Legia Warszawa
vs Termalica
Czas do meczu
Ta strona używa cookie.
Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
AKCEPTUJĘ

Aktualności

2016-03-30 20:00:00

Prawda czasu: Rzuty karne

Autor: Kacper Ruszczak Fot. Mateusz Kostrzewa, Janusz Partyka, Eugeniusz Warmiński, Adam Polak
Rzut karny to element gry w piłkę nożną, który wywołuje prawdopodobnie największe emocje. Zamierają kibice, trenerzy, a wszystko rozgrywa się między bramkarzem a zawodnikiem, który ustawia piłkę na 11. metrze. W dzisiejszej ''Prawdzie czasu'' wspominamy kilkanaście spektakularnych ''wapien'' z historii Legii. Zapraszamy!

Wymyślenie rzutu karnego przypisuje się Williamowi McCrumowi, irlandzkiemu przedsiębiorcy i bramkarzowi, który w ten sposób chciał uniemożliwić obrońcom wykonywania fauli na napastnikach w polu karnym. Wcześniej w takich sytuacjach dyktowano tylko rzut wolny lub rzut wolny pośredni (w przypadku zagrania ręką), które dla drużyny atakującej nie miały takiej skuteczności jak uderzenia z 11. metra. W 1890 idea "jedenastki" została przedstawiona na spotkaniu Międzynarodowej Rady Piłkarskiej i mimo że na początku opinia publiczna nie była jej przychylna, to ostatecznie rzut karny wszedł na stałe do futbolowych przepisów. Po raz pierwszy w historii podyktowano go dla szkockiej drużyny Airdrieonians FC w 1891 roku.

 

Jest wiele sposobów wykonywania rzutu karnego. Danijel Ljuboja preferował na przykład  potężne strzały pod poprzeczkę w sam środek bramki. Bramkarze najczęściej wybierają któryś z rogów i rzucają się w jego kierunku ułamki sekund przed wykonaniem uderzenia. "Ljubo" strzelał jednak tak mocno, że nawet gdyby golkiper został na środku linii bramkowej i wystawił ręce w kierunku piłki, to ta przełamałaby jego rękawice i wpadła do siatki. Inni wolą nieco bardziej perwesyjną metodę, zwaną "Panenką" (od Antonina Panenki, czeskiego pomocnika) i delikatnie podcinają piłkę, kierując ją w sam środek bramki obok bramkarza lecącego za futbolówką w któryś z rogów.

 

Łukasz Broź natomiast lubi zbliżać się do piłki ustawionej na 11. metrze bardzo wolnymi krokami i wyczekać bramkarza. Gdy golkiper wybiera róg, w który się rzuci, "Broziu" w ciągu króciutkiej chwili ustawia stopę w taki sposób, że kieruję piłkę delikatnie w drugą stronę, nie dając tym samym bramkarzowi żadnych szans na skuteczną interwencję. Popularne powiedzenie mówi jednak, że w ogóle nie ma obronionych karnych - są tylko źle strzelone. Niewątpliwie najłatwiej ułatwić pracę golkiperowi strzelając mniej więcej na wysokości kolan. Na stronie scienceofsocceronline.com czytamy, że z 85% "jedenastek" padają bramki.

 

Tym, co w futbolu najbardziej lubią postronni kibice, są serie rzutów karnych, zarządzane przez sędziego, jeżeli w ciągu 120 minut meczu (90 minut czasu regulaminowego + 30 minut dogrywki) padł remis. Mówi się o nich "loteria", bo rzeczywiście o zwycięstwie po konkursie "jedenastek" często nie decydują czysto piłkarskie umiejętności, a np. utrzymanie nerwów na wodzy czy łut szczęścia. Mało jest w futbolu chwil tak wyczerpujących dla kibica mocno sympatyzującego z jedną z drużyn jak właśnie rzuty karne. A te najczęściej towarzyszą rozgrywce na najwyższym poziomie - ćwierćfinałowi Ligi Mistrzów, półfinałowi mundialu czy finałowi krajowego pucharu.

 

Poniżej znajdziecie 17 zdjęć z jednymi z najbardziej spektakularnych rzutów karnych wykonywanych przez piłkarzy Legii. Zapraszamy na podróż w czasie - głównie do chwalebnych momentów, które nasz Klub przeżywał dzięki skuteczności przy strzałach z 11. metra!

 

Kliknij w zdjęcie, aby zobaczyć je w większym rozmiarze.

 

1974. Radość Kazimierza Deyny po golu z rzutu karnego w meczu drugiej rundy Mistrzostw Świata z Jugosławią. "Kaka" poprowadził drużynę do 3. miejsca na niemieckim mundialu.

 

1981. Finał Pucharu Polski w Kaliszu, Legia Warszawa - Pogoń Szczecin. Bramkarz "Portowców" broni strzał Krzysztofa Adamczyka z rzutu karnego. "Wojskowi" ostatecznie sięgnęli po trofeum pokonując rywali 1:0 po trafieniu Adama Topolskiego w 118. minucie.

 

1995. Jerzy Podbrożny zamienia na bramkę rzut karny podyktowany dla Legii za faul na Cezarym Kucharskim w meczu eliminacji Ligi Mistrzów z IFK Goeteborg. Zwycięstwo 1:0 przy #Ł3 pozwoliło "wojskowym" optymistycznie podejść do rewanżu w Szwecji. W drugim meczu legioniści również byli górą (2:1) i jako pierwsza polska drużyna w historii zagrali w fazie grupowej Champions League. 

