Ta strona używa cookie.
Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
AKCEPTUJĘ

Aktualności

2019-04-20 11:00:00
Newsletter

Rundę finałową czas zacząć

Autor: Kamil Majewski Fot. Jacek Prondzynski, Mateusz Kostrzewa, Janusz Partyka
Zmagania o tytuł mistrza Polski wkraczają w decydującą fazę. Wojskowi, w 31. kolejce LOTTO Ekstraklasy, zmierzą się na własnym boisku z Cracovią, czyli z zespołem, z którym w tym roku raz już przegrali. Czas na rewanż – na porażkę nie ma już miejsca. Od mistrzostwa dzieli nas siedem kroków. Pierwszy zamierzamy postawić już dziś.

Najlepszą informacją przed rozpoczynającą się rundą finałową jest z pewnością fakt, że legioniści przystępują do niej z 60 punktami na koncie. Dokładnie tyle samo po 30. kolejkach zgromadzili piłkarze Lechii Gdańsk, którzy 1. miejsce w ligowej tabeli zawdzięczają wyłącznie korzystniejszej różnicy bramek. Wojskowi napierają na lidera coraz mocniej. Pod wodzą Aleksandara Vukovicia wyraźnie odżyli – w trzech spotkaniach pod jego wodzą wywalczyli komplet punktów, strzelili aż osiem goli, stracili zaledwie dwa. Wydaje się, że serbski trener „wpuścił powietrze” do szatni, dzięki czemu jego podopieczni odzyskali radość z gry. To z pewnością dobry prognostyk, bowiem w rundzie finałowej miejsca na błędy absolutnie nie ma. Siedem meczów, siedem zwycięstw – w przypadku takiego obrotu spraw Wojskowi po raz 15. zostaną mistrzem Polski bez konieczności oglądania się na poczynania gdańszczan.

 

 

Cracovia również ma swoje cele do zrealizowania, dlatego też przy Łazienkowskiej możemy spodziewać się prawdziwej bitwy. Krakowianie już w lutym udowodnili, że radzą sobie z presją i w pierwszym spotkaniu po zimowej przerwie pokonali faworyzowaną Legię 2:0. Od tamtego momentu minęło niewiele ponad dwa miesiące, lecz wydaje się, że sobotnie starcie może być całkowicie inne. Wówczas katem legionistów okazał się Javi Hernandez, dziś największą uwagę będzie trzeba zwrócić na Airama Cabrerę, który wówczas nie wykorzystał rzutu karnego. Do lutowego starcia Pasy przystępowały z 8. pozycji, teraz plasują się tuż za podium. Przy Kałuży widać efekty pracy Michała Probierza, jednego z najbardziej cenionych polskich szkoleniowców. Zaufanie, którym obdarzyli go włodarze krakowskiego zespołu procentuje.

 

 

Rywalizacja Legii z Cracovią rozpoczęła się w roku 13 maja 1928 roku. Obydwa zespoły mają na swoim koncie łącznie 19 tytułów mistrza Polski, a w historii współzawodnictwa warszawsko-krakowskiego nie brakuje spotkań historycznych, decydujących o kluczowych rozstrzygnięciach na krajowym podwórku. Mimo korzystnego ogólnego bilansu wszystkich meczów ostatnio Wojskowym w starciach z Pasami nie wiedzie się najlepiej. Po raz ostatni wygrali oni pod koniec września 2017 roku. Od tego momentu obie drużyny spotkały się trzykrotnie – dwa razy padał bezbramkowy remis, w ostatnim zaś, wspomnianym już wyżej, Legia przegrała 0:2. Sobotni wieczór jest zatem idealnym momentem na przełamanie. Trzy punkty zdobyte już w pierwszej kolejce po podziale tabeli z pewnością będzie doskonałym prognostykiem na końcówkę sezonu. 

