Legia Warszawa
vs Termalica
Czas do meczu
Ta strona używa cookie.
Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
AKCEPTUJĘ

Aktualności

2017-06-04 22:17:00
Newsletter

RADOVIĆ: TO BYŁ CIĘŻKI SEZON

Autor: Bartosz Pilarczyk Fot. Janusz Partyka
- Niesamowite emocje za nami, szczególnie w tych dziesięciu minutach oczekiwania na rezultat z Białegostoku. Myślę, że parę żyć przez to straciłem (śmiech). Połowa drużyny była na boisku, połowa oglądała mecz w szatni w telewizji. Radość po końcowym gwizdku była nie do opisania. Pierwszy raz w swojej karierze przeżyłem coś takiego i na pewno te wspomnienia pozostaną ze mną do końca życia - powiedział po meczu z Lechią Gdańsk Miroslav Radović.

- To mistrzostwo ma wyjątkowy smak. Przez cały sezon pokazaliśmy, że jesteśmy najlepszą drużyną, goniliśmy cały czas czołówkę. Dogoniliśmy, przegoniliśmy i na pewno bardzo się z tego faktu cieszymy. Za nami bardzo ciężki sezon, ale pokazaliśmy, że jesteśmy dobrym zespołem, takim, który umie grać. Najważniejsze, że ten tytuł zostaje w Warszawie. Szczególnie dla mnie był to wyjątkowy sezon, wyjątkowe trofeum. Przyszedłem trochę później, ale mam wielką satysfakcję, że pomogłem drużynie. Ogromna zasługa w tym wszystkim trenera Magiery, bo cały czas wierzył, dał nam pewność siebie i wiarę w to, co robimy i że ten cel, do którego dążyliśmy będzie wykonany. Jego odprawa przed dzisiejszym meczem to było coś wspaniałego. Trener poświęcił ją naszym rodzinom i nie ma zawodnika, którego by to nie ruszyło. Wiele w życiu przeżyłem z piłką, ale takiej odprawy nie widziałem. Na pewno należy mu się wielki szacunek. Jest zaplanowana wspólna kolacja i impreza i na pewno wszyscy na nią pójdziemy, bo na to zasłużyliśmy. Nieprawdopodobny sezon – Liga Mistrzów, graliśmy z Realem, z Borussią. Cały czas goniliśmy Jagiellonię, Lechię Gdańsk, ale liczy się to, co na końcu, czyli mistrzostwo. Vadis na pewno był jedną z najważniejszych postaci tego sezonu, grał niesamowicie. Cała obrona spisywała się znakomicie od kiedy przyszedł trener Magiera. Nie możemy też zapomnieć o „Beresiu”, „Niko” i „Prijo”, bo to też jest ich zasługa i musimy o tym pamiętać. Jako drużyna zdaliśmy egzamin. Bardzo się cieszę, że wróciłem do Legii. Do tej pory nie mówiłem o tym głośno, ale od jakiegoś czasu zmagam się z urazem kolana. Powiedziałem jednak sobie, że muszę to dograć do końca. Chodziłem cały czas na zastrzyki, brałem tabletki. Najłatwiej byłoby się poddać, jednak tego nie zrobiłem i dlatego to mistrzostwo smakuje wspaniale. Póki co nie idę pod nóż, musimy ustalić wszystko z trenerem i lekarzem i wybrać jak z tej sytuacji wybrnąć i wrócić do zdrowia.


    Legia Warszawa

Komentarze użytkowników

Komentowanie wymaga zalogowania się do systemu

Legia na YouTube

Legia na Facebooku

Legia na Twitterze

FANSTORE

Cena 229
PLN
Cena 299
PLN
Cena 99
PLN