Legia Warszawa
vs Lechia Gdańsk
Czas do meczu
Ta strona używa cookie.
Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
AKCEPTUJĘ

Aktualności

2019-01-18 09:00:00
Newsletter

Sa Pinto: Rozwijamy się jako drużyna

Autor: JJ, BZ Fot. Mateusz Kostrzewa
- Priorytetem było przygotowanie fizyczne. Bardzo cieszę się z progresu zespołu, koncentracji zawodników i wykonania wymagających planów, jakie nakreśliliśmy - powiedział trener Legii Ricardo Sa Pinto na koniec pierwszego zgrupowania w portugalskiej Troi.

 

Legia.com: - Za drużyną 12 dni trenignów na najwżyszych obrotach. Jak podsumuje trener pierwszy etap przygotowań?

Ricardo Sa Pinto: - Przyjechaliśmy na zgrupowanie pracować wszechstronnie. Jest wiele aspektów, które możemy poprawić jako drużyna, ćwiczymy poszczególne fragmenty gry, ale równie ważne jest przebywanie w grupie, tworzenie odpowiedniego otoczenia i atmosfery. Dobrze przeprowadzone zgrupowanie jest pożyteczne z punktu widzenia różnych dziedzin zarządzania zespołem. Jestem bardzo zadowolony z naszego rozwoju i przebiegu obozu. Zawodnicy pracowali niezwykle ciężko, byli skoncentrowani i robili wszystko, żeby zbudować swoją formę. Mam pozytywne wnioski.

 

- Który element przygotowania drużyny uważał trener za najważniejszy?

- Priorytetem było przygotowania fizyczne. Wszyscy zawodnicy wykonali tę samą pracę, żeby podczas meczu byli w stanie współdziałać na podobnej intensywności. Trenowaliśmy naprawdę mocno, mecze kontrolne rozgrywaliśmy na dużym zmęczeniu, ale takie były nasze założenia. Daliśmy równą liczbę minut zawodnikom podczas sparingów. Poza dominującą sferą fizyczną poświęcaliśmy też uwagę na organizację formacji w obronie i ataku oraz stałe fragmenty gry, na które nie mieliśmy wystarczająco dużo czasu, ale które będziemy dalej szlifować. Fakt, że jako drużyna zrobiliśmy krok do przodu, jest powodem do satysfakcji.

 

- Co wniosą do zespołu nowi zawodnicy, Salvador Agra i Luis Rocha? 

- Przede wszystkim dają drużynie więcej możliwości na swoich pozycjach. Są doświadczeni, cechuje ich mentalność zwycięzców. Obaj są typami ciężko pracujących zawodników i reprezentują poziom, którego wymaga nasz zespół. Umiejętności, nastawienie – to już mają, teraz muszą jak najszybciej zaadoptować się do naszych warunków. W Ekstraklasie gra się zupełnie inaczej niż w Hiszpanii i Grecji, gdzie występowali ostatnio. Dostrzegłem, że bardzo szybko zrozumieli założenia naszej gry, poznali środowisko i zostali dobrze przyjęci w klubie. Za nimi dopiero pierwszy kontakt z drużyną, a już mają świadomość, w jakiej dynamice się poruszamy i co oznacza gra w Legii. Po tych kilkunastu dniach jestem zadowolony z ich formy. Pomogą drużynie.

 

- Wielu piłkarzy twierdzi, że to było najcięższe zgrupowanie w ich karierze. Na drugim mogą spodziewać się równie dużych obciążeń?

- Drugi obóz również będzie wymagający fizyczne, musimy oczekiwać świetnego przygotowania, określonej intensywności, żeby zrealizować nasze założenia. Ale nie będzie ono ma pierwszym miejscu. Najważniejsza będzie taktyka, strategia i organizacja gry, zadbamy również o psychologię funkcjonowania zespołu. Zwracamy uwagę na wszystkie aspekty, które są dookoła boiska. Od poniedziałku poświęcimy więcej czasu na poprawienie jakości ofensywny, zagramy również mecze kontrolne z drużynami wyższej klasy, które postawią nam mocniejsze wymagania i przygotują do meczów w rundzie wiosennej. Kibice mogą ode mnie oczekiwać wszystkiego, co zapewni Legii zrealizowanie naszych celów. Sposób, w jaki pracuję, w jaki się zachowuję i prowadzę zespół do tego zmierza.

 

(Do trenera nieoczekiwanie dosiada się przebywający na zgrupowaniu prezes Dariusz Mioduski)

 

- Myślę, że możemy trenerowi życzyć tego, co chcemy wszyscy – mistrzostwa Polski. Poza tym, jak następnym razem będziemy w Portugalii, obaj odbędziemy wspólną przejażdżkę konno (nawiązanie do wizyty zespołu w restauracji, przy której znajduje się stadnina - przyp. red.).

- Jak najbardziej.

- Dzisiaj (rozmowa odbyła się w czwartek – przyp. red.) za nami wyjątkowy wieczór.

- To prawda. Trzeba go powtórzyć.

- Chcę podziękować trenerowi za bardzo wymagający obóz. Widzę to po twarzach zawodników. Ale widzę też, że są zadowoleni. A połączenie tych dwóch czynników jest w futbolu najważniejsze. To zasługa trenera.

- Nie tylko moja, zrobiliśmy to wspólnie. Bardzo cieszę się z progresu zespołu, skupienia zawodników i wykonania wymagających planów, jakie nakreśliliśmy. Mamy świadomość, że przez prawie dwa tygodnie zawodnicy wykonali ogromną pracę. Muszą czuć zmęczenie. Na drugim obozie dołożymy kolejne elementy do naszej gry.

- Trener jest perfekcjonistą. W tym jesteśmy do siebie podobni. Nie ma innej możliwości niż mistrzostwo.

- Nie ma. Szanujemy rywali i poważnie podejdziemy do każdego meczu, ale zależy nam tylko na zwycięstwie.


    Legia Warszawa

Komentarze użytkowników

Komentowanie wymaga zalogowania się do systemu

Legia na YouTube

Legia na Facebooku

Legia na Twitterze

FANSTORE

Cena 89
PLN
Cena 114,50
PLN
Cena 119
PLN