Legia Warszawa
vs Termalica
Czas do meczu
Ta strona używa cookie.
Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
AKCEPTUJĘ

Aktualności

2016-06-08 20:30:00

Prawda czasu: Zgrupowania

Autor: Marcin Węcławek Fot. Mateusz Kostrzewa, Janusz Partyka, Jacek Prondzynski, Adam Polak, Eugeniusz Warmiński/Archiwum Legii
Zgrupowania odgrywają ważną rolę w przygotowaniu zawodników do trudów sezonu. Ale też są szansą, żeby na chwilę uciec od piłki nożnej – szansę tę wykorzystują zarówno piłkarze, jak i fotografowie. Dlatego przed Wami jeden z najbarwniejszych odcinków Prawdy czasu

Galeria zdjęć znajduje się tutajMateusz Kostrzewa, Janusz Partyka, Jacek Prondzynski, Adam Polak, Eugeniusz Warmiński/Archiwum Legii

 

Wiadomo, piłka jest najważniejsza. Ale kiedy ponad 20-osobowa grupa kumpli wyjeżdża, by spędzić razem dwa tygodnie, nie samymi treningami człowiek żyje. Wspólnie, często w wesołej atmosferze, spożywa się posiłki, przychodzą chwile regeneracji w saunie i basenie, a także okazja by obejrzeć kawałek świata.

 

„Trener Dragomir Okuka znany był z tego, że lubił dać piłkarzom w kość. Jakież więc musiało być ich zdziwienie, kiedy latem dowiedzieli się, że letni obóz przygotowawczy nie odbędzie się ani w Wiśle, ani w Zakopanem – a tym razem przyjdzie szlifować im formę w niemieckich Alpach. Na szczęście nie musieli zdobywać okolicznych szczytów, zajęcia bowiem odbywały się głównie na doskonale przygotowanych boiskach, a także w siłowni” – tak o zgrupowaniu świeżo upieczonych mistrzów z 2002 roku pisał Janusz Partyka. Legioniści przebywali wtedy w niemieckiej Bad Reichenhall.

 

Trzynaście lat później, w austriackim Leogang, pojawiła się szczególna okazja podziwiania wysokogórskich krajobrazów. „Nie lada atrakcją dla piłkarzy Legii było latanie w przestworzach Alp. Warszawianie skorzystali z "flying fox" i z prędkością ponad 140 kilometrów pokonali - w powietrzu - półtora kilometra” – donosił Krystian Grzelak. Oczywiście na stronie legia.com

 

Zgrupowania zimowe często organizowane są w ciepłych krajach. Piłkarze korzystają z bliskości plaży, morza czy oceanu. Szczególnie zazdrościć należy obozu w 2011 roku, na Costa Ballena, kiedy w wolne popołudnie udało się zorganizować wycieczkę do Jerez de la Frontera i przyjrzeć testom przed rozpoczynającym się sezonem Formuły 1. W 2013 hitem okazała się wyprawa na Gibraltar, i to nie tylko z racji na imponujące klifowe wybrzeże, a z powodu wszechobecnych małp, z którymi legioniści chętnie się fotografowali.

 

Letnie zgrupowania potrafią zaś pokrywać się terminem z wielką piłkarską imprezą – wtedy po treningach ogląda się mecze. A kiedy brak wielkiej piłki, można ją sobie zapewnić samemu, za pomocą konsoli do gry. „Najciekawsze (i najgłośniejsze!) zawsze były starcia Brazylii z Portugalią. W rolach głównych: Dossa Junior, Helio Pinto, Guilherme i Raphael Augusto” – raportował Grzelak ze zgrupowania w tureckim Belek.

  

Jeżeli z drużyną wyjeżdża zaufany fotograf – piłkarze mogą patrzeć spode łba na „nowego”, kontakt z człowiekiem jest wówczas zupełnie inny - udaje się uwiecznić chwile odprężenia.  To, że nie zapomina się o urodzinach piłkarzy i uczczeniu ich symbolicznym tortem. Że piłkarze dojeżdżają na treningi rowerem bądź meleksami, a dzielenie pokoju cementuje przyjaźnie. Ba, zdarza się, że piłkarz zdecyduję się założyć GoPro podczas szaleństw w basenie, albo przejmie od fotografa jego aparat, żeby sprawdzić się w nowej roli… Zapraszamy do galerii, żeby na własne oczy zobaczyć, jak to wygląda. 

  

 

 

 

 

 

 


    Legia Warszawa

Komentarze użytkowników

Komentowanie wymaga zalogowania się do systemu

Legia na YouTube

Legia na Facebooku

Legia na Twitterze

FANSTORE

Cena 229
PLN
Cena 299
PLN
Cena 99
PLN