Legia Warszawa
vs Wisła Płock
Czas do meczu
Ta strona używa cookie.
Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
AKCEPTUJĘ

Aktualności

2016-11-24 20:30:00

Prawda czasu – Janusz Żmijewski

Autor: Janusz Partyka Fot. Eugeniusz Warmiński/Archiwum Legii, Archiwum Wiktora Bołby, Archiwum prywatne
Pomimo kilku niezwykle dramatycznych historii, które wplotły się jego życie, przez wszystkie trudy przebrnął szczęśliwie i z uśmiechem na ustach. Cieszył się ogromną sympatią oraz popularnością wśród kibiców Legii. Prawoskrzydłowy Legii Janusz Żmijewski występował przy Łazienkowskiej przez 12 lat. Warszawski ''Pele'' w 300 meczach strzelił 80 goli, co czyni go szóstym najlepszym snajperem w historii Legii.

Na Łazienkowską trafił jako 17-latek w roku 1960 z OKS Otwock. Macierzysty klub dostał wówczas za niego komplet piłkarskich strojów i kilkanaście par butów... W Legii trafił na początku do drużyny juniorów, trenowanej przez Wacława Kuchara. Stamtąd został powołany na centralny obóz szkoleniowy dla najbardziej uzdolnionych w kraju juniorów.

 

„Z drużyny juniorów Legii na ten obóz dostało powołanie czterech zawodników: Wiesiek Korzeniowski, Waldek Obrębski, Zbyszek Kaliński i ja. Byliśmy w szerokim gronie kandydatów, mających szansę na wyjazd z reprezentacją Polski juniorów na turniej UEFA '61 rozgrywany w Portugalii. Zostałem powołany do drużyny biorącej udział w zawodach. To była bardzo silna ekipa z Musiałkiem, Kowalikiem, Hausnerem i Szołtysikiem na czele. Ja byłem w szesnastce, ale w rezerwie. Odnieśliśmy tam wielki sukces, zdobywając pierwszy – srebrny – medal dla Polski w międzynarodowej imprezie. W finale ulegliśmy Portugalczykom 0:4, w składzie których wyróżniały się późniejsze wielkie gwiazdy Benfiki Lizbona, zdobywcy Pucharu Europy: Jose Torres i Jose Simoes. Wysoka przegrana wcale jednak nie świadczyła o naszej słabości. Mecz graliśmy w osłabieniu, ponieważ jedna z czołowych postaci naszej drużyny – Rewilak, doznał kontuzji i musiał opuścić plac gry. A wtedy nie było zmian. To były piękne chwile. Po powrocie do kraju trener Kazimierz Górski zabrał mnie do pierwszej drużyny Legii. Ale by wejść do tej drużyny, musiałem pokonać pięciu konkurentów: Cześka Ciupę, Staśka Stachurę, Romana Hliwę, Stefana Żmudzkiego czy Józka Gruszkę. Pół drużyny na prawą stronę! Ja byłem szósty. Żeby wygrać tę rywalizację potrzebowałem roku. Wygrać walkę o miejsce w składzie ze starszymi, doświadczonymi piłkarzami, to było dla mnie wielkie wyzwanie. Udało się i jak pokazała historia przez dziesięć lat nie oddałem tej pozycji nikomu” – wspomina tamte czasy w rozmowie z NL Janusz Żmijewski.

 

