Ta strona używa cookie.
Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
AKCEPTUJĘ

Aktualności

2018-08-16 22:30:00
Newsletter

Sa Pinto: Zabrakło nam czasu...

Autor: Kamil Majewski Fot. Jacek Prondzynski
- Myślę, że zrobiliśmy wiele, aby awansować. Biorąc pod uwagę dwumecz, jego wynik rozstrzygnął się w Warszawie. W pierwszej połowie, na nasze życzenie, rywale zdobyli dwie bramki, a taka sytuacja na początku spotkania nie pomaga psychologicznie - powiedział po meczu z F91 Dudelange trener Legii, Ricardo Sa Pinto.

 

- Drużyna jednak zareagowała, zrobiliśmy odpowiednie zmiany i wierzyliśmy, że jesteśmy w stanie wygrać. W 53. minucie sędzia nie podyktował ewidentnego rzutu karnego. Ostatnie minuty były dla nas wyczerpujące. Jeżeli mogę komuś pogratulować, to sędziemu, który pomógł Dudelange awansować do kolejnej rundy.

W przerwie chciałem sprawić, aby zawodnicy uwierzyli w siebie. Widziałem, że to, czego im potrzeba, to spokój i opanowanie. Zabrakło czasu, zarówno w meczu, jak i w ostatnich dniach. Wczoraj mieliśmy przedmeczowy trening o zupełnie innym charakterze. Dokonaliśmy kilku korekt, szczególnie w formacji obronnej. Lepiej operowaliśmy piłką i stworzyliśmy sobie okazje. Dodatkowo sędzia doliczył cztery minuty, a nie dotrwał nawet do ich końca.

Znam dobrze tę drużynę, ponieważ w ubiegłym roku rywalizowałem z nią. Dudelange grało bez presji. Lubią grać w piłkę. Byli bardzo zmotywowani, aby nadal grać w eliminacjach Ligi Europy UEFA. Dla mnie to nie jest zaskoczenie, ponieważ oni mają dobrych zawodników z Niemiec czy Francji. Myślę jednak, że to nie oni wygrali. Sędzia nie pozwolił nam na to. Szkoda, że nie możemy rozegrać spotkania rewanżowego jeszcze raz.

Nie wiem, ile potrzebuję czasu, aby Legia grała tak jak chcę. To zależy od wielu czynników, dlatego ciężko jest to określić. Pracując jednak i z piłkarzami, i z otoczeniem, potrzeba czasu, aby osiągnąć pułap, do którego zmierzamy. Moi piłkarze chcę, mają mentalność zwycięzcy. To się uda, potrzebujemy jednak czasu.

 


