Ta strona używa cookie.
Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
AKCEPTUJĘ

Aktualności

2015-02-08 18:17:00
Newsletter

Sotogrande: Mecz pełen emocji

Popołudniowy trening legionistów stał pod znakiem zaciętej walki pomiędzy dwiema drużynami, na które został podzielony zespół Mistrzów Polski. Kluczowym elementem zajęć był mecz "zielonych" z "pomarańczowymi".

Galeria zdjęć znajduje się tutaj. Fot. Mateusz Kostrzewa


Na początku na murawie pojawili się wszyscy legioniści z wyjątkiem Ondreja Dudy, który pozostał w hotelu i brał udział w rehabilitacji pod okiem Pawła Bambra. - Potrzebuje jeszcze trzech - czterech tygodni, by wrócić do pełnych obciążeń. Ten czas może ulec zmianie w zależności od postepów w rehabilitacji - tłumaczył legia.com doktor Maciej Tabiszewski. W lekkim treningu pod okiem Goncalo Feio wzięli udział z kolei zawodnicy, którzy wystąpili w meczu z Dniprem Dniepropietrowsk. Oni po kilkudziesięciu minutach wrócili do ośrodka.



Emocje w trakcie zajęć rozpoczęły się, gdy legioniści zostali podzieleni na duety, w których zawodnicy rywalizowali w akcjach jeden na jednego. Szczególnie zacięte walki toczyły się między defensywnymi pomocnikami - Ivicą Vrdoljakiem i Tomaszem Jodłowcem. Bardzo aktywny był także Miroslav Radović, którego powstrzymywał Jakub Rzeźniczak. Strzały atakujących starali się bronić golkiperzy. - Może i jestem stary, ale coś tam jeszcze potrafię - krzyknął po udanej interwencji Arkadiusz Malarz. W tym samym czasie Geir Kasene rozmawiał ze znajomymi przedstawicielami sztabu szkoleniowego Elfsborga, którzy przyjechali obejrzeć trening "Wojskowych".



Dużą część zajęć stanowiło szlifowanie gry ofensywnej i defensywnej. Sztab szkoleniowy podzielił drużynę na dwie ekipy. Zadaniem zawodników w pomarańczowych znacznikach było atakowanie na bramkę, natomiast "zieloni" musieli ich powstrzymywać. W drugiej z drużyn biegali... Geir Kasene, Paco i Kazimierz Sokołowski, którzy uzupełnili brakujące pozycje. Warto odnotować również pierwszy trening Dossy Juniora po wyleczeniu infekcji wirusowej. Poniżej prezentujemy składy. 

Pomarańczowi: Broź, Rzeźniczak, Lewczuk, Guilherme - Vrdoljak, Jodłowiec - Żyro, Masłowski, Kucharczyk - Radović.

Zieloni: Bartczak, Wieteska, Dossa Junior, Misiak - Furman, Kalinkowski - Kasene, Paco, Ryczkowski - Sokołowski.

Najciekawiej zrobiło się, gdy zawodnicy Legii zostali podzieleni na dwie grupy, a te z kolei na dwa podzespoły. Drużyny "pomarańczowych" i "zielonych" stanowiło po ośmiu zawodników, którzy występowali jednak w dwóch ekipach - trzy- oraz pięcioosobowych. Składy na tę rywalizację znajdują się poniżej.

Pomarańczowi (5-osobowy): Broź, Lewczuk, Vrdoljak, Żyro, Radović.
Pomarańczowi (3-osobowy): Ryczkowski, Kalinkowski, Bartczak.

Zieloni (5-osobowy): Rzeźniczak, Guilherme, Jodłowiec, Kucharczyk, Masłowski.
Zieloni (3-osobowy): Furman, Wieteska, Misiak.

Mniejsze zespoły rywalizowały między sobą, a "piątki" grały przeciwko sobie. O wyniku rywalizacji decydował wynik po zsumowaniu obu mini-meczów.

W starciu większych drużyn padł remis 4:4. Po dwie bramki dla "pomarańczowych" zdobyli Broź i Żyro, a dla "zielonych" trafiali Rzeźniczak, Kucharczyk, Masłowski i Guilherme.


O triumfie miało zadecydować zatem spotkanie pomiędzy "trójkami". W tym pojedynku najwyższą skutecznością wykazał się Ryczkowski, który strzelił dwa gole. Oprócz niego, do siatki trafili także Kalinkowski i Bartczak. "Pomarańczowi" odpowiedzieli jedynie bramkami Furmana i Misiaka. Jak łatwo policzyć, w ogólnej rywalizacji "pomarańczowi" zwyciężyli 8:6.

W poniedziałek zawodnicy Legii ponownie pojawią się na boisku, by wziąć udział w popołudniowej sesji treningowej. Rano niektórzy z graczy odbędą zajęcia w siłowni.


    Legia Warszawa

Komentarze użytkowników

Komentowanie wymaga zalogowania się do systemu

Legia na YouTube

Legia na Facebooku

Legia na Twitterze

FANSTORE

Cena 89
PLN
Cena 114,50
PLN
Cena 119
PLN