Ta strona używa cookie.
Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
AKCEPTUJĘ

Aktualności

2018-12-09 20:05:00
Newsletter

Sa Pinto: Remis jest sprawiedliwy

Autor: Kamil Majewski Fot. Mateusz Kostrzewa
- Za nami bardzo wyrównany mecz. Byliśmy świadkami walki i dużej ilości pojedynków. Było trudno grać nam tutaj, ponieważ Lechia to dobry zespół. Wiedzieliśmy, że przy okazji tego spotkania gdańszczanie mogą oczekiwać na nasze błędy. Być może brakowało nam jakości w ofensywie. Remis uważam za sprawiedliwy wynik - skomentował na konferencji prasowej trener Legii, Ricardo Sa Pinto.

- Paweł Stolarski i Marko Vesović występowali już w takim ustawieniu w meczu Pucharu Polski, dlatego dziś zdecydowałem się na powtórzenie tego wariantu. Stolarski zna ten klub i wykorzystał tę wiedzę. Jestem całkowicie pewny wykonywanej przez siebie pracy, dlatego nie bałem się zwiększenia straty punktowej do Lechii. Gdybym się bał, nie mógłbym wykonywać zawodu trenera. Jesteśmy niezwykle zmotywowani i pewni siebie. 

 

- Nie mam czasu na kłamców i ludzi, którzy mnie nie szanują. Bardzo szybko zapomniałem imię Mladenovicia, on jednak z jakiegoś powodu pamięta moje. Na koniec chciałbym podziękować swoim kibicom. To niewiarygodne, że uniemożliwiono im możliwość wejścia na stadion. Wielkie dzięki! Czujemy Wasze wsparcie.

 

Piotr Stokowiec (trener Lechii Gdańsk):

 

- Zabrakło dziś bramek, ale dla mnie był to bardzo wartościowy mecz. Ten punkt osiągnęliśmy w kontrolowany sposób. Po to trenujemy, aby pokazywać później spokój na boisku. Taktycznie Legia nie stwarzała sobie dziś okazji poza jedną kontrą. Oczywiście, nie chcę dziś nic ujmować naszym rywalom. Wielu zawodników jest przeziębionych, dlatego tym bardziej chciałbym wyrazić słowa uznania w ich kierunku. 

 

- Liczyłem, że w końcówce strzelimy gola po stałym fragmencie gry i było tego bardzo blisko. Nie mam pretensji do Artura Sobiecha, ponieważ w ostatnich tygodniach walczył z kontuzją. Cieszę się, że dziś nas wspomógł. W końcówce meczu pokazaliśmy, jak jesteśmy groźni. Mogę tylko przeprosić tych, którzy liczyli na happy end.

 

- Patrzę oczami trenera, nie kibica. Oczywiście, chcielibyśmy stwarzać widowisko. Planowaliśmy dziś, że wygramy ale nie udało się. Czy gdybyśmy strzelili jednego gola i wygrali, ocena zespołu zmieniłaby się? Dla mnie nie. Z drużyną taką, jak Legia, z gwiazdami w składzie, poradziliśmy sobie spokojnie. Szala zwycięstwa mogła być przechylona w każdą stronę. Coraz lepiej wygląda Rafał Wolski. Na błysk trzeba poczekać, na razie musimy skupić się na solidności. Jestem pełen uznania dla swoich podopiecznych.

 

- Poza nami raczej nikt nie ma prawa oczekiwać walki o mistrzostwa Polski. Kilka miesięcy temu Lechia miała ogromne problemy i nadal borykamy się z niektórymi z nich. Życzę każdemu zespołowi, aby kontynuował walkę z Legią w ten sposób. Nie dam wmówić sobie, że to my jesteśmy faworytem tej batalii. Nie dam również narzucić sobie jakichkolwiek oczekiwań. Czuje olbrzymie wsparcie kibiców, którzy „czują” ten zespół i widzą, że wszystko idzie w dobrym kierunku. Robiliśmy, co mogliśmy. Wiemy, co robimy, nie dam podpuścić się tak łatwo. Jesteśmy liderem i nie ukrywam, że taka była strategia, że to nie my musimy, tylko Legia. Widać w tym zespole pracę Ricardo Sa Pinto. Graliśmy o zwycięstwo, trzeba jednak być odpowiedzialnym. Przepraszam kibiców za to, że nie poszliśmy na całość, na to przyjdzie jeszcze czas.

 

- Milosa Krasicia pożegnałem już w maju, w sposób bardzo kulturalny. On zrozumiał wówczas, że zespół budowany będzie według innej strategii. Potrafi to docenić i pokazać klasę. Nie ma co doszukiwać się sensacji tam, gdzie jej nie ma. Ode mnie, jako od trenera, oczekuje się jakości. Mam czyste sumienie i gram w otwarte karty. Lubię rozmawiać na argumenty.

 

- Tomasz Makowski jest idealnym przykładem na transformację Lechii. Nie ściągamy zawodników zza granicy, lecz szukamy wśród młodych. Wykorzystujemy ich potencjał. Zawodnik ten gra, ponieważ na to zasługuje. Dzisiaj widzieliśmy, że radził sobie z Martinsem czy Cafu. Być może brakuje mu wzrostu, ale nie brakuje mu serca. Nie chcę specjalnie go wyróżniać, on buduje swój szacunek poprzez grę. Wiek ma dla mnie najmniejsze znaczenie.


    Legia Warszawa

Komentarze użytkowników

Komentowanie wymaga zalogowania się do systemu

Wiktor
Kapitan
2018-12-09 21:53:09
Witajcie Koleżanki i Koledzy, niestety po dzisiejszym meczu jestem mimo wszystko smutny. Pomimo remisu prawdziwą przewagę wypracowała Lechia Gdańsk. Zysk Lechii: 1. nie przegrała z Mistrzem Polski, co umacnia ją w wierze, że jest naprawdę mocna i w gazie; 2. rywale się będą bać Lechii jeszcze bardziej, bo skoro Legia nie odebrała jej punktów, to kto może tego dokonać?; 3. Lechia wywiera presję na Legię, która z każdym przegranym meczem będzie pogarszać swoją sytuację; 4. obnażyła siłę Legii i pokazała, że Naszego Teamu nie trzeba się bać. Mam nadzieję, iż z Piastem wygramy i do Świąt usiądziemy w nienajgorszych nastrojach. Potem przerwę zimową musimy dobrze zespołem przepracować, stawiając na wydolność i technikę. My jako Legia, musimy każdego rywala zabiegać, taka jest współczesna piłka i taka jest smutna prawda w Europie. Nie masz siły biegać, odpadasz. Lechii Gdańsk nie będę życzył źle, bo to jest polska małostkowość. Musimy patrzeć na siebie i od siebie wymagać. Pozdrawiam.

Legia na YouTube

Legia na Facebooku

Legia na Twitterze

FANSTORE

Cena 159
PLN
Cena 69,90
PLN
Cena 249
PLN