Legia Warszawa
vs Raków Częstochowa
Czas do meczu
Ta strona używa cookie.
Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
AKCEPTUJĘ

Aktualności

2016-08-08 10:00:00
Newsletter

Słuszna linia - 185

Autor: Marcin Węcławek Fot. Jacek Prondzynski
W sierpniowej wyprawie po Warszawie nie może zabraknąć powstańczych tropów. Sporo czasu spędzimy nad Wisłą, pokazując gdzie szukać dobrej architektury, ciekawych wystaw, aktywnego wypoczynku i gdzie grillować z rodziną.

 Sprawdź inne odcinki cyklu!

 

 

Trasa 185 jest długa. Zaczynamy na Ursynowie, przy jednej ze świątyń. Kończymy relaksując się na Kępie Potockiej. A w międzyczasie perły designu, multimedialne ekspozycje, miejsca nowe i sprawdzone, cześć i chwała oddane bohaterom sierpnia. Jak zwykle znajdą się propozycje nieoczywiste, gdyż nawet na stegnieńskim blokowisku czają się ciekawe historie. Zapraszamy do podróży za jeden bilet. 

 

Kliknij w zdjęcia, żeby zobaczyć je w pełnym rozmiarze! 

 

 

 

KOŚCIÓŁ ŚW. TOMASZA APOSTOŁA, UL. DERENIOWA 12  (Przystanek Metro Imielin)

 

Ursynowskie obiekty sakralne są na tyle charakterystyczne i odcinające się od utopionych w zieleni bloków, że organizowane są już wyprawy ich szlakiem. Ale kościół Św. Tomasza nie zasłynął akurat architektonicznym rozmachem czy wręcz ekscentryzmem. Na początku było spokojnie, może nawet nazbyt, bo budowniczy specjalnie się nie spieszyli. „Historia zaczyna się w kwietniu 1983 roku, kiedy w piwnicy bloku przy Hawajskiej 15 ksiądz Tomasz Jerzy Król odprawia pierwszą mszę świętą w ramach jeszcze oficjalnie nieistniejącej drugiej parafii na wielkopłytowym Ursynowie. W sierpniu tego roku na polu koło bazy budowlanej róg Gandhi i Dereniowej (baza była już słynna – tam pracował dźwigowy Kotek z „Alternatywy 4”, do obejrzenia w Galerii Alternatywy) rozpoczyna się budowa tymczasowej kaplicy. Pasterkę roku 1983 odprawiono już w gotowym budynku. Tymczasowość miała jednak trwać bardzo długo – równe 17 lat. Dopiero 23 grudnia 2001 Prymas Glemp poświęcił nowy budynek kościelny” – pisał Maciej Mazur.

 

  

 

Parafia zwróciła na siebie uwagę w 2009 instalacją karylionów, piętnastu małych dzwonów dostarczających wrażeń akustycznych całej dzielnicy, również we wczesnorannych i wieczornych godzinach. Sytuację skomentował rysunkiem w „Przekroju” sam Marek Raczkowski. Kościół Św. Tomasza przetrwał pożar w 2006, rok później doczekał się przywiezionych z Włoch relikwii. Mieszkańcy przyzwyczaili się do żywych szopek. Na miejscu posłuchać można nie tylko dzwonów, ale też okazjonalnych koncertów chóru Castitudo. Odprawiane są specjalne msze dla dzieci, młodzieży i studentów.  

 

 

 

MILIONOWE MIESZKANIE, UL. MARSYLSKA 3 (Stegny)

 

Budowane od początku lat 70. osiedle nie ma do zaoferowania zbyt wiele. Kojarzone jest z torem łyżwiarskim, nieco rozsławił je w swoich utworach niestrudzony propagator Stolicy i kibic Legii Pablopavo (Na solowym debiucie znalazł się utwór „CSI Stegny”, ostatnio na płycie Lesława i Administratora artysta wykonał utwór „Królowa Stegien”). Dlaczego warto tam wpaść? „Stegny były pierwszym osiedlem wybudowanym z tzw. ‘wielkiej płyty’, czyli zmontowanych z prefabrykowanych elementów wielkowymiarowych, wyprodukowanych w Fabryce Domów na Służewcu” – czytamy na Wikipedii. Na Marsylskiej 3 znajduję się milionowe mieszkanie spółdzielcze wybudowane w Polsce Ludowej. Fakt jego oddania upamiętnia tablica z 1974 roku.

