Legia Warszawa
vs Pogoń Szczecin
Czas do meczu
Ta strona używa cookie.
Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
AKCEPTUJĘ

Aktualności

2019-03-13 20:55:00
Newsletter

Sa Pinto: Jesteśmy rozczarowani

Autor: Kamil Majewski Fot. Jacek Prondzynski
- Pierwsza połowa była bardzo intensywna i obfitowała w wiele pojedynków. Nie spodziewaliśmy się, że tak szybko stracimy gola. To skomplikowało nasze plany na to spotkanie. Nie rozegraliśmy tak dobrego meczu, jak tego oczekiwaliśmy - powiedział na konferencji prasowej po meczu z Rakowem Częstochowa trener Legii, Ricardo Sa Pinto.

 

 

- Druga połowa była inna. Graliśmy wysokim pressingiem, stwarzaliśmy akcje i kontrolowaliśmy mecz. Nie udało nam się niestety wyjść na prowadzenie. W dogrywce obydwa zespoły starały się przejąć kontrolę nad meczem. Nie jesteśmy tak wypoczęci, jak byśmy sobie tego życzyli. Raków nie zasługiwał na to, aby zdobyć bramkę w dogrywce, ale taki jest właśnie Puchar Polski. Jesteśmy bardzo rozczarowani. 

 

- Wielu zawodników Rakowa grało w ekstraklasie. Kilku młodych również ma potencjał, aby w przyszłości w niej występować. Istnieje jednak prawdopodobieństwo, że kilku z nich przepadnie, gdy spotkają się z presją, która jest nieporównywalnie większa. Dziś podobało mi się wielu zawodników tej drużyny, to prawdziwi wojownicy. Raków gra bardzo dobry futbol, między piłkarzami jest doskonała komunikacja. W mojej opinii nie zrobili jednak wystarczająco dużo, aby dzisiaj wygrać z Legią. Oczywiście, stworzyli oni kilka okazji strzeleckich, ale my również takie mieliśmy.

 

- Nie widziałem statystyk tego spotkania, ale myślę, że gdybyśmy wykorzystali nasze szanse, mecz wyglądałby inaczej. Wiedzieliśmy, że nie będzie to łatwe spotkanie. No cóż, odpadamy z Pucharu Polski. Na chwilę obecną w rozgrywkach ligowych mamy więcej punktów, niż na tym samym etapie w tamtym roku. Dwa ostatnie spotkania ligowe wygraliśmy.

 

Marek Papszun (trener Rakowa Częstochowa):

 

- Dokonaliśmy czegoś, co wydawało się niemożliwe. Ograliśmy mistrza Polski i uważam, że zrobiliśmy to w dobrym stylu. Mecz był bardzo wyrównany, ale graliśmy konsekwentnie. Moi zawodnicy wykonali dziś tytaniczną pracę, współpracowali ze sobą bardzo dobrze. Wiedzieliśmy, że potrafimy tworzyć okazje i co ważne, wykorzystaliśmy je. Jestem dumny z nas i ludzi, z którymi współpracuję. Bardzo cieszymy się z naszego triumfu. Trener Ricardo Sa Pinto podał mi rękę po zakończeniu spotkania i pogratulował mi zwycięstwa. Nie było żadnych niekulturalnych zachowań. 

 

- Gramy cały czas swoje. Legia w paru momentach nie potrafiła sobie z nami poradzić, często wybijała piłkę. Ten mecz to dla nas duże doświadczenie. Presja była spora, komplet kibiców oglądał ten mecz z wysokości trybun. Na stadionie panowała znakomita atmosfera. Nie jesteśmy do tego przyzwyczajeni. Do końca jeszcze to do mnie dociera. Gdybyśmy wygrali będąc przez cały mecz ostrzeliwanym, byłoby inaczej, tymczasem my zagraliśmy naprawdę dobre spotkanie. 

 

- Nie można zmierzyć, czy jesteśmy jedną z najlepszych drużyn w Polsce. Wciąż jesteśmy w I lidze, a Legia to mistrz Polski. Dużo pracy przed nami, nie można popadać w przesadną euforię. Nie mam takiej wyobraźni, żeby myśleć o Lidze Europy UEFA (śmiech). Został nam jeszcze jeden krok, aby zagrać w finale. Ktokolwiek nie byłby naszym rywalem – łatwo nie będzie. Jesteśmy szczęśliwi, że udało nam się dotrzeć do półfinału Pucharu Polski.