 2003. Stanko Svitlica - król strzelców Ekstraklasy w sezonie 02/03 - strzela gola z rzutu karnego w wygranym 2:0 meczu z Lechem Poznań przy Łazienkowskiej.

 

 2004. 66. minuta meczu Legia - Widzew. "Wojskowi" prowadzą już 4:0, a sędzia dyktuje rzut karny przeciwko gościom. Kibice domagają się, aby "jedenastkę" wykonał Artur Boruc. Idol #Ł3 podchodzi do piłki i pewnie trafia z "wapna", a łodzianie wyjeżdżają ze stolicy z bagażem aż sześciu bramek.

 

 2007. Do rzutu karnego w Zabrzu podchodzi Roger, piłka ląduje w siatce, a "wojskowi" wracają z Górnego Śląska do stolicy z trzema punktami i trzema zdobytymi bramkami.

 

 2008. Paweł Brożek spokojnie podchodzi do "jedenastki" i chce ośmieszyć Jana Muchę, strzelając mu gola podcinką a'la Panenka. Ostatecznie to Słowak ośmiesza napastnika Wisły Kraków - zostaje w środku bramki i bez problemu łapie piłkę, a "wojskowi" biją "Białą Gwiazdę" 2:1.

 

2008. Finał Pucharu Polski w Bełchatowie, Legia Warszawa - Wisła Kraków. 120 minut gry nie przyniosło ani jednego gola, więc o triumfie w rozgrywkach musiała decydować seria rzutów karnych. Przed ostatnią "jedenastką" drużyna "wojskowych" ustawiła się w kole środkowym boiska i czekała...

 

...do piłki ustawionej na "wapnie" podszedł Jakub Wawrzyniak i mimo że poślizgnął się przy oddawaniu strzału, to pokonał bramkarza "Białej Gwiazdy", a Legia zdobyła Puchar Polski po raz 13. w swojej historii!

 

2008. Obrońcy Pucharu Polski w 1/8 finału rozgrywek 08/09 trafili na Jagiellonię Białystok. Po bezbramkowym remisie, który utrzymał się przez 120 minut spotkania, o awansie "wojskowych" do ćwierćfinału znowu zadecydowały rzuty karne. Legioniści wygrali w nich z "Jagą" 8:7. 

 

2011. Seria rzutów karnych wyłoniła triumfatora Pucharu Polski również w 2011 roku, gdy w finale rozgrywanym w Bydgoszczy spotkały się Legia Warszawa i Lech Poznań. Po 120 minutach spotkania na tablicy świetlnej widniał wynik 1:1.

 

Do ostatniego rzutu karnego ponownie - jak w 2008 roku - podszedł Jakub Wawrzyniak i znowu się nie pomylił! "Wojskowi" po serii "jedenastek" pokonali Lecha 5:4, a krajowy puchar ponownie znalazł się w Warszawie.

 

2012. Na stadionie Legii w walce o Superpuchar Polski stanęły naprzeciw siebie mistrz Polski - Śląsk Wrocław i zdobywcy krajowego pucharu - legioniści. Wynik 1:1 po 90 minutach regulaminowej gry sprawiał, że o zwycięstwie decydowały rzuty karne. Te lepiej wykonywali wrocławianie (4:2).

 

2013. Prawdopodobnie najważniejszy rzut karny dla Legii w XXI wieku. W 86. minucie meczu z Lechem Poznań (27. kolejka Ekstraklasy) było 0:0, a sędzia podyktował dla Legii "wapno" za faul na Koseckim. Do podejścia do piłki nie palili się ani Radović, ani Dwaliszwili, a "jedenastkę" na gola zamienił Ivica Vrdoljak. "Jedenastkę" na wagę mistrzostwa Polski, bo po zwycięstwie 1:0 "wojskowi" byli już praktycznie pewni tytułu.

 

 2014. Ten sam Vrdoljak nieco ponad rok później nie miał już jednak powodów do radości, bo zmarnował dwa rzuty karne w meczu 3. rundy eliminacji Ligi Mistrzów z Celtikiem. Mimo tego Legia wygrała to spotkanie 4:1.

 

2015. Radość Dusana Kuciaka po obronieniu ostatniej "jedenastki" w serii rzutów karnych w ćwierćfinale Pucharu Polski ze Śląskiem Wrocław. Dwa miesiące później - po wyeliminowaniu Podbeskidzia i zwycięstwie w finale 2:1 z Lechem - "wojskowi" zdobyli 17. puchar w historii.

 

2015. 99. minuta meczu 33. kolejki Ekstraklasy Legia - Jagiellonia Białystok. Orlando Sa wykorzystuje rzut karny, a "wojskowi" zwyciężają 1:0 i zachowują szanse na obronę mistrzowskiego tytułu. Jak się później okazało, z triumfu w lidze cieszyli się jednak w Poznaniu.


    Legia Warszawa

Komentarze użytkowników

Komentowanie wymaga zalogowania się do systemu

Legia na YouTube

Legia na Facebooku

Legia na Twitterze

FANSTORE

Cena 229
PLN
Cena 299
PLN
Cena 99
PLN