Ta strona używa cookie.
Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
AKCEPTUJĘ

Aktualności

2015-02-04 18:28:00
Newsletter

Jedenastu na jedenastu

Autor: Krystian Grzelak Fot. Mateusz Kostrzewa
Popołudniowy trening Legii w Sotogrande przebiegał pod znakiem wszelkiego rodzaju ćwiczeń strzeleckich. Zajęcia obfitowały w piękne gole, efektowne interwencje i mnóstwo emocji. Oczywiście nie zabrakło także nieodłącznego elementu tego zgrupowania - ogromnych wahań pogodowych.

Galeria zdjęć znajduje się tutaj. Fot. Mateusz Kostrzewa

Kiedy podopieczni Henninga Berga przybyli na obiekty treningowe, niebo było zupełnie bezchmurne, a promienie słońca gwarantowały optymalną temperaturę. - Nie rób mi zdjęć, nie zrobiłem make-up'u - żartował sobie Orlando Sa, po czym uśmiechnął się do fotografa legia.com, pozując do zdjęcia. Tym razem w trakcie treningu jego jedynym rodakiem był Helio Pinto. Dossa Junior - Cypryjczyk portugalskiego pochodzenia - został w hotelu. Narzeka na infekcję wirusową i wysoką gorączkę.

Środowy trening miał szczególne znaczenie dla Arkadiusza Malarza, dla którego były to pierwsze zajęcia na boisku z nową drużyną. Doświadczony golkiper nie wydawał się jednak zdezorientowany z powodu zmiany otoczenia. 34-latek doskonale odnalazł się w drużynie i wydaje się, jakby był w niej od lat. Z dobrej strony pokazał się także w trakcie ćwiczeń pod okiem Krzysztofa Dowhania.

W czasie, gdy trener "Kapelusz" zmuszał bramkarzy swoimi strzałami do latania pod samą poprzeczką, reszta zespołu rozgrzewała się pod okiem Geira Kasene. Jednym z ćwiczeń była gra w popularnego "dziadka". Zawodnicy tradycyjnie już zostali podzieleni na cztery grupy. W każdej z nich trwała zacięta rywalizacja o zwycięstwo. - To jest koordynacja! - krzynął radośnie Michał Kucharczyk po udanym przechwycie w pozycji leżącej.

Kluczowym momentem zajęć był mecz, w którym zmierzyły się dwa jedenastoosobowe zespoły. Naprzeciwko siebie stanęły ekipy ubrane w pomarańczowe i zielone znaczniki. Składy prezentujemy poniżej.

Pomarańczowi: Kuciak - Broź, Lewczuk, Rzeźniczak, Guilherme - Jodłowiec, Pinto - Żyro, Masłowski, Kosecki - Radović.

Zieloni: Malarz - Bereszyński, Makowski, Astiz, Brzyski - Vrdoljak, Furman - Ryczkowski, Saganowski, Szwoch - Sa.



Rywalizacja była bardzo wyrównana, a jako pierwsi okazję stworzyli sobie zawodnicy w zielonych kostiumach. Orlando Sa dostał podanie i zdecydował się na niesygnalizowany strzał zza pola karnego, po którym piłka minęła jednak bramkę. Po kolejnej dobrej akcji w wykonaniu "zielonych" Miro Radović motywował swoich kolegów. - Dawaj, "pomarańcze", dawaj, lepiej to! - krzyczał serbski pomocnik.

Po skróceniu boiska, piękną bramkę zdobył Bartosz Bereszyński, który chciał dośrodkować, jednak futbolówka nabrała takiej rotacji, że wpadła za kołnierz bezradnego Dusana Kuciaka. W odpowiedzi uderzał Michał Żyro, lecz Arkadiusz Malarz poradził sobie z jego strzałem, odbijając piłkę za linię końcową. Świetne szanse mieli także Mateusz Szwoch i Marek Saganowski, ale ostatecznie wynik nie uległ zmianie, więc ze zwycięstwa cieszyli się "zieloni".

Ostatnią część treningu przeznaczono na ćwiczenia w grupach - legioniści szlifowali stałe fragmenty gry i finalizację akcji po dośrodkowaniach. W pierwszym aspekcie wyróżnili się szczególnie Helio Pinto i Mateusz Szwoch, którzy strzelili piękne gole z rzutów wolnych.


    Legia Warszawa

Komentarze użytkowników

Komentowanie wymaga zalogowania się do systemu

Legia na YouTube

Legia na Facebooku

Legia na Twitterze

FANSTORE

Cena 89
PLN
Cena 114,50
PLN
Cena 119
PLN