloniki. 

 

Od lewej: kontuzjowany Bartłomiej Grzelak, doktor Stanisław Machowski, faulujący Marcin Burkhardt i faulowany Łukasz Madej. Mecz Legii z ŁKS-em w Pucharze Ekstraklasy w 2009 roku. 

 

Karierę piłkarską Jacka Gmocha przedwcześnie zakończyła fatalna i niefortunna kontuzja z meczu Kadry PZPN z dziennikarzami "Expressu Wieczornego". Bramkarz Marian Szeja złamał mu nogę. 

 

Jerzy Somow opatruje zwijającego się z bólu bramkarza Legii Warszawa Zbigniewa Robakiewicza. 

 

Stanisław Terlecki jest opatrywany przez sztab medyczny. W tle dwaj zawodnicy Legii - Leszek Pisz i Dariusz Wdowczyk. 

 

Cezary Kucharski wycięty równo z trawą przez dwóch piłkarzy Ruchu Chorzów - Edwarda Cecota i Jacka Matyję. 

 

 

Sprzęt nie zawsze daje radę... W Gdańsku nosze rozpadły się pod znoszonym z boiska z kontuzją Rogerem Guerreiro.


    Legia Warszawa

Komentarze użytkowników

Komentowanie wymaga zalogowania się do systemu

gunner
Podporucznik
2016-05-26 10:31:47
Jacek Gmoch złamał nogę w meczu Kadra PZPN-Express Wieczorny,tylko w drużynie Expressu grali piłkarze wybierani przez czytelników gazety a nie dziennikarze.

Więcej na temat

Legia na YouTube

Legia na Facebooku

Legia na Twitterze

FANSTORE

Cena 229
PLN
Cena 299
PLN
Cena 99
PLN