Legia Warszawa
vs Zagłębie Lubin
Czas do meczu
Ta strona używa cookie.
Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
AKCEPTUJĘ

Aktualności

2018-12-01 22:53:00
Newsletter

Sa Pinto: Pokazaliśmy, że jesteśmy mocni

Autor: Kamil Majewski Fot. Mateusz Kostrzewa
- Ciężko było grać obydwu drużynom w trudnych warunkach, na zmrożonym boisku. Zarówno moi podopieczni, jak i Korona, dali jednak z siebie wszystko. Pokazaliśmy dziś, że jesteśmy mocni. Stwarzaliśmy sobie wiele okazji, a przeciwnikowi nie pozwoliliśmy na zbyt wiele – powiedział na konferencji prasowej po meczu z Koroną trener Legii, Ricardo Sa Pinto.

- Jestem szczęśliwy ze zwycięstwa z dobrą drużyną. Zagraliśmy tak, jak zakładaliśmy. Zawsze gramy dość agresywnie. Myślę, że wyjątkiem mógł być mecz z Pogonią Szczecin. Zawsze staramy się być drużyną kompaktową, chcemy kontrolować przebieg meczu. Myślę, że Andre Martins zagrał dobry mecz, podobnie jak reszta zespołu. Mogę pochwalić absolutnie każdego zawodnika z mojej drużyny. Oczywiście, zawsze można grać jeszcze lepiej. Jest z nami dopiero niecałe trzy miesiące, bardzo ważne będzie dla niego przepracowanie zimowego obozu. 

 

- Zawodnik grający na pozycji numer „10” potrzebuje bramek i asyst, ponieważ to dodaje pewności siebie. Jeśli chodzi o wpisy Arkadiusza Malarza – jestem zawiedziony takim postępowaniem. Każdy wie, że jestem zawsze dostępny dla zawodników 24 godziny na dobę. Z Arkiem rozmawialiśmy często, również w cztery oczy. Dla mnie najwazniejsza jest drużyna, a nie indywidualności. Mam do wyboru 18 zawodników, nie mogę grać 27 piłkarzami. Takie wpisy przed trudnym meczem mogły zaszkodzić drużynie. Zawsze staram się być w porządku wobec wszystkich moich podopiecznych. Wygrana 3:0 jest niezwykle budująca w tak trudnych okolicznościach. Brak Jose Kante w kadrze był moim wyborem.

 

Gino Lettieri (trener Korony Kielce): 

 

- Powiem od razu – Legia wygrała zasłużenie. Straciliśmy dwie niepotrzebne bramki. Nie zachowaliśmy się przy nich mądrze. Moi zawodnicy podejmowali wtedy złe decyzje, nie możemy tracić takich goli. Mieliśmy swoje okazje w pierwszej połowie, ale dobrze spisywał się w bramce Radosław Majecki. Musieliśmy szybko zdjąć z boiska Jakuba Żubrowskiego, ponieważ był on bliski otrzymania czerwonej kartki. Mam nadzieję, że drużyna wyciągnie odpowiednie wnioski z tego spotkania. W drugiej połowie szybko dostaliśmy czerwoną kartkę. Nie mogę jednak nic zarzucić swoim podopiecznym, nawet grając w osłabieniu potrafiliśmy zagrozić Legii. Patrzymy przed siebie, ponieważ w tym roku czekają nas jeszcze trzy ważne mecze. Gdybyśmy zagrali od początku tak, jak graliśmy w osłabieniu, być może wynik byłby inny. Jeszcze raz gratuluję Legii. 

 

- Zgadzam się, dziś w ofensywie nie wyglądało to najlepiej. Być może wpływ na naszą formę miały ostatnie dobre wyniki, przez co moi podopieczni mogli pomyśleć, że dziś znów będzie łatwo. Dzisiaj pokazaliśmy, że nie jesteśmy zespołem, który może walczyć o mistrzostwo Polski. Sądzimy, że spotkanie z Legią pokazało nam miejsce w szeregu. Czerwona kartka mogła zostać pokazana, ponieważ był to ostatni zawodnik. Nasz zespół musi zrozumieć, jaka różnica dzieli nas od najlepszych w Polsce. 

 

- Nie graliśmy w trakcie pierwszych 20 minut tak, jak gramy zazwyczaj. Było za mało walki i zaangażowania. Chcemy zauważyć, że dzisiaj Legia zagrała bardzo agresywnie. We wcześniejszych meczach przeciwko żadnej drużynie Wojskowi nie zagrali w ten sposób. Świadczy to o tym, że Legia czuła respekt przed nami. Nie możemy odchodzić od założeń, musimy grać swoje. Mecz Legii z Lechią będzie z pewnością ciekawy. 


    Legia Warszawa

Komentarze użytkowników

Komentowanie wymaga zalogowania się do systemu

Legia na YouTube

Legia na Facebooku

Legia na Twitterze

FANSTORE

Cena 89
PLN
Cena 114,50
PLN
Cena 119
PLN