Ta strona używa cookie.
Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
AKCEPTUJĘ

Aktualności

2019-02-22 13:43:00
Newsletter

Sa Pinto: Musimy wykorzystywać stwarzane okazje

Autor: Kamil Majewski Fot. Jacek Prondzynski
- Lech Poznań jest pod presją, ponieważ potrzebuje zwycięstwa, aby walczyć nadal o mistrzostwo Polski. My jednak również potrzebujemy trzech punktów. Spróbujemy zagrać mądrze przez pełnych 90 minut, nie chcemy popełniać głupich błędów - powiedział na konferencji prasowej przed meczem z Lechem Ricardo Sa Pinto.




- W kwestii Williama Remy’ego – uważam, że to niewiarygodne. On nie chciał nadepnąć rywala, nie taka była jego intencja. Chciał przede wszystkim trafił w piłkę. Nie dostrzegłem tam złego zachowania. Nie potrafię zrozumieć, dlaczego otrzymał on aż cztery mecze zawieszenia. Po rozmowie z nim wiem, że Komisja Ligi nie pozwoliła mu na skorzystanie z materiału wideo, aby mógł się bronić. Nie chcieli obejrzeć nagrania razem z nim, aby mógł się wytłumaczyć. Remy nie mógł odnieść się do zarzutów na nim ciążących. Jest to dla mnie niezrozumiałe. 

 

- Tak jak mówiłem, nie zasłużyliśmy na zwycięstwo w ostatnim meczu. Chciałbym jednak wierzyć w sędziów i w system VAR, oczekuję prawdy w każdym meczu. To już nie pierwszy raz, kiedy, w moim odczuciu, zostaliśmy skrzywdzeni. Tak było m.in. w pucharowym spotkaniu z Piastem Gliwice, kiedy nie uznano nam prawidłowego gola. Zależy mi, aby wygrywać w uczciwy sposób. My nie potrzebujemy pomocy ze strony arbitrów i oczekujemy, że prowadzone przez nich spotkania będą prowadzone w sposób sprawiedliwy. Traktowanie mojego zespołu uważam za gorsze, aniżeli innych drużyn. Podkreślam raz jeszcze – w meczu z Cracovią nie zasłużyliśmy na zwycięstwo i w tym przypadku nie jest to tylko wina sędziego.

 

 

- Inaki Astiz oraz Mateusz Wieteska mogą być rozwiązaniem w sytuacji, kiedy William Remy nie może grać. Nie podjąłem jednak jeszcze ostatecznej decyzji. Musimy poprawić naszą skuteczność. Cieszę się, że stwarzamy sobie sytuacje. Nie jest ich tak wiele, jak byśmy sobie tego życzyli. Pracujemy nad tym od długiego czasu. Chcemy atakować z różnych pozycji, z różnych stref boiska. Szczególny nacisk kładziemy na atak w odległości 16 metrów od bramki rywala. Duże znaczenie ma sfera emocjonalna, ponieważ sytuacja z treningu nie ma odzwierciedlenia w meczu. Sposób podejmowania decyzji to praca ciągła.

 

 

- Lech Poznań jest pod presją, ponieważ potrzebuje zwycięstwa, aby walczyć nadal o mistrzostwo Polski. My jednak również potrzebujemy trzech punktów. Spróbujemy zagrać mądrze przez pełnych 90 minut, nie chcemy popełniać głupich błędów. Chcemy zagrać przede wszystkim efektywnie, ponieważ przynosi to efekt. Pokazała to chociażby Cracovia w poprzednim meczu. Jeśli masz sytuacje, musisz je wykorzystać – na tym polega futbol. Oczekuję bardzo dobrego widowiska, a dziewięć punktów różnicy w tabeli o niczym nie świadczy. Sfera psychiczna odegra w tym meczu olbrzymią rolę, być może nawet większą, niż umiejętności piłkarskie. 

 

- Jestem osobą emocjonalną, ale szczerą i prawdziwą. Mecze piłkarskie to moja pasja, moje życie. Wiem, że trener Adam Nawałka jest spokojniejszy ode mnie. Musimy być szczerzy i fair. W trakcie trwania meczu żyję nim, taka jest moja osobowość. Trener musi brać odpowiedzialność za swoich zawodników i chronić ich. Jestem liderem zespołu, muszę brać odpowiedzialność na swoje barki i zapewnić moim podopiecznym najlepsze warunki do treningu. Gdyby porównać mnie przykładowo do Diego Simeone okazałoby się, że on jest ode mnie jeszcze kilka razy bardziej emocjonalny.

 


    Legia Warszawa

Komentarze użytkowników

Komentowanie wymaga zalogowania się do systemu

Legia na YouTube

Legia na Facebooku

Legia na Twitterze

FANSTORE

Cena 159
PLN
Cena 69,90
PLN
Cena 249
PLN