W drużynie Legii zadebiutował po roku – 23 kwietnia 1961 roku w spotkaniu z Zawiszą Bydgoszcz (2:2). „W spotkaniu z Zawiszą trener Kazimierz Górski wprowadził mnie za Nowarę. Pierwszego gola strzeliłem natomiast w 3. minucie meczu z Lechem w Poznaniu. Wygraliśmy 4:2. Wówczas zdobyłem dwie, a Nowak i Brychczy po jednej bramce. Pierwszym poważnym sukcesem w Legii było zdobycie Pucharu Polski w 1964 roku. Tyle tylko, że było to wówczas dla nas bardziej lizanie cukierka przez papierek niż nagroda. Mieliśmy taki skład, że powinniśmy odnosić bardziej znaczące sukcesy. Jednak tak nie było, ponieważ... każdy grał dla siebie. (...) Poza tym byliśmy drużyną, która potrafiła zagrać wspaniale, a zaraz beznadziejnie. Indywidualnie Legię tworzyli zawodnicy najwyższej klasy, ale to się nie przekładało na wyniki drużyny” – czytamy w wywiadzie dla NL. W roku 1966 trener Jaroslav Vejvoda zaraz po przyjściu do Legii wybrał Żmijewskiego do grupy zawodników, których umiejętności zapewniały stworzenie z Legii drużyny europejskiej klasy. Tak też się stało, a Wojskowi z czasem zaczęli rozgrywać znakomite mecze w pucharowych rozgrywkach Starego Kontynentu. „Żmija” był też pierwszym przewodnikiem Kazimierza Deyny po stolicy, gdy ten rozpoczął karierę w Legii. „Można tak powiedzieć. Jak Kazik przyjechał do Warszawy, był nieco zagubiony. Ja byłem trochę 'zabawowy', więc smakując dobre chwile pochodziliśmy to tu, to tam. Później Kazik sam został królem Roxany i Warszawy” – wspominał tamte czasy w rozmowie z Wiktorem Bołbą dla klubowego miesięcznika.

 

Janusz Żmijewski przyszedł na świat 4 marca 1943 roku w Radzyminie. Przez 12 lat występował na pozycji napastnika lub skrzydłowego. Jego legijny licznik zatrzymał się na 300 meczach i 80 golach. Niewątpliwie był jedną z ikon warszawskiego klubu, z którym świętował dwa tytuły mistrzowskie (1969, 1970) oraz dwa Puchary Polski (1964, 1966). Z drużyną Wojskowych dotarł również niemal do piłkarskiego raju – półfinału rozgrywek o Puchar Europy w roku 1970 roku. Był niezwykle widowiskowym piłkarzem, świetnym technikiem i ulubieńcem fanów z Łazienkowskiej. Autorzy „Encyklopedii piłkarskiej Fuji” piszą o nim, że był „niezwykle błyskotliwym dryblerem, czasami nazbyt szybki nawet dla... swoich własnych pomysłów na boisku”. Był właścicielem kilku pseudonimów – mówiono o nim „Żmija” „Pele”, „Jojo” lub „Koniu”.

 

Jego nabierająca tempa kariera nieco przyhamowała, gdy w roku 1970 – przed wylotem na rewanżowy mecz z Feyenoordem w Rotterdamie – został wraz z Władysławem Grotyńskim zatrzymany na Okęciu przez celników za przemyt dewiz. Prawoskrzydłowy miał mieć wówczas przy sobie około 2,5 tys. dolarów. „Podczas wyjazdu Legii na półfinał do Rotterdamu, doszło na Okęciu do chwilowego zatrzymania mnie i Władka Grotyńskiego. Już samo to, że po interwencji generała Zygmunta Huszczy pozwolono nam lecieć do Holandii świadczyło, że tej sprawie zostanie ukręcony łeb. Tak też się stało. Wojsko i Legia ją zatuszowały. Skończyło się na karach dyscyplinarnych – zawieszenia przez klub i grzywnie skarbowo-dewizowej. (...) Dziś, kiedy już wiele rzeczy ujrzało światło dzienne, nabieram coraz większego przekonania, że była to sprawa polityczna. Był to okres zachodzących w Polsce zmian” – mówił NL o aferze na Okęciu Żmijewski.

 

W reprezentacji Polski „Jojo” zadebiutował 1 listopada 1965 roku w przegranym meczu z reprezentacją Włoch (1:6). W sumie w biało-czerwonych barwach rozegrał 15 meczów, strzelając siedem bramek. Po odejściu z Łazienkowskiej występował m.in. w Ruchu Chorzów, Polonii Warszawa, Pogoń Siedlce oraz kanadyjskich klubach Falcons Toronto, Polonia Toronto, Legion Hamilton oraz Polonia Missisauga. Po zakończeniu zawodowej kariery na stałe osiadł w Kanadzie (Toronto), gdzie mieszka do dziś. 14 listopada 2008 roku został włączony do Galerii Sław Legii Warszawa.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 


    Legia Warszawa

Komentarze użytkowników

Komentowanie wymaga zalogowania się do systemu

Legia na YouTube

Legia na Facebooku

Legia na Twitterze

FANSTORE

Cena 229
PLN
Cena 299
PLN
Cena 99
PLN