Ta strona używa cookie.
Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
AKCEPTUJĘ

Aktualności

2018-09-25 19:40:00
Newsletter

Sa Pinto: Jestem zadowolony z moich piłkarzy

Autor: Kamil Majewski Fot. Jacek Prondzynski
- Gratuluję swoim piłkarzom, ponieważ zwyciężyli na trudnym terenie. Wiedzieliśmy, że Chojniczanka to dobry zespół i zwycięstwo tutaj nie będzie łatwe. Mimo, że graliśmy z drużyną z Fortuna I ligi, ta zaprezentowała się bardzo dobrze. My z kolei zagraliśmy dość nieskutecznie - powiedział po meczu z Chojniczanką Chojnice trener Legii, Ricardo Sa Pinto.

 

- Powinniśmy utrzymać tempo gry z pierwszej połowy, w końcowych 10 minutach Chojniczanka stworzyła sobie kilka okazji. Chcieliśmy wygrać w lepszym stylu. Należy zauważyć, że inne drużyny z LOTTO Ekstraklasy również miały problemy z drużynami z niższych lig. Dziś jestem zadowolony z występu każdego zawodnika. Jose Kante miał problem z plecami, nie mógł kontynuować gry. Teraz chyba jednak jest z nim lepiej, decydujące będzie najbliższe 48 godzin. 

 

- W kadrze mam trzech doskonałych bramkarzy – dwóch doświadczonych i jednego młodego. Chciałbym usatysfakcjonować każdego z nich. Jestem zadowolony z ich pracy. Jeśli Michał Pazdan nie byłby gotowy do gry, dzisiaj nie wystąpiłby. Nie obawiałem się o wynik w końcówce spotkania. Plan na drugą połowę to kontrola gry. Mieliśmy swoje szanse, jak ta Carlitosa. Musieliśmy walczyć, w Chojniczankę wstąpiły w końcówce nowe siły. 

 

Przemysław Cecherz (trener Chojniczanki Chojnice): 

 

- Co tu dużo mówić, trzeba być dumnym z chłopaków. Wyszliśmy z chęcią zwycięstwa. Stworzyliśmy sobie okazje, które, w meczach takich jak ten, trzeba wykorzystywać. Myślę, że druga połowa była w naszym wykonaniu kapitalna i lekko nawet zdominowaliśmy Legię. Pamiętajmy, że graliśmy z mistrzem Polski, mimo wszystko jednak przegraliśmy. 

 

- Po raz kolejny udowodniliśmy, że sił nam nie brakuje. Przy dzisiejszych możliwościach medycznych, pomiarach itp. nie możemy powiedzieć, że Legii w końcówce zabrakło sił. Wygrywając takie myśli, aby cofnąć się, po prostu pojawiają się w głowach. Nie można być do końca zadowolonym z wyniku, ponieważ nie wykorzystaliśmy swoich szans. Jeżeli jednak chodzi o postawę i wykonanie założeń, jestem dumny. Damian Piotrowski miał problem z przywodzicielem, jutro będziemy wiedzieli więcej. Dzisiaj czuję niedosyt. Nie musieliśmy nic zmieniać, ponieważ przez całą drugą połowę stwarzaliśmy sobie okazje. To, czego brakuje w naszej grze, będę mógł stwierdzić dopiero na spokojnie. Na gorąco mogę stwierdzić, iż zagraliśmy dobrze. Nie wyszliśmy dwójką napastników, lecz 4-3-3. Nie raz nieważny jest system, lecz wykonywanie zadań przez poszczególnych zawodników. Emil Drozdowicz wywiązał się ze swoich zadań kapitalnie. Foszmańczyk miał z kolei za zadanie pomóc w sytuacjach kombinacyjnych.


    Legia Warszawa

Komentarze użytkowników

Komentowanie wymaga zalogowania się do systemu

Legia na YouTube

Legia na Facebooku

Legia na Twitterze

FANSTORE

Cena 89
PLN
Cena 114,50
PLN
Cena 119
PLN