 

- Mój zespół w tej edycji pokazuje, że ma charakter i jaja, aby wyjść i wygrać z Legią czy Lechem. To dało nam odpowiedź, na co tak naprawdę stać tych zawodników. Naszym głównym celem nadal jest awans do ekstraklasy. Puchar Polski to tylko dodatek. Dziś udało nam się wygrać po raz pierwszy w historii z Legią. Cieszymy, bo zrobiliśmy wielką rzecz. Cała Częstochowa niech dziś świętuje i nie idzie jutro do pracy (śmiech). 

 

- Powiedziałem przed meczem w szatni, aby robić to, co robiliśmy do tej pory. Tak też uczyniliśmy. Każdy dał od siebie wiele zdrowia i charakteru. Piotr Malinowski grał z głęboką raną łuku brwiowego, mimo to nie prosił o zmianę. Nie mogę dziś wyróżnić konkretnych zawodników, muszę chwalić cały zespół.


    Legia Warszawa

Komentarze użytkowników

Komentowanie wymaga zalogowania się do systemu

Brawo Panie Marku, Pan wraca do Warszawy. Trener z Pana wyobraźnią potrzebny, jak tlen.
SA Pinto jest rozczarowany? to jest koszmar, brak koncepcji gry, brak pomysłu, brak czegokolwiek, zastanawiam się czy kupić karnet na kolejny sezon, bo obojętne czy trenerem będzie Chorwat, czy Portugalczyk u nas będą grać przedstawiciele III czy IV ligi z tych krajów. Myślałem, że LEGIA to Warszawa, jeżeli nie - to Mazowsze, lub trudno - Polska, a widzę zbieraninę nieudaczników Europejskich trzecich lig - a na to ja się nie zgadzam. Kupię karnet jeszcze na rundę mistrzowską, i jeśli mnie gra Legii nie przekona będzie to ostatnia moja "wpłata" na jej rzecz. Mioduski niech dopłaca - skoro chce, lub nie umie postąpić właściwie - ja chciałbym aby dominacja budżetu była adekwatna do wyników ( 200 mln Legii i 5 Rakowa) - to nie musi być wartość rzeczywista , ale myślę,że o takiej proporcji mówimy
Toudi
Toudi
Major
2019-03-13 22:38:18
My jesteśmy też tobą rozczarowani.Brak pomysłu na grę, pajacowanie i głupie wypowiedzi to narazie wszystko co osiągnąłeś. O przegranych trzech meczach z pięciu nie wspomnę. Prezesie Mioduski zna Pan już chyba nazwisko następcy tego naszego niedacznika.Żaden wyszukany marketing nie zastąpi normalnego trenera i dobrej gry drużyny.
Dostałeś kontrakt na 3 lata. Bierz kasę z góry i idź sobie w siną dal. Nie napiszę tu nic wulgarnego , bo jestem ładnie wychowany. Won z Legii.
Wiktor
Major
2019-03-14 09:23:30
Cały czas nie mogę dojść do siebie po tej porażce. Taka szansa zmarnowana. Jak to jest, że Nasi piłkarze jeżdżą do najlepszych ośrodków na zgrupowania, mają najlepszy doping, największe pensje, najwięcej fanów i NADAL NIC TO NIE DAJE !!! Czy ktoś mi to może wytłumaczyć? Panie Są Pinto, Pana pytam !!!
gunner
Kapitan
2019-03-14 15:27:09
RSP jego łysy asystent i kudłaty trener bramkarzy już dziś powinni spakować mandżur , zabrać szrot który sprowadzili ( Agra !!!!) i rano wylecieć do Lizbony. Najlepiej jakby wzięli ze sobą Mioduskiego skoro wpadł na pomysł żeby ich zatrudnić. Masakra
SZUMI
SZUMI
Szeregowiec
2019-03-15 00:34:17
Magiera wróć!...Coś Ty Mioduski najlepszego zrobił.

Legia na YouTube

Legia na Facebooku

Legia na Twitterze

FANSTORE

Cena 89
PLN
Cena 114,50
PLN
Cena 119
PLN