 

  

 

 

KOPIEC POWSTANIA WARSZAWSKIEGO  (Bartycka)

 

Jeżeli zapuszczasz się na Bartycką, oznacza to tyle, że interesujesz się astronomią, działasz w branży budowniczej albo chcesz oddać cześć bohaterom przyglądając się panoramie miasta z Kopca Powstania Warszawskiego usypanego podczas odbudowy Warszawy z jej gruzów. 

  

 

Wchodzimy Aleją Godziny „W”, brukowanymi, 250-metrowymi schodami wzdłuż których ciągną się drewniane krzyże, by po chwili znaleźć się przy górującym na okolicą pomniku projektu Eugeniusza Ajewskiego „Kotwy”, architekta, autora monografii walczącego Mokotowa, żołnierza pułku Armii Krajowej „Baszta”. Kiedy obchodzona jest rocznica Powstania na szczycie płonie ogień przyniesiony z Grobu Nieznanego Żołnierza i podsycany przez Straż Miejską.  Pod pomnikiem mnóstwo kwiatów, w tym wieniec złożony przez kibiców Legii Warszawa. Roztaczający się widok – z jednej strony komunistyczne bloki Wilanowa, z drugiej nowoczesne centrum z jego wieżowcami sprzyja refleksji nad losami miasta. A potem można puścić się w dół na rowerze (przyda się wytrzymała rama i amortyzator) na przygotowanej przez pasjonatów trasie zjazdowej.

  

 

 

AMBASADA KRÓLESTWA NIDERLANDÓW, UL. KAWALERII 10 (Szwoleżerów)

 

Niezwykły budynek (i okalający go niby-żywopłot) projektowany przez Erick Van Egeraat Associated Architects, konstrukcja ze szkła, kamienia i granitu inspirowana ponoć stołecznymi realizacjami Tylmana z Gameren,  cieszy oko laika, ale najlepiej by komentował go specjalista. Tak „Życiu Warszawy” mówiła o nim Ewa P. Porębska - architekt, kuratorka wystaw, redaktorka naczelna mięsiecznika „Architektura-Murator”, a także autorka wielu opracowań, osoba odznaczona medalem Stowarzyszenia Architektów Polskich SARP „Bene Merentibus” za zasługi dla rozwoju Architektury Polskiej i Stowarzyszenia Architektów Polskich:

 

„ Ambasada Holenderska jest jednym z niewielu nowych budynków w stolicy, które nie mają tak charakterystycznego dla warszawskich realizacji z ostatnich lat pompatycznego i nowobogackiego charakteru . Mimo, że jest to siedziba dyplomatyczna, budynek nie jest powściągliwy i poważny w  formie. Wnosi trochę zabawy i radości w przestrzeń Warszawy . Całe ogrodzenie stworzone z łodyg i liści wpasowuje się w roztaczające się obok tereny zielone. Z pokoju ambasadora roztacza się przepiękny widok. Przez wielu Warszawiaków ambasada może być niezauważona , ponieważ ukryta jest  na uboczu, gdzieś na tyłach ulicy Czerniakowskiej. Mało kto tu spaceruje . Jeśli jednak już ktoś tu trafi , to na pewno wróci wielokrotnie”. 

 

 

 

WTS DESKI, UL. ZARUSKIEGO 8 (Zaruskiego)

 

„Z pasją działamy już od 30 lat, cały czas się rozwijając i ulepszając naszą sportową ofertę” – chwali się Warszawskie Towarzystwo Sportowe DeSki. Inicjatywa narodziła się w środowisku Akademickiego Klubu Narciarskiego Warszawa, zakres działalności obejmuje przede wszystkim narciarstwo, snowboard, tenisa, squasha i windsurfing. Zaczynano na Żoliborzu, ale od początku lat 90. DeSki są na Cyplu Czerniakowskim, gdzie udało się przejąć teren po TKKF Horyzont. Chlubą WTS jest ukończony w 2010 roku budynek pracowni Bulanda, Mucha. „Projektanci rozbudowali stary budynek klubu, łączący konwencję typowego boathouse’u i górskiego schroniska. W nowym budynku całą elewację, w nawiązaniu zarówno do pierwotnego założenia, jak i do samej nazwy klubu, wyłożono drewnianymi deskami. We wnętrzach dominuje jednak surowy beton i jaskrawe akcenty kolorystyczne” – napisano w „101 najciekawszych polskich budynków dekady”, książki pod redakcją Agnieszki Rumińskiej, redaktorki naczelnej serwisu bryla.pl.

