Legia Warszawa
vs Termalica
Czas do meczu
Ta strona używa cookie.
Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
AKCEPTUJĘ

Aktualności

2016-04-27 19:16:00

Prawda czasu – Legia z Pucharem Polski

Autor: Krystian Grzelak, Marcin Węcławek Fot. Mateusz Kostrzewa, Jacek Prondzynski, Janusz Partyka, Adam Polak, Włodzimierz Sierakowski/FotoSport, Eugeniusz Warmiński/Archiwum Legii, NAC
W nowym odcinku ''Prawdy Czasu'' to, w czym Wojskowi zdążyli się przez dekady wyspecjalizować - Puchary Polski. Na fotografiach uwieczniono wiele niezapomnianych chwil i mamy tylko nadzieję, że już niedługo będziemy mogli Wam zaprezentować kolejny triumf.

Puchary Polski to rozdział historii Legii, który napawa wielką dumą. Wygrywaliśmy do tej pory aż 17 razy,  naprawdę mocno odsadzając przeciwników. Piękne były zarówno początki – 5:0 z Lechią Gdańsk w finale w 1955 roku – jak i ostatnie sezony, bowiem od lat 2010/11 Wojskowi tylko raz nie dotarli na szczyt pucharowej rywalizacji. Obecna sytuacja wygląda znakomicie – przypominaliśmy na łamach legia.com, że aż trzech obecnych zawodników naszego Klubu triumfowało wraz z drużyną czterokrotnie, a „Rzeźnik” – rekordowe pięć razy.

  

Dla pracującego fotografa są to mecze jak każde inne, choć zmienia się stadion (od trzech lat już wyłącznie na Narodowy) i poluje się po zakończeniu spotkania na dwa momenty – „grupówkę” z trofeum, a zwłaszcza scenę, gdy kapitan podnosi je do góry. Dla czytelników ta podróż przez historię powinna być prawdziwą ucztą, odbywa się bowiem w deszczu konfetti,  a nawet ze śniegiem pod stopami (w maju!), przy fantastycznych oprawach na trybunach oraz kibicach walących dosłownie drzwiami i oknami. Zapraszamy!

 

1955. Legia, która w tym roku obchodzi stulecie swojego istnienia, po pierwsze trofeum sięgnęła w połowie lat 50. Wojskowi triumfowali w rozgrywkach o Puchar Polski, a w decydującym starciu pokonali gdańską Lechię aż 5:0!

 

1956. Zaledwie rok później legioniści ponownie mogli cieszyć się z triumfu w pucharowych rozgrywkach. Tym razem w decydującym spotkaniu uporali się z Górnikiem Zabrze i zwyciężyli 3:0. Jak widać na zdjęciu, świętujący zawodnicy byli dla kibiców na wyciągnięcie ręki. I to dosłownie...

 

1964. Szalona radość legionistów nie powinna dziwić absolutnie nikogo. Jeszcze w 117. minucie finałowego starcia z Polonią Bytom utrzymywał się remis 1:1. 60 sekund później, zaledwie 2 minut przed końcem dogrywki, o triumfie zadecydował znakomity wówczas Henryk Apostel, trafiając do siatki. To trafienie błyskawicznie rozgrzało publiczność zgromadzoną na trybunach Stadionu Dziesięciolecia, która rozgrywaną 1 maja potyczkę obserwowała przy... padającym śniegu. Wiosna, ach to ty!

 

1966. Lucjan Brychczy jest uosobieniem wszystkich trofeów wywalczonych przez Wojskowych w całej historii Klubu. Na zdjęciu uwieczoniony moment, w którym jako kapitan odbiera trofeum po starciu z Górnikiem Zabrze, które zakończyło się zwycięstwem naszej drużyny 2:1.

 

1973. Piąty w historii Pucharu Polski nie przyszedł Wojskowym łatwo. W finale rozgrywanym w Poznaniu zawodnicy z Łazienkowskiej mierzyli się z Polonią Bytom. Bramek nie przyniósł ani regulaminowy czas gry, ani dogrywka. Losy rywalizacji rozstrzygnęły się więc dopiero w serii rzutów karnych. Podopieczni trenera Lucjana Brychczego egzekwowali ''jedenastki'' znacznie lepiej i w efekcie mogli rozpocząć świętowanie wywalczenia trofeum. Na zdjęciu zmęczony, ale szczęśliwy Lesław Ćmikiewicz z pucharem.

 

1980. Finałowe starcie z Lechem Poznań, rozegrane w 1980 roku w Częstochowie, jest jednym z najlepszych meczów na krajowym podwórku w stuletniej historii Legii. Wojskowi - prowadzeni przez prawdziwą legendę, Lucjana Brychczego - nie mieli litości wobec swoich rywali, rozbijając ich aż 5:0. Dwie bramki dla warszawian zdobył Marek Kusto, a po jednym golu dołożyli Mirosław Okoński, Adam Topolski i Witold Sikorski.