    Legia Warszawa

Komentarze użytkowników

Komentowanie wymaga zalogowania się do systemu

Wiktor
Podporucznik
2018-08-16 22:55:04
Oj trenerze, trenerze. Trochę pokory. Miej jaja i powiedz: byliśmy słabsi, odpadliśmy zasłużenie, gratuluję zespołowi z Luksemburga. Od teraz zaczynamy nowy start itp. A teraz winny jest sędzia; to sędzia strzelił dwie bramki, to sędzia kazał Naszym wolno grać, to sędzia kazał Nam zapomnieć o planie taktycznym na mecz, to sędzia kazał Naszym słabo strzelać i niecelnie, to sędzia ....... . ŻENADA! Żenada trenerze. Chusteczkowo zaczynasz - mieliście 90 minut tak jak przeciwnik, by rozstrzygnąć ten mecz. A Wy daliście sobie strzelić na dobry początek dwie bramki. To nie mogło się udać. ŻENADA.
Bambusek
2018-08-16 22:55:24
Panie trenerze, to nei pan odpadł z tych eliminacji, jednak zwalać na arbitra nie ma sensu. Takie tłumaczenia to można po odpadnieciu z kimś z sensownej ligi, ale nie z mistrzem Luksemburga. Nie wiem o co chodzi z 53 minutą, jak dla mnie do gwizdniecia, jak już, to była sytuacja z pierwszej połowy, kiedy zawodnik gospodarzy piłki nie trafił, ale wjechał w nogi Kante. Tak samo w pierwszym meczu nie wiem czy aby nie było nakładki chwilę przed golem na 0:1, tylko to dalej bez znaczenia - Legia takie zespoły to powinna rozjeżdżać w każdej sytuacji innej niż 5 karnych z czapki dla rywala. Więc pretensje do zawodników, bo oni powinni dzisiaj zagrać cały mecz tak, jak drugą połowę. Zresztą powinni tak grać juz tydzień temu i teraz nie byłoby tematu karnych i doliczonych minut.
jesz jerzy
jesz jerzy
2018-08-16 22:59:38
no i elegancko, najwyższa pora zająć się ekstra klasą ;)
dhaalque
Podporucznik
2018-08-16 23:00:44
Bylo nie tracić dwóch bramek na początku to w najgorszym razie by była dogrywka i 30 minut więcej...
Wiktor
Podporucznik
2018-08-16 23:15:21
Jestem za tym by ustanowić dla Naszych klubów ligowych: Puchar Zdobywców Niczego. I wtedy grając bez innych zagranicznych klubów będziemy go co roku wygrywali. Co Wy na to? Prestiż wzrośnie ;-) Boję się, że za rok odpadniemy z Mistrzem ............... no właśnie czego? Cholera wokół same potęgi: San Marino, Lichtenstain, Luksemburg, Andorra itd. Wyspy Owcze też za mocne, drużyna z Kosowa także. Może zrezygnujmy z gry w Pucharach? Ja ciężko pracuję przez miesiąc, by zarobić swoją pensję. Kupuję karnet, chodzę na mecze i nie widzę woli walki, ambicji. TO MNIE BOLI. Rozumiem odpaść, ale po walce jak pod Westerplatte.
Mówiły łabędzie , że g...no z tego będzie. ŻENADA
Monter
Monter
Szeregowiec
2018-08-17 00:16:48
kolejny bajkopisarz. nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. polski trener i polscy zawodnicy. wywalić cały skauting i przyjrzeć się polskim zawodnikom z pierwszej i drugiej ligi. kogo na trenera ? ja proponuję Skorżę, młodego Janasa, Juskowiaka jako dyrektora sportowego... albo Klinsmanna :) prezes zmień doradców, bo z tymi najemnikami to daleko nie zajedziemy. najemnicy, von. nikt za wami płakał nie będzie. rozwiązać kontrakty natychmiast.
SZUMI
SZUMI
Szeregowiec
2018-08-17 03:09:13
Monter ...był do wzięcia Leszek Ojrzyński_podobno ma Legię w sercu...ale nie musi być zagraniczna myśl szkoleniowa...do tej pory nie mogę odrzalowac
Monter
Monter
Szeregowiec
2018-08-17 10:33:23
tak, wszyscy wiedzą o Ojrzyńskim, dobry taktyk, ale to zupełnie nie mój styl gry. najpierw, trzeba się zastanowić jak ta Legia ma grać ? później wybrać trenera, który dobrze czuje się w takim stylu gry i potrafi dobrać zawodników. do brazyliany jest potrzebna klasyczna 10 (rozgrywający) z mocnym strzałem z drugiej linii, i skrzydłowi. co za pierdoły z tymi wahadłowymi :) śmiech. prezes potrzebuje drugiego Górskiego i długich podań na boki z pominięciem środka pola. a tu , grają jakiś dziwny melanż gry defensywnej i napastnika na szpicy (?) z walką w środku w jednej linii, gdzie wszyscy są spóźnieni, a obrońcy za blisko … nie wiadomo co grają. zawodnicy słabi i pogubieni. tak wygląda na dziś Legia. na mecz z wisłą płock idę, nie takie porażki się przeżywało. z walencją to był prawdziwie epicki łomot :))) postawa, głowa do góry-gramy dalej. to jest sport! nie płakać :)
Ja tam nie czepiam się Pinto za to co mówił na konfie po meczu. Po pierwsze ten typ tak ma, a po drugie (i ważniejsze), to jest forma zdejmowania presji z zawodników, coś w rodzaju - niech media się przyssają do mnie za to, że oskarżam (słusznie, czy nie słusznie) sędziów, a odpuszczą po częsci graczom. Przypomnijcie sobie zachowanie Jozaka gdy kibole zaczęli się szarpać pod stadionem z piłkarzami po przegranej z Amicą. Jozak stanął z boku, wyłączył się w tamtym momencie z drużyny. Tutaj przekaz dla mnie jest jasny... Sa Pinto powiedział między słowami drużynie: walczyliście, sędzia nas oszukał, zajmiemy się teraz w spokoju pracą żeby w stykowych meczach nie ułatwiać sędziom "drukowania"... jestem z Wami. Przecież Sa Pinto mógł powiedzieć... ten mecz to nie moja wina, pracuje z zespołem od kilku dni, nie jestem cudotwórcą i inne tego typu wygładzone słówka... Nie powiedział tego i ma moj szacunek za bycie z drużyną w cholernie trudnym momencie.

Legia na YouTube

Legia na Facebooku

Legia na Twitterze

FANSTORE

Cena 159
PLN
Cena 69,90
PLN
Cena 249
PLN