 

 

Obydwa zespoły w ostatniej kolejce rundy zasadniczej zaprezentowały się ze znakomitej strony. Wojskowi w mistrzowskim stylu odwrócili losy spotkania z Pogonią i mimo jednobramkowej straty do przerwy, w drugiej części spotkania zaaplikowali rywalom aż trzy gole. Nie tylko skuteczność ale także styl, w którym legioniści odnieśli zwycięstwo z Portowcami wzbudził zachwyt wśród kibiców. Cracovia również udowodniła, że w starciach z zespołami pozornie będącymi faworytami potrafi zmobilizować się i odnieść zwycięstwo. Tak właśnie stało się w starciu z Lechią Gdańsk, którą podopieczni Michała Probierza pokonali przed własną publicznością aż 4:2. W sobotę mocnym atutem Legii może być fakt, iż to właśnie Pasy przyjeżdżają do Warszawy, a nie odwrotnie, bowiem zespół ten, gdyby brać pod uwagę tylko mecze rozgrywane u siebie, byłby trzeci. Legia, dla porównania, zajmowałaby czwarte miejsce. Jedno jest pewne, łatwo nie będzie. Jeśli jednak marzy się o obronie mistrzowskiego tytułu, takie mecze wygrywać po prostu trzeba.  

 

 

- Przed nami bardzo trudny tydzień. Sam mecz z Cracovią nie będzie łatwy, dlatego musimy skupić się przede wszystkim na nim. Odnoszę wrażenie, że wokół naszej drużyny, po trzech zwycięstwach, wytwarza się nieuzasadniony entuzjazm. Jak po porażce w Krakowie mało kto stawiał na Legię w kontekście mistrzostwa, tak teraz wiele osób już nas koronuje. Nie możemy zacząć w to wierzyć. Ten, kto dobrze życzy klubowi zdaje sobie sprawę, że czeka nas trudna droga – powiedział podczas piątkowej konferencji prasowej trener Legii Aleksandar Vuković.

Przed rozpoczęciem 31. kolejki uwagę zwraca długa lista zagrożonych zawodników. Andre Martins, Artur Jędrzejczyk oraz Marko Vesović mają po siedem, zaś Cafu, Adam Hlousek, Dominik Nagy, Inaki Astiz, Domagoj Antolić, Sebastian Szymański oraz Mateusz Wieteska po trzy żółte kartki. Ostatni z wymienionych w sobotę nie wystąpi, pozostali jednak muszą mieć się na baczności, bowiem w przypadku kolejnego upomnienia zabraknie ich podczas spotkania z Lechem Poznań. - Nie będziemy kalkulować i nie przewiduję, że 10 zawodników dostanie żółtą kartkę. Każdy, kto jutro zagra, ma dążyć do zwycięstwa. Głupie żółte kartki nie są potrzebne, niezależnie od meczu. Na to uczulam swoich podopiecznych. Jeśli chodzi o walkę – nie ma prawa jej zabraknąć – skomentował szkoleniowiec Wojskowych.

 

 

Legia jest zdecydowanym faworytem sobotniego meczu. W Fortunie kurs na zwycięstwo gospodarzy wynosi 1.81, kurs na remis to 3.55, z kolei kurs na to, że to Pasy odniosą zwycięstwo wynosi aż 4.65. 

Mecz 31. kolejki LOTTO Ekstraklasy Legia Warszawa – Cracovia odbędzie się w sobotę, 20 kwietnia. Pierwszy gwizdek Bartosza Frankowskiego wybrzmi o godz. 20:30. Zachęcamy do śledzenia relacji LIVE na naszych kanałach, a przede wszystkim do dopingowania Legii z trybun stadionu przy Łazienkowskiej!

 

BILETY NA MECZ Z CRACOVIĄ

DOSTĘPNE SĄ W TYM MIEJSCU


    Legia Warszawa

Komentarze użytkowników

Komentowanie wymaga zalogowania się do systemu

Legia na YouTube

Legia na Facebooku

Legia na Twitterze

FANSTORE

Cena 159
PLN
Cena 69,90
PLN
Cena 249
PLN