 

1981. Zaledwie rok później o trofeum było już zdecydowanie trudniej. Podobnie jak w 1964 roku, także i tym razem Legia przechyliła szalę zwycięstwa na swoją stronę zaledwie dwie minuty przed końcem dogrywki. Bohaterem meczu rozegranego w Kaliszu był Adam Topolski (z lewej), który trafił do siatki w 118. minucie spotkania. Na zdjęciu jedynie przypatruje się trofeum wznoszonemu przez Jacka Kazimierskiego. Z prawej strony uśmiechnięty Stefan Majewski.

 

1989. W finale rozegranym w Olsztynie Wojskowi zrobili prawdziwy show. Legia pokonała Jagiellonię Białystok 5:2 - po dwa gole strzelili Dariusz Dziekanowski i Roman Kosecki, a jedną bramkę dołożył Krzysztof Iwanicki. Taki rezultat sprawił, że po ostatnim gwizdku arbitra trofeum wzniósł kapitan Zbigniew Kaczmarek. Na zdjęciu obok niego jego imiennik - bramkarz Zbigniew Robakiewicz.

 

1990. Między innymi właśnie dzięki dwóm bramkom w finale z 1989 roku Dariusz Dziekanowski trafił do szkockiego Celtiku. Pół roku później dołączył do niego obrońca Wojskowych Dariusz Wdowczyk. Co ciekawe, w rozliczeniu za jego transfer Legia otrzymała od klubu z Glasgow komplet strojów, w którym... zdobyła Puchar Polski w 1990 roku. Na zdjęciu zawodnicy podrzucają swojego trenera, prawdziwego Mistrza - Lucjana Brychczego.

 

1994. Ostrej walki nie zabrakło w finale z 1994 roku rozegranym z Łódzkim Klubem Sportowym na stadionie przy Łazienkowskiej 3. Ostatecznie Wojskowi ponownie cieszyli się z sukcesu, za sprawą bramek zdobytych w ostatnim kwadransie przez Wojciecha Kowalczyka i Jerzego Podbrożnego. Na zdjęciu zaś wykonujący wślizg Adam Fedoruk.

 

1997. Zupełnie inaczej wyglądające trofeum za triumf w Pucharze Polski legioniści otrzymali w 1997 roku po pokonaniu w finale w Łodzi GKS-u Katowice 2:0. Na zdjęciu świętujący na murawie Dariusz Czykier, Marcin Jałocha, Cezary Kucharski i Ryszard Staniek.

 

2008. Aż 11 lat przyszło czekać Legii na kolejne zwycięstwo w turnieju tysiąca drużyn. Miejscem, w którym warszawianom udało się odnieść sukces, był Bełchatów. Ekipa Jana Urbana pokanała w finale Wisłę Kraków po rzutach karnych, a bohaterem rywalizacji został Jakub Wawrzyniak, który przesądził o triumfie, skutecznie egzekwując decydującą ''jedenastkę''. Jak miało się okazać, nie po raz ostatni...

 

2011. Kuba Wawrzyniak zagwarantował Legii trofeum także trzy lata później, gdy w Bydgoszczy trafił do siatki w ostatniej serii rzutów karnych meczu z Lechem Poznań. Szalonej radości Wojskowych nie było końca!

 

2012. Areną finałowego meczu zmagań o Puchar Polski dwanaście miesięcy później były Kielce. Warszawianie bez większych problemów uporali się z Ruchem Chorzów, wygrywając 3:0 po bramkach Danijela Ljuboi, Miroslava Radovicia i Michała Żyry.

 

2013. Trzeci raz z rzędu stołeczna ekipa triumfowała w turnieju tysiąca drużyn przy Łazienkowskiej. Po dwumeczu ze Śląskiem Wrocław ekipa Jana Urbana zwyciężyła 2:1 (2:0 i 0:1). Decydujące okazało się spotkanie na wyjeździe, gdzie dwie bramki zdobył Marek Saganowski.

 

2015. ''Sagan'' był także kluczową postacią w ostatnim finale rozegranym na Stadionie Narodowym. Legia pokonała Lecha Poznań 2:1 i razem z tysiącami kibiców świętowała wywalczenie trofeum na największym polskim obiekcie piłkarskim.

 

2015. Przed rokiem kibice byli dwunastym zawodnikiem drużyny, fanatycznie dopingując Legię na Stadionie Narodowym. Doceniając ich wsparcie, piłkarze symbolicznie przekazali fanom wywalczony puchar. Ten moment został uwieczniony na powyższym zdjęciu.


    Legia Warszawa

Komentarze użytkowników

Komentowanie wymaga zalogowania się do systemu

Legia na YouTube

Legia na Facebooku

Legia na Twitterze

FANSTORE

Cena 229
PLN
Cena 299
PLN
Cena 99
PLN