 

 

 

Kto, prócz miłośników dobrej architektury, powinien jeszcze zajrzeć na Cypel? W ofercie na Lato 2016 znajdziemy ofertę dla tenisistów – grać można już od 25 zł za godzinę (na kortach ziemnych, hala decoturf to 60 złotych) albo nabyć umiejętności w szkółce bądź pod okiem trenera indywidualnego. Squash to w najkorzystniejszym, nocnym wariancie 40 zł / h. DeSki ogłosiły też właśnie  terminy wyjazdów narciarskich i snowboardowych na sezon 2016/17

 

 

 

INFOBARKA WISŁA, PLAŻA FLOTYLLI WIŚLANEJ (Torwar)

 

Szesnaście metrów długości, ponad pięć szerokości, ponad 70 metrów kwadratowych przestrzeni. Tyle ma iBarka, pomysł Fundacji „Do Dzieła!”, któremu formę nadała pracownia Noke Architects. - Jest prawie niewidzialna. Odbija się w niej woda i niebo. Miło nam odpowiadać za tak wyjątkowy projekt zbliżający rzekę do ludzi i miasta – mówią architekci. Uruchomiony pod koniec czerwca obiekt został już jednak przez warszawiaków zauważony. Dlaczego? Ponieważ to „jedyne miejsce na Wiśle, gdzie można pomedytować, obejrzeć historyczne zdjęcia albo zorganizować spotkanie organizacji pozarządowej”, zaś w środku „można dowiedzieć się więcej na temat piękna i przyrody Wisły, a na dachu zrelaksować się na leżakach”.

 

 

 

Dodatkowym magnesem dla odwiedzających powinni być „Ludzie Wisły”, wiślana wystawa multimedialna poświęcona pasjonatom, dzięki którym rzeka przestała uchodzić za nieprzyjazny, niebezpieczny ściek. Wiślacy mówią o niej z czułością i sentymentem, bo to dla nich praca, miłość, skarbnica kultury i natury, czasem nawet dom. Jednym z bohaterów jest Robert Jankowski, prezes fundacji Rok Rzeki Wisły 2017. Dzięki jej inicjatywie obchodzono na Wiśle godzinę „W” (iBarka do tych obchodów się przyłączyła, dekoruje ją zresztą powstańcza flaga), zaś w Porcie Czerniakowskim zobaczyć można wystawę o  konspiracyjnej grupie pracowników wiślanych „Szczupak”.

   

 

KĘPA POTOCKA (Centrum Olimpijskie)

 

 Kępa Potocka odegrała swoją rolę w czasie wojny – Robert Remisz (albumwypraw.waw.pl) przypomina, iż „we wrześniu 1939 roku przebiegała tu linia obrony Warszawy, natomiast w trakcie powstania warszawskiego od 18 do 21 września 1944 znajdował się tu przyczółek desantowy jednostek 6 pułku 2 dywizji piechoty I Armii Wojska Polskiego generała Zygmunta Berlinga”. Warszawiacy nie traktują jednak terenu jako miejsca pamięci, służy głównie celom rekreacyjnym, bowiem od lat 60. jest parkiem, później całkiem efektownie rewitalizowanym. Nic tylko przyjść popatrzeć na kaczki i mewy przy starorzeczu Wisły, wyciągnąć się na leżaku przy grillu (na miejscu jest restauracja serwująca dania z niego), zaprosić dzieciaki na place zabaw, wypatrywać Lesława, jednego z najwierniejszych warszawskich bardów (z tego roku polecamy zwłaszcza utwór „Tak musiał się czuć Kazimierz Deyna”), który uwielbia jeździć tu na rowerze. Pobliskie ogrody działkowe potrafią dostarczyć tylu wrażeń ile dobry ogród botaniczny, Centrum Olimpijskie zawsze kryje w zanadrzu coś interesującego, a wieczorem nęci 17-metrowy neon, „Światłotrysk”, dzieło Maurycego Gomulickiego. 

 

 

 


    Legia Warszawa

Komentarze użytkowników

Komentowanie wymaga zalogowania się do systemu

Legia na YouTube

Legia na Facebooku

Legia na Twitterze

FANSTORE

Cena 89
PLN
Cena 114,50
PLN
Cena 119
PLN