Ta strona używa cookie.
Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
AKCEPTUJĘ

Aktualności

2018-08-24 14:30:00
Newsletter

Sa Pinto: Trening musi być na wysokiej intensywności

Autor: Przemysław Gołaszewski Fot. Mateusz Kostrzewa
- Moim priorytetem jest wygrana. Nad tym pracowaliśmy i na tym się skupialiśmy. Jestem bardzo zadowolony z postawy moich piłkarzy, z mentalności moich zawodników. Pokazali, że naprawdę chcą walczyć - chwalił swoich piłkarzy na konferencji prasowej trener Ricardo Sa Pinto.

Na początku konferencji trener został jednak zapytany o pogłoski związane z odejściem Sebastiana Szymańskiego: - To bardziej pytanie do zarządu niż dla mnie, jak ta sytuacja wpłynie na funkcjonowanie klubu. Dla mnie nie ma tematu. Sebastian nadal jest z nami, dziś trenował z drużyną. To duży talent. Wiadomo, że jest dużo aspektów, które mógłby poprawić i w ofensywie i w defensywie. Ale jest to zupełnie normalne. Jeśli chodzi o jakieś taktyczne szczegóły, to może wejść na jeszcze wyższy poziom. Gdybyśmy doprowadzili go do tego poziomu, to byłby wart nawet 10 razy więcej. Kluby, które składają ofertę w tym momencie, wiedzą co robią, bo jest to swego rodzaju inwestycja. Chcemy pomóc mu się rozwijać, ale też rozumiemy sytuację klubu i jeśli odejdzie będziemy musieli to zaakceptować. Taka jest piłka i jesteśmy gotowi na różne rozwiązania, natomiast musimy poczekać do końca okienka.





- Mecz z Wisłą Płock? Oczywiście moim priorytetem jest wygrana. Nad tym pracowaliśmy i na tym się skupialiśmy. Jestem bardzo zadowolony z postawy moich piłkarzy, z mentalności moich zawodników. Pokazali, że naprawdę chcą walczyć. Myślę, że udało nam się popracować nad wieloma elementami ofensywnymi i defensywnymi. Czuję, że piłkarze są odpowiednio przygotowani. Mam pomysł na ten mecz, ale też nie chcę wszystkiego mówić na konferencji. Chciałbym też powiedzieć, że Wisła prezentuje dobrą piłkę i ich jakość ich gry nie jest odzwierciedlona w punktach, które mają w ligowej tabeli. Będzie to dla nas trudny, niebezpieczny mecz. Nie lubię tego typu spotkań, ponieważ takie drużyny są nieprzewidywalne. Dużo się mówi, że takie drużyny nie wygrywają, są nisko w tabeli, a są to bardzo groźne drużyny i musimy być skoncentrowani. Wiemy dokładnie co robić, aby nie być zaskoczonym. Musimy być w stu procentach skoncentrowani.



 

- To jest mój sposób pracy. Uważam, że treningi powinny być na wysokiej intensywności. Ważne jest to po to, abyśmy byli przyzwyczajeni do różnych faz meczu. Musimy być przygotowani do pressingu, do gry piłką. Musimy kontrolować intensywność i znaleźć balans. Teraz piłkarze zaczęli trenować w inny sposób i to normalne, że są trochę zmęczeni. Szanuję styl pracy innych trenerów, ale mój styl jest taki, wierzę w ten proces i uważam, że dzięki niemu będziemy gotowi zrealizować nasze cele. Dużo pracy przed nami, to dopiero początek drogi. Cieszy mnie to co widzę, jak wszyscy reagują, natomiast jeszcze wiele pracy przed nami.


- Hołownia to kolejny młody piłkarz o dużym talencie. Myślę, że jeżeli dostanie szansę występu w niedzielę, to ta sytuacja (na pytanie o ewentualne wypożyczenie zawodnika do Wisły Płock - przyp. red.) nie będzie miała na niego wpływu i wyjdzie na boisko w pełni skoncentrowany i w pełni profesjonalnie podejdzie do wykonania swoich obowiązków.





- Nie jestem zaskoczony wynikiem Dudelange z mistrzem Rumunii. Przed meczem mówiłem, że nie możemy lekceważyć takich drużyn. Tym bardziej jest mi przykro, bo mogliśmy wygrać z Dudelange i gdyby mecz potoczył się tak jak tego oczekiwaliśmy, mecz zakończyłby się inaczej. Dudelange to nie jest drużyna amatorów, grają tam piłkarze z przeszłością w innych ligach. Chciałbym z nimi zagrać jeszcze raz, ale to niemożliwe. Jestem pewien, żę gdybyśmy spotkali ich na swojej drodze, to rywalizacja wyglądałaby inaczej, ale oczywiście nie lekceważymy rywali. Skończyły się czasy kiedy sama jakość dominowała w piłce. Jeśli piłkarze nie będą ciężko trenować, to samą jakością nie wygrają meczu. Piłkarze Legii już to rozumieją.


Jose Kante:

 

- Te dwa miesiące, które są za mną, były z mojej perspektywy wspaniałe. Oczywiście zależało nam na grze w Europie i każdy oczekiwał czegoś wielkiego, ale teraz musimy już skupić się na rozgrywkach ligowych. Zdążyłem się zaaklimatyzować w Warszawie i bardzo dobrze się tu czuję. Mecz z Wisłą jest dla mnie specjalny, ale przygotowujemy się od spotkania do spotkania i wiem, że dla drużyny to kolejny mecz, który musimy wygrać. Chcę, abyśmy po prostu na tym się skupili. Jestem tutaj, by się rozwijać, stawać się lepszym piłkarzem i człowiekiem. Wiem, że moje statystyki mogą się jeszcze poprawić i zrobię wszystko, aby były jeszcze lepsze.



    Legia Warszawa

Komentarze użytkowników

Komentowanie wymaga zalogowania się do systemu

Legia na YouTube

Legia na Facebooku

Legia na Twitterze

FANSTORE

Cena 159
PLN
Cena 69,90
PLN
Cena 249
PLN