Ta strona używa cookie.
Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
AKCEPTUJĘ

Aktualności

2019-04-19 13:15:00
Newsletter

Prezes Mioduski w TOK FM: Legia jest projektem transformacyjnym

Autor: LW Fot. Jacek Prondzynski
Minęło pięć lat, od kiedy prezes Dariusz Mioduski został większościowym udziałowcem Legii Warszawa i dwa lata od przejęcia 100 procent udziałów w klubie. O idei rozwoju Legii, powstaniu Legia Training Center i swojej drodze biznesowej opowiedział w audycji Przemysława Iwańczyka w radiu TOK FM.

Przemysław Iwańczyk: - Nadal podoba się panu sport, czy ma pan czasem ochotę rzucić to wszystko w diabły?

Dariusz Mioduski: - Oczywiście, że nadal mi się podoba. To nie wynika tylko z faktu, że od zawsze pasjonowałem się sportem. Koncepcja zainwestowania w Legię od początku miała charakter społeczny. Wszedłem w obszar, w którym mogłem wykorzystać swoje doświadczenie biznesowe i życiowe, by zmienić i poprawić rzeczywistość klubu. To był powód, dla którego pięć lat temu w niego zainwestowałem. Chciałem realizować wizję transformacji Legii i jego otoczenia.

 

- Ilekroć ludzie biznesu zabierali się za sport, zwłaszcza za piłkę nożną, wycofywali się rozczarowani. Nie dało się przenieść mechanizmów funkcjonujących w biznesie na niwę sportową. To rynek szczególny. Generuje koszty, a nie pozwala zyskiwać.

- To prawda. Jeśli ktoś chciałby robić pieniądze, na pewno nie powinien angażować się w zostanie właścicielem klubu piłkarskiego. Są łatwiejsze drogi. Sport nie jest dziedziną, w której można myśleć, że będzie działalnością typowo zarobkową. Trzeba mieć inne powody dla zaangażowania. Jest to specyficzna, pełna emocji działalność społeczna, publiczna i medialna, w której cały czas występuje presja otoczenia. Tego nie ma w prywatnym biznesie. Jeśli brakuje dodatkowej motywacji, nie czuje się aspektu misyjnego i społecznego, jest to strasznie ciężkie.

 

- Sport w Polsce był wyjęty ze wszystkich reguł. Nie przeszedł transformacji po 1989 r., leżał z boku. Utworzenie mechanizmów rynkowych ominęło go. Pozostał tkwiący w korupcji, starej nomenklaturze. Nikt nie chciał w niego inwestować. Jak prowadzić biznes, w którym Zachód nam tak uciekł?

- Wymienił pan wszystkie powody, dla których zdecydowałem się kupić Legię. Oprócz pasji, zainteresowania, postrzegałem projekt Legii jako projekt transformacyjny. Brałem udział na początku lat 90. w najważniejszych procesach związanych z transformacją gospodarczą Polski. Kiedy wyjeżdżałem z Polski w 1981 r. nie wiedziałem, czy do niej wrócę. Firma prawnicza, w której pracowałem. w 1990 r. zdecydowała się otworzyć biuro w Polsce jako pierwszy amerykański podmiot. I tak się zaczęło. Specjalizowałem się w dziedzinach energetyki, infrastruktury, potem przeszedłem do biznesu inwestycyjnego. Miałem możliwość uczestniczenia w modernizacji Polski.

 

- Sport, szczególnie piłka nożna, przechodziła wtedy trudny czas – wycofanie się firm państwowych, sponsorów, przyszła zapaść również pod kątem infrastruktury sportowej, brakowało systemu szkolenia trenerów i młodzieży. To były czasy, kiedy chuligani przychodzili na stadiony. Przy okazji organizacji UEFA Euro 2012 w polskiej piłce zaczęły się pozytywne procesy. Zapadły decyzje o budowaniu infrastruktury, nie tylko stadionowej. Dostrzegłem, że to jest moment, kiedy nasz futbol może wrócić na właściwe tory. Jestem przekonany, że możemy wejść do szerokiej elity europejskiego futbolu.

 

- Można ze sobą godzić sprzeczne interesy - doraźny wynik sportowy, który wymagają kibice oraz wychowywanie piłkarzy, które wymaga cierpliwości?

- Legia jest specyficzna, inna niż pozostałe kluby. Jesteśmy największą marką sportową i największym klubem w Polsce. Ciąży na nas największa presja i największe oczekiwania ze strony kibiców. Musimy wygrywać i posiadać taką jakość na boisku, która zapewni nam sukces tu i teraz. To czasem kłóci się z długoterminowymi planami, które wyznaczają nam, gdzie chcemy dojść. Trzeba podejmować trudne biznesowe decyzje - zrezygnować z zawodnika, a postawić na infrastrukturę, z której efekty mogą przyjść nie za dwa, trzy lata, ale później. Sztuką jest połączenie kwestii zwyciężania, budowania naszej marki w Polsce i zagranicą oraz stworzenia fundamentów, na których musimy się opierać. Inwestujemy w infrastrukturę, która ma nam przynieść dobrych piłkarzy. Element społeczny jest równie ważny jak wychowawczy. Mamy liczne projekty aktywizacji sportowej. Legia to nie tylko piłka, ale klub wielosekcyjny. Pomagamy wskrzeszać i rozwijać inne dyscypliny.

 

- Ośrodek Legia Training Center to inwestycja warta 80 mln zł i o charakterze partnerstwa publiczno-prywatnego. Pomogła Wam również gmina Grodzisk Mazowiecki. 

- To nie do końca tak, grunt został prywatnie kupiony przez klub. Koszt budowy Legia Training Center wyniesienie nawet bliżej 90 mln zł, z czego dotacje publiczne to zaledwie około 15 proc. Jesteśmy wdzięczni Ministerstwu Sportu i Turystyki za wsparcie na poziomie 11 mln zł. To świadczy o społecznym i strategicznym wymiarze ośrodka dla kraju. Mamy jeszcze niewielką dotację na centrum naukowo-badawcze LegiaLab, gdzie będziemy rozwijać nowe technologie. Reszta to pieniądze klubu i zewnętrzne finansowanie, które musimy spłacić. To bezprecedensowa sytuacja w Polsce, kiedy przede wszystkim z prywatnych pieniędzy tworzy się projekt infrastrukturalny na taką skalę. Nigdy, żaden klub w Polsce czegoś takiego nie zrobił. Finansowanie ośrodka było bardzo trudnym procesem, ale pokazaliśmy, że możemy to zrobić. W trakcie projektowania ośrodka byliśmy w największych klubach, jak Real Madryt, ale również tych ze średniej półki, w Niemczech, Portugalii, Hiszpanii, Anglii i Chorwacji. Legia Training Center będzie służył nie tylko akademii, ale pierwszemu zespołowi i całemu działowi sportu. To będzie nasz nowy dom. Mam nadzieję, że jego powstanie przełoży się na wyniki na boisku.

 

Audycja „Klub piłkarski w Polsce – kosztowne hobby czy pomysł na biznes?” jest dostępna TUTAJ.


    Legia Warszawa

Komentarze użytkowników

Komentowanie wymaga zalogowania się do systemu

Legia na YouTube

Legia na Facebooku

Legia na Twitterze

FANSTORE

Cena 159
PLN
Cena 69,90
PLN
Cena 249
PLN