Ta strona używa cookie.
Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
AKCEPTUJĘ

Aktualności

2019-04-06 18:00:00
Newsletter

Sokołowski, Iwańczyk i Janisz o meczu z Górnikiem

Autor: Jakub Jeleński Fot. Grafika: Tomasz Grzybek
Po środowym zwycięstwie nad Jagiellonią, Wojskowi staną przed szansą na dopisanie sobie kolejnych trzech punktów w Zabrzu. Tomasz Sokołowski, Przemysław Iwańczyk i Andrzej Janisz uważają, że naszych piłkarzy czeka bardzo trudne spotkanie.

Tomasz Sokołowski (były piłkarz Legii Warszawa):

- Mecze z Górnikiem zawsze były dla Legii trudne, niezależnie od tego w jakiej formie znajdowała się drużyna z Zabrza. Sezon temu Górnicy radzili sobie świetnie, teraz idzie im znacznie gorzej, ale to wciąż niewygodny przeciwnik. Górnik dysponuje zawodnikami, którzy potrafią grać w piłkę, a więc zespół trenera Aleksandara Vukovicia będzie musiał podejść do meczu z nim bardzo poważnie. Szczególnie ciężko gra się z zabrzanami na ich własnym stadionie. Dotychczas styl Legii nie napawał optymizmem, w klubie było duże ciśnienie, ale nowy szkoleniowiec momentalnie je rozgonił. Vuko świetnie zna zespół, ma swój pomysł na to, jak chce grać. Nie powiedziałbym jednak, że po jednym spotkaniu pod jego wodzą Legia jest już na właściwych torach. Do takiego stwierdzenia potrzeba jeszcze kilku dobrych meczów. Mam nadzieję, że właśnie taki będziemy mogli oglądać w niedzielę, bo każda strata punktów byłaby bardzo groźna dla zespołu.

 

 

Przemysław Iwańczyk (Polsat Sport):

- Cokolwiek by nie powiedzieć o metamorfozie jakiej doznała Legia, nie miała ona podłoża czysto piłkarskiego. To kwestia psychologii, a postawa piłkarzy w meczu z Jagiellonią potwierdziła, że w klubie było duszno i zmiana na stanowisku trenera pozwoliła wpuścić do środka powietrze. Zawodnicy zagrali na tyle, na ile było ich stać. Podczas wtorkowego treningu byłem świadkiem czegoś nieprawdopodobnego – euforii po każdej strzelonej bramce w gierce treningowej, takiej, jakby zawodnicy awansowali do Ligi Mistrzów UEFA. Coś się zatem zmieniło i wszędzie czuć to tchnienie. Jestem więc przekonany, że Legia wreszcie odpali – wystarczyło dać luz piłkarzom i pozwolić im na grę w piłkę. Aleksandar Vuković i Marek Saganowski są gwarantami uczciwości i sprawiedliwego podejścia do zawodników, a więc żaden z piłkarzy nie będzie mógł czuć się pokrzywdzony decyzjami trenerów. Nie da się jednak z całą pewnością stwierdzić, że w niedzielę Legia wyjedzie z Zabrza z tarczą, bo to... polska liga. Oczywiście, Wojskowi zawsze są faworytami, zagrają na świeżości, ale im na stadionie Górnika nigdy nie gra się łatwo. Jeśli jednak mecz z Górnikiem wypali – a wiele na to wskazuje – to wszystko zacznie się dla Legii układać bardzo pomyślnie. Lechia ma trudny terminarz, bo gra z Lechem i Cracovią, więc w Warszawie mogą liczyć na wyprzedzenie swoich konkurentów. Jeśli Wojskowi zagrają z taką swobodą i luzem jak w środę, to o rezultat spotkania nie będą musieli się martwić. Kończąc, chciałbym podkreślić jeszcze rolę Kaspera Hamalainena, zawodnika, który czekał na swoją szansę i w sposób niezwykle profesjonalny podchodzącego do swoich obowiązków. Spotkała go za to nagroda w postaci bramki, jednak proponuję wszystkim prześledzić w jaki sposób odebrał piłkę w środku pola przy akcji bramkowej na 3:0. Z takim zaangażowaniem zawodników, Legia może być spokojna swojej przyszłości.

 

 

Andrzej Janisz (Polskie Radio):

- Nie uważam, by Legia była zdecydowanym faworytem tego meczu. Wynikowi meczu z Jagiellonią nie przywiązywałbym aż tak dużego znaczenia, bo zmiany jakich dokonał trener Vuković były kosmetyczne, gdyż największy nacisk został położony na sferę mentalną, to była kwestia odpowiedniej motywacji zawodników. Po drugie, Jagiellonia zagrała bez napastnika, więc nie dochodziła do sytuacji bramkowych. Górnik takiego napastnika ma i to jednego z najlepszych w polskiej lidze. Po trzecie, zastanawiam się nad kwestią determinacji zabrzan, którym zagląda w oczy widmo spadku, więc na boisko wyjdą bardzo mocno nakręceni. Legia z kolei po tej uldze, jaką doznała z Jagiellonią, mogła wpaść w swego rodzaju samozadowolenie, choć oczywiście mam nadzieję, że tak nie jest. Dla mnie mecze Legia - Górnik to klasyki, które pamiętam najbardziej. Spotkania na Śląsku są dla Górnika szczególne, pytanie, czy tak samo szczególne będą dla Legii – tego nie wiem. Wojskowi muszą bardzo uważać na Angulo, ale to taki typ zawodnika, o którym wszyscy mówią, że trzeba na niego zwrócić uwagę, a potem Hiszpan i tak strzela im gole. Jednoznaczne stawianie na wygranie którejkolwiek z drużyn byłoby jasnowidztwem albo hazardem, więc nie pokusiłbym się o obstawienie zwycięzcy.

 


    Legia Warszawa

Komentarze użytkowników

Komentowanie wymaga zalogowania się do systemu

Legia na YouTube

Legia na Facebooku

Legia na Twitterze

FANSTORE

Cena 159
PLN
Cena 69,90
PLN
Cena